{"id":13,"date":"2023-05-04T15:52:54","date_gmt":"2023-05-04T15:52:54","guid":{"rendered":"https:\/\/gawedziarka.pl\/?p=13"},"modified":"2023-05-23T13:13:54","modified_gmt":"2023-05-23T13:13:54","slug":"martwa-kobieta","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/gawedziarka.pl\/?p=13","title":{"rendered":"Martwa kobieta"},"content":{"rendered":"\n<blockquote class=\"wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow\">\n<p><em>Martwa kobieta, to pierwsza bajka, kt\u00f3r\u0105 napisa\u0142am i kt\u00f3ra mia\u0142a dla mnie ogromnie uzdrawiaj\u0105cy wp\u0142yw. To jest bajka o nadziei i wierze, \u017ce w ka\u017cdym momencie naszego \u017cycia mo\u017cemy je zmieni\u0107. Odwr\u00f3ci\u0107 kart\u0119 i zape\u0142ni\u0107 j\u0105 nowymi, \u015bwie\u017cymi ilustracjami. Kolorami i s\u0142owami, kt\u00f3re zmieni\u0105 to, co przesta\u0142o s\u0142u\u017cy\u0107 w to, co potrafi uszcz\u0119\u015bliwi\u0107. Zaprosz\u0105 to, co nadaje lekko\u015bci naszym krokom, przywo\u0142uje u\u015bmiech na usta. Nigdy nie jest za p\u00f3\u017ano, aby zacz\u0105\u0107 \u017cy\u0107<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<hr class=\"wp-block-separator has-alpha-channel-opacity\"\/>\n<\/blockquote>\n\n\n\n<p>Dawno, dawno temu za g\u00f3rami, za lasami \u017cy\u0142a sobie, a mo\u017ce i nie, pewna stara kobieta. W\u0142osy mia\u0142a ju\u017c przemienione w szare kosmyki, cia\u0142o ci\u0119\u017ckie i pomarszczone. Du\u017cy brzuch by\u0142 powodem wielu wyrzut\u00f3w, nie pozwala\u0142 jej kocha\u0107 samej siebie.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie lubi\u0142a luster, nie lubi\u0142a te\u017c wspomina\u0107. Pozamyka\u0142a te wspomnienia jak stare listy w skrzynkach. Nigdy w nie nie zagl\u0105da\u0142a, a\u017c skrzynki pokry\u0142y si\u0119 ci\u0119\u017ckim do starcia kurzem. Wkomponowa\u0142y si\u0119 tak mocno w przestrze\u0144, \u017ce zacz\u0119\u0142y s\u0142u\u017cy\u0107 za stoliki pod koce i narzuty. Ich prawdziwy sens i przeznaczenie zatar\u0142y si\u0119 ca\u0142kowicie.<\/p>\n\n\n\n<p>Stara kobieta by\u0142a wdow\u0105, mia\u0142a dwie c\u00f3rki.<\/p>\n\n\n\n<p>Stara kobieta bardzo lubi\u0142a kwiaty, jednak jedyne kt\u00f3rymi chcia\u0142a si\u0119 zajmowa\u0107 by\u0142y zielone ro\u015bliny w doniczkach w domu. \u017badne z nich nie kwit\u0142y. Ogr\u00f3dek zbyt cz\u0119sto zaniedbywany zamieni\u0142a w trawnik, kt\u00f3ry podlewa\u0142a oraz kosi\u0142a regularnie. Nie by\u0142o wi\u0119c tam miejsca na prawdziw\u0105, dzik\u0105 natur\u0119. Nie by\u0142o kwiat\u00f3w, krzew\u00f3w, drzew. Nie by\u0142o pszcz\u00f3\u0142 czy ptak\u00f3w. Ogr\u00f3dek by\u0142 prosty, zadbany. Pusty i p\u0142aski.<\/p>\n\n\n\n<p>Ma\u0142y domek, w kt\u00f3rym mieszka\u0142a, znajdowa\u0142 si\u0119 w dolinie otoczonej lasem. Dlatego przez wi\u0119ksz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 dnia sta\u0142 w cieniu. Stara kobieta nie by\u0142a chora, nie by\u0142a te\u017c s\u0142aba. By\u0142a stara. Jednak staro\u015b\u0107 tak bardzo kojarzy\u0142a jej si\u0119 z ci\u0119\u017ckim stanem, \u017ce z dnia na dzie\u0144 coraz bardziej wierzy\u0142a, \u017ce nie jest w stanie wyj\u015b\u0107 poza dolin\u0119, aby m\u00f3c cz\u0119\u015bciej przebywa\u0107 w s\u0142o\u0144cu. Czeka\u0142a wi\u0119c na odwiedziny c\u00f3rek, aby m\u00f3c wyrzuci\u0107 z siebie ca\u0142e to cierpienie i ca\u0142y sw\u00f3j \u017cal do \u015bwiata za ci\u0119\u017ckie \u017cycie w cieniu. Cho\u0107 szczerze m\u00f3wi\u0105c, nie potrafi\u0142a sobie wyobrazi\u0107 \u017cadnej innej wersji w\u0142asnego \u017cycia. Najlepiej czu\u0142a si\u0119 w domu. Nie lubi\u0142a zmian. Gdy kt\u00f3ra\u015b z c\u00f3rek opowiada\u0142a jej o planach podr\u00f3\u017cy, czy remoncie domu szczerze si\u0119 dziwi\u0142a. Czy im si\u0119 chce? I zaraz kierowa\u0142a rozmow\u0119 na to, jak bardzo jej si\u0119 nie chce i jak bardzo nie ma si\u0142y. Ksi\u0105\u017cki nie poczyta, bo oczy bol\u0105. Na spacer nie p\u00f3jdzie, bo si\u0119 zm\u0119czy. Nikogo do siebie nie zaprosi, bo trzeba by by\u0142o szykowa\u0107 pocz\u0119stunek. Dom sprz\u0105ta na raty, wi\u0119c zawsze jest co\u015b, na co mo\u017cna ponarzeka\u0107, \u017ce jest jeszcze do zrobienia. Stara kobieta \u017cy\u0142a w przekonaniu, \u017ce ma bardzo wiele obowi\u0105zk\u00f3w. Z drugiej strony dum\u0105 napawa\u0142 j\u0105 fakt, \u017ce jest pracowita i przez ca\u0142e swoje \u017cycie od pracy nie stroni\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Pewnej soboty zacz\u0105\u0142 pada\u0107 bardzo mocny deszcz. Niebo pokryte by\u0142o o\u0142owianymi chmurami. Wia\u0142 zimny, porywisty wiatr. Trzaska\u0142y okiennice. Nieszczelne drzwi wpuszcza\u0142y ch\u0142\u00f3d do sieni. Stara kobieta wiedzia\u0142a, \u017ce w dzie\u0144 taki jak dzi\u015b \u017cadna z c\u00f3rek nie przyjedzie jej odwiedzi\u0107. Oznacza\u0142o to, \u017ce musi sama zadba\u0107 o sw\u00f3j obiad. Z ci\u0119\u017ckim westchnieniem uda\u0142a si\u0119 wi\u0119c do spi\u017carki. Otworzy\u0142a niebieskie drzwi z ty\u0142u kuchni i zesz\u0142a po trzech schodkach do zimnego pomieszczenia. Z \u017calem pomy\u015bla\u0142a o szpinakowych kluseczkach, kt\u00f3re zapewne przywioz\u0142aby starsza c\u00f3rka. Oraz o pysznej pieczonej kaczce, kt\u00f3r\u0105 by\u0107 mo\u017ce przygotowa\u0142aby m\u0142odsza. Spojrza\u0142a w d\u00f3\u0142 i z niech\u0119ci\u0105 pomy\u015bla\u0142a o swoim du\u017cym brzuchu. Tak cz\u0119sto ma ochot\u0119 na co\u015b pysznego, ale ten brzuch zabiera jej ca\u0142\u0105 przyjemno\u015b\u0107 z jedzenia. Westchn\u0119\u0142a z niech\u0119ci\u0105 i zmieni\u0142a plany. Przygotuje sobie co\u015b lekkostrawnego. Na najwy\u017cszej p\u00f3\u0142ce sta\u0142 przewi\u0105zany sznurkiem lniany worek z ry\u017cem. Przysun\u0119\u0142a sobie taboret i stan\u0119\u0142a na nim jedn\u0105 nog\u0105. Po czym machaj\u0105c r\u0119koma desperacko pr\u00f3bowa\u0142a utrzyma\u0107 si\u0119 na chwiej\u0105cym sto\u0142ku. Nie uda\u0142o si\u0119. Gdy upad\u0142a uderzy\u0142a g\u0142ow\u0105 w kamienn\u0105 pod\u0142og\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Otworzy\u0142a oczy i zobaczy\u0142a przera\u017caj\u0105co brzydk\u0105 kobiet\u0119 pochylon\u0105 nad sob\u0105 w kucki. Mia\u0142a pomarszczon\u0105 twarz, oczy ma\u0142e, prawie bezrz\u0119sne, t\u0142uste, cienkie w\u0142osy na g\u0142owie. Nos krzywy i opatrzony kurzajk\u0105. Z\u0119by \u017c\u00f3\u0142te i krzywe, a z ust brzydko jej pachnia\u0142o. Stara kobieta wzdrygn\u0119\u0142a si\u0119 odruchowo i odsun\u0119\u0142a od przera\u017aliwej staruchy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co Ty tutaj robisz? Kim jeste\u015b? \u2013 poczu\u0142a strach, kt\u00f3ry \u015bcisn\u0105\u0142 jej gard\u0142o. Kim jest ten intruz w jej w\u0142asnej spi\u017carni?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ty mnie nie odwiedzasz, wi\u0119c to ja przysz\u0142am do Ciebie. Ale ja nie lubi\u0119 si\u0119 fatygowa\u0107 bez powodu. Wi\u0119c mam nadziej\u0119, \u017ce dasz mi dobry pow\u00f3d \u2013 g\u0142os staruchy by\u0142 mocny, stalowy. Nie spuszcza\u0142a wzroku z podpartej na \u0142okciu starej kobiety.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Kim Ty jeste\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jaga.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Baba Jaga? \u2013 bezwiednie prychn\u0119\u0142a stara kobieta.<\/p>\n\n\n\n<p>Starucha nie skrzywi\u0142a si\u0119, nie zmieni\u0142a te\u017c swojej pozycji, nie zrobi\u0142a \u017cadnego ruchu, a jednak stara kobieta poczu\u0142a strach pe\u0142zn\u0105cy jej po karku. W jednej chwili zrozumia\u0142a kto odwiedzi\u0142 jej dom. Podnios\u0142a si\u0119 i ostro\u017cnie postawi\u0142a ci\u0119\u017car na stopach. Nic jej nie bola\u0142o. Odetchn\u0119\u0142a cicho z ulg\u0105. Starucha odezwa\u0142a si\u0119 z przek\u0105sem.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jestem g\u0142odna, przeby\u0142am d\u0142ug\u0105 drog\u0119. Mieszkasz bardzo daleko, z ka\u017cdym rokiem coraz dalej.<\/p>\n\n\n\n<p>Stara kobieta nie rozumia\u0142a, jak odleg\u0142o\u015b\u0107 mo\u017ce si\u0119 zmienia\u0107 z biegiem czasu. Zdecydowa\u0142a si\u0119 jednak nie zadawa\u0107 zb\u0119dnych pyta\u0144 i zrobi\u0107 wszystko, aby Baba Jaga jak najszybciej opu\u015bci\u0142a jej dom.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; W\u0142a\u015bnie planowa\u0142am przygotowa\u0107 co\u015b do jedzenia, ch\u0119tnie si\u0119 podziel\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Ponownie si\u0119gn\u0119\u0142a po worek z ry\u017cem, wzi\u0119\u0142a te\u017c kilka jab\u0142ek, planuj\u0105c jaki\u015b prosty, szybki pocz\u0119stunek.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; O nie, nie, nie. Ja lubi\u0119 dobrze zje\u015b\u0107. Mam wtedy lepszy humor. A po jedzeniu porozmawiamy. Przygotuj zup\u0119 szczawiow\u0105 z kilkoma jajkami \u2013 starucha obliza\u0142a wargi \u2013 niech b\u0119dzie kwa\u015bna i \u015bwie\u017ca, cierpka na j\u0119zyku. Do tego na boku gotowane ziemniaki z podsma\u017can\u0105 cebulk\u0105. Na drugie danie ch\u0119tnie zjem pierogi z jagodami z du\u017c\u0105 ilo\u015bci\u0105 s\u0142odkiej \u015bmietany \u2013 przypuszczam, \u017ce nie masz nic na deser, wi\u0119c zadowol\u0119 si\u0119 poziomkami.<\/p>\n\n\n\n<p>Stara kobieta patrzy\u0142a bez s\u0142owa, a oczy stawa\u0142y jej si\u0119 coraz wi\u0119ksze. Czu\u0142a te\u017c jak w brzuchu jej burczy i od samego opisu staje si\u0119 cieplejsza i mi\u0119ksza. Szczawiowa, pierogi i poziomki. Brzmia\u0142o pysznie, brzmia\u0142o lekko, acz syc\u0105co. Och, brzmia\u0142o tak zach\u0119caj\u0105co! A\u017c zmarszczy\u0142a brwi na wspomnienie ry\u017cu z jab\u0142kami jaki na szybko chcia\u0142a przygotowa\u0107. Nagle zapragn\u0119\u0142a wybra\u0107 si\u0119 na poblisk\u0105 \u0142\u0105k\u0119, gdzie wiedzia\u0142a, \u017ce rosn\u0105 poziomki i gdzie na pewno znajdzie zielony szczaw. Jajka ma \u015bwie\u017ce z wczorajszej dostawy od s\u0105siada, ziemniaki \u017c\u00f3\u0142te i m\u0105czaste le\u017ca\u0142y w k\u0105cie sieni. Wr\u00f3ci\u0142y do kuchni. Powstrzyma\u0142a si\u0119 od pro\u015bby o pomoc. Starucha zreszt\u0105 jakby nigdy nic swobodnie zdj\u0119\u0142a buty, przesz\u0142a do pomieszczenia obok i siad\u0142a zamaszy\u015bcie na najwygodniejszym fotelu. Rozkaza\u0142a poda\u0107 sobie s\u0142odzon\u0105 miodem herbat\u0119 z czarnego bzu. Przymkn\u0119\u0142a oczy i zdawa\u0142a si\u0119 drzema\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Tymczasem deszcz przesta\u0142 pada\u0107 i zza chmur wyjrza\u0142o s\u0142o\u0144ce. Stara kobieta owin\u0119\u0142a si\u0119 swetrem i wzi\u0119\u0142a w d\u0142o\u0144 koszyk, do kt\u00f3rego w\u0142o\u017cy\u0142a ma\u0142y no\u017cyk. Na dworze przepi\u0119knie pachnia\u0142o zroszon\u0105 deszczem traw\u0105. Gdy znalaz\u0142a si\u0119 na \u0142\u0105ce z wdzi\u0119czno\u015bci\u0105 wdycha\u0142a zapach mokrego lasu, kt\u00f3ry otacza\u0142 \u0142\u0105k\u0119 z trzech stron. Gdy zrywa\u0142a szczaw i poziomki towarzyszy\u0142 jej \u015bpiew jakiego\u015b ptaszka. S\u0142o\u0144ce przyjemnie ogrzewa\u0142o jej sk\u00f3r\u0119. Czas min\u0105\u0142 szybko i przyjemnie. Wr\u00f3ci\u0142a do domu, nastawi\u0142a warzywny bulion, obra\u0142a ziemniaki, przygotowa\u0142a ciasto na pierogi oraz farsz z jag\u00f3d, kt\u00f3re jeszcze przed deszczem zd\u0105\u017cy\u0142a zebra\u0107 z samego rana. Ah, zebra\u0142am jagody, a chcia\u0142am je\u015b\u0107 ry\u017c! Pomy\u015bla\u0142a dziwi\u0105c si\u0119 samej sobie. Chcia\u0142a co prawda upiec bu\u0142eczki z jagodami i pocz\u0119stowa\u0107 c\u00f3rki, ale pomys\u0142 pierog\u00f3w by\u0142 r\u00f3wnie apetyczny. Kiedy wszystko by\u0142o gotowe zaprosi\u0142a Bab\u0119 Jag\u0119 do sto\u0142u.<\/p>\n\n\n\n<p>Jaga jad\u0142a du\u017co, zjad\u0142a tak du\u017co, \u017ce stara kobieta ba\u0142a si\u0119 \u017ce dla niej nie starczy. Zreszt\u0105 sama si\u0119ga\u0142a po jedzenie dopiero gdy by\u0142a pewna, \u017ce starucha na\u0142o\u017cy\u0142a sobie tyle, ile potrzebuje. Dziwi\u0142a si\u0119, bo Baba Jaga by\u0142a ko\u015bcista. Naprawd\u0119 wygl\u0105da\u0142o jakby nie mia\u0142a krztyny mi\u0119\u015bni, czy t\u0142uszczu na ko\u015bciach. Gdzie to chude cia\u0142o mie\u015bci takie pok\u0142ady jedzenia?<\/p>\n\n\n\n<p>Starucha obliza\u0142a palce i usta. Po czym wytar\u0142a je serwetk\u0105. Odbi\u0142a z zadowoleniem i wr\u00f3ci\u0142a na fotel, machaj\u0105c na star\u0105 gospodyni\u0119 d\u0142oni\u0105 i sk\u0142aniaj\u0105c j\u0105 do pod\u0105\u017cenia za sob\u0105. Stara kobieta st\u0142umi\u0142a niezadowolenie. Nie lubi\u0142a pozostawia\u0107 nieumytych naczy\u0144. Czu\u0142a jak ci\u0105\u017cy jej ten niezrobiony obowi\u0105zek. Starucha nic sobie nie robi\u0142a z jej zmarszczonych brwi. Usiad\u0142a na fotelu i zacz\u0119\u0142a co\u015b mrucze\u0107 pod nosem. Nagle pojawi\u0142y si\u0119 przed nimi trzy skrzynie. Stara kobieta z trudno\u015bci\u0105 rozpozna\u0142a skrzynie, w kt\u00f3rych umie\u015bci\u0142a listy i inne pami\u0105tki. Nie zagl\u0105da\u0142a tam od chwili w\u0142o\u017cenia tam swoich wspomnie\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; D\u0142ugo czeka\u0142am a\u017c si\u0119 obudzisz. D\u0142ugo czeka\u0142am a\u017c otworzysz oczy i spojrzysz na siebie, na swoje \u017cycie. A\u017c zaczniesz pyta\u0107 i zaczniesz na te pytania znajdowa\u0107 odpowiedzi. Nie s\u0105dzi\u0142am, \u017ce kobieta mo\u017ce by\u0107 martwa za \u017cycia tak d\u0142ugo. A jednak jest Was wiele. Lata mijaj\u0105, a mnie wci\u0105\u017c opanowuje ogromna z\u0142o\u015b\u0107 na Wasz\u0105 g\u0142upot\u0119. Wczoraj \u015bni\u0142a\u015b o m\u0119\u017cczy\u017anie, kt\u00f3ry grozi\u0142 Ci no\u017cem. Widzia\u0142a\u015b jaki jest du\u017cy, niebezpieczny, bezwzgl\u0119dny. I zacz\u0119\u0142a\u015b si\u0119 broni\u0107. Dusi\u0142 Ci\u0119, ale zamiast odpu\u015bci\u0107 robi\u0142a\u015b wszystko co w Twojej mocy walcz\u0105c o oddech. Dlatego dzi\u015b, gdy spad\u0142a\u015b ze sto\u0142ka zjawi\u0142am si\u0119 ja, a nie moja przyjaci\u00f3\u0142ka Kostucha. Pani Ko\u015bci mia\u0142a dzi\u015b zabra\u0107 Ci\u0119 do swojego kr\u00f3lestwa. Ale z powodu tego snu chc\u0119 da\u0107 Ci jeszcze kilka chwil \u017cycia. Chc\u0119 Ci r\u00f3wnie\u017c da\u0107 mo\u017cliwo\u015b\u0107 uzdrowienia swego rodu. Skoro zacz\u0119\u0142a\u015b si\u0119 budzi\u0107, pracuj, a kobiety kt\u00f3re przyjd\u0105 tu po Tobie nie podziel\u0105 Twojego losu. Czas przerwa\u0107 t\u0105 ni\u0107. Utka\u0107 now\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; W pierwszej skrzyni znajduje si\u0119 Twoje \u017cycie. Chc\u0119, \u017ceby\u015b otworzy\u0142a skrzyni\u0119 i przejrza\u0142a ka\u017cde wspomnienie, ka\u017cde marzenie, zobaczy\u0142a ka\u017cd\u0105 osob\u0119, kt\u00f3r\u0105 spotka\u0142a\u015b. Patrz szeroko otwartymi oczami. Nie wolno Ci ich zamyka\u0107, nie wolno odwraca\u0107 g\u0142owy, nie wolno opuszcza\u0107 pomieszczenia, nie wolno zatrzasn\u0105\u0107 wieka. Patrz szeroko otwartymi oczami. Opowiesz mi potem co widzia\u0142a\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p>Stara kobieta dr\u017c\u0105cymi d\u0142o\u0144mi otworzy\u0142a pos\u0142usznie wieko skrzyni. A\u017c si\u0119 zach\u0142ysn\u0119\u0142a od nadmiaru wra\u017ce\u0144. D\u0142ugo sta\u0142a nad skrzyni\u0105, w pewnym momencie dr\u017c\u0105ce nogi jej nie utrzyma\u0142y, opad\u0142a wi\u0119c, wspar\u0142a d\u0142onie o brzegi skrzyni i dalej patrzy\u0142a. Po twarzy lecia\u0142y jej \u0142zy. Nie powstrzymywa\u0142a ich, nie wyciera\u0142a d\u0142o\u0144mi, nie pr\u00f3bowa\u0142a ukry\u0107. Szloch coraz cz\u0119\u015bciej wstrz\u0105sa\u0142 jej cia\u0142em. Czu\u0142a jednak ulg\u0119. Im wi\u0119cej tych \u0142ez lecia\u0142o, tym \u0142atwiej jej by\u0142o patrze\u0107 w skrzyni\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Baba Jaga obserwowa\u0142a star\u0105 kobiet\u0119 uwa\u017cnie. Nie okazywa\u0142a zniecierpliwienia. Nie wida\u0107 by\u0142o po niej r\u00f3wnie\u017c zadowolenia. Mija\u0142y d\u0142ugie godziny. W pewnym momencie stara kobieta podnios\u0142a si\u0119 i odwr\u00f3ci\u0142a w kierunku Baby Jagi. Pokiwa\u0142a g\u0142ow\u0105. To wystarczy\u0142o, starucha machn\u0119\u0142a d\u0142oni\u0105 i wieko skrzyni opad\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co widzia\u0142a\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Widzia\u0142am swoj\u0105 niewinno\u015b\u0107, ale i swoj\u0105 g\u0142upot\u0119. Widzia\u0142am dziecko, kt\u00f3re nie nauczy\u0142o si\u0119 jak by\u0107 kobiet\u0105. Widzia\u0142am swoj\u0105 krzywd\u0119, kt\u00f3ra przy\u0107mi\u0142a mi wzrok na wszystko inne. Widzia\u0142am lenistwo, poczucie winy, wstyd, \u017cal, i du\u017co strachu. Brak ch\u0119ci dzia\u0142ania.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; A czego nie widzia\u0142a\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Marze\u0144, talent\u00f3w, prawdziwego szcz\u0119\u015bcia. Ale w tamtym \u017cyciu nie widzia\u0142am siebie i nie widzia\u0142am moich c\u00f3rek. By\u0142am nie tylko martwa, by\u0142am te\u017c \u015blepa. \u2013 Ramionami gospodyni wstrz\u0105sn\u0105\u0142 kolejny szloch.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Martwi nie widz\u0105. S\u0105 martwi.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie by\u0142o sarkazmu w g\u0142osie Jagi, raczej zniecierpliwienie jak wolno uczy si\u0119 stara kobieta.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Teraz otw\u00f3rz drug\u0105 skrzyni\u0119. W\u0142\u00f3\u017c do niej obrazy, za kt\u00f3rymi t\u0119skni Twoja dusza. Nape\u0142nij j\u0105 marzeniami, moc\u0105, talentami, szcz\u0119\u015bciem. Wszystkim, co zapraszasz do swojego \u017cycia.<\/p>\n\n\n\n<p>I teraz zdarza\u0142o si\u0119, \u017ce z oczu starej kobiety pop\u0142yn\u0119\u0142y \u0142zy. By\u0142y one jednak l\u017cejsze, witane z u\u015bmiechem. Postawa kobiety zmieni\u0142a si\u0119. Plecy wyprostowa\u0142a, pewnie i mocno stoj\u0105c na stopach. Coraz cz\u0119\u015bciej d\u0142o\u0144mi dotyka\u0142a swojego brzucha. Ale bez niech\u0119ci, raczej bezwiednie, jakby upewnia\u0142a si\u0119, \u017ce wk\u0142ada takie jako\u015bci do skrzyni, jakich rzeczywi\u015bcie potrzebuje.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dobrze \u2013 powiedzia\u0142a Jaga, gdy kobieta ponownie zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 w jej kierunku. \u2013 Teraz zamknij i t\u0105 skrzyni\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Sp\u00f3jrz. Mam przy sobie surow\u0105 prz\u0119dz\u0119, bia\u0142\u0105 \u015bwiec\u0119, szmacian\u0105 laleczk\u0119, kryszta\u0142ow\u0105 kulk\u0119, ciep\u0142y, kolorowy koc, grud\u0119 czarnej ziemi, jab\u0142ko oraz czerwon\u0105 r\u00f3\u017c\u0119 z kolcami. Wybierz jeden przedmiot, kt\u00f3ry b\u0119dziesz mog\u0142a w\u0142o\u017cy\u0107 do trzeciej skrzyni. To b\u0119dzie lekcja, kt\u00f3r\u0105 b\u0119dziesz mog\u0142a podzieli\u0107 si\u0119 z Twoimi c\u00f3rkami. Symbol, kt\u00f3ry b\u0119dziesz mog\u0142a przekaza\u0107. Wybieraj.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Ale co one oznaczaj\u0105, ja niewiele rozumiem. Potrzebuj\u0119 wi\u0119cej czasu, potrzebuj\u0119\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Grzmot za oknem wdar\u0142 si\u0119 w zdanie starej kobiety. Z przestrachem zobaczy\u0142a z\u0142o\u015b\u0107 i zniecierpliwienie maluj\u0105ce si\u0119 na twarzy Baby Jagi. Przez chwil\u0119 zapomnia\u0142a z kim rozmawia. Starucha nie mia\u0142a czasu na jej l\u0119ki i niepewno\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Stara kobieta przeprosi\u0142a sk\u0142aniaj\u0105c g\u0142ow\u0119 przed staruch\u0105. Rozumia\u0142a jej gniew. Po\u0142o\u017cy\u0142a d\u0142onie na brzuchu, zamkn\u0119\u0142a oczy, zajrza\u0142a w siebie. Po zaledwie trzech uderzeniach serca poczu\u0142a pewno\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Szmacian\u0105 laleczk\u0119. Prosz\u0119, czy mog\u0119 w\u0142o\u017cy\u0107 do skrzyni szmacian\u0105 laleczk\u0119?<\/p>\n\n\n\n<p>Baba Jaga bez s\u0142owa poda\u0142a jej wybrany przedmiot patrzy\u0142a te\u017c jak ostro\u017cnie wk\u0142ada j\u0105 do skrzyni. Gdy stara gospodyni ponownie zwr\u00f3ci\u0142a twarz w kierunki Baby Jagi, tej ju\u017c nie by\u0142o. Odetchn\u0119\u0142a z ulg\u0105. I z wdzi\u0119czno\u015bci\u0105 spojrza\u0142a na wszystkie trzy skrzynie.<\/p>\n\n\n\n<p>Tydzie\u0144 p\u00f3\u017aniej odwiedzi\u0142y j\u0105 c\u00f3rki. Wys\u0142a\u0142a im wcze\u015bniej kr\u00f3tkie listy zapraszaj\u0105c na obiad i prosz\u0105c, aby nic ze sob\u0105 nie zabiera\u0142y. Napisa\u0142a, \u017ce pragnie sp\u0119dzi\u0107 z nimi przyjemnie dzie\u0144 i aby traktowa\u0142y go jak prawdziwe wakacje. Zadziwione weso\u0142ym tonem list\u00f3w c\u00f3rki przyby\u0142y do domu starej matki z samego rana. Z zaskoczeniem spotka\u0142y j\u0105 ju\u017c w ogr\u00f3dku, kt\u00f3ry przekopywa\u0142a. Po przywitaniu, matka zacz\u0119\u0142a im opowiada\u0107 swoje plany co do ogr\u00f3dka. Pokazywa\u0142a za \u015bmiechem ubrudzone ziemi\u0105 d\u0142onie. Po przekroczeniu sieni w nosach zakr\u0119ci\u0142y im si\u0119 przepi\u0119kne zapachy. Matka przygotowa\u0142a prawdziw\u0105 uczt\u0119. Dodatkowo pali\u0142a jakie\u015b zio\u0142a w kominku, co dawa\u0142o intryguj\u0105cy, acz bardzo przyjemny zapach w jadalni. W oknach zawiesi\u0142a mn\u00f3stwo kryszta\u0142owych kuleczek, kt\u00f3re t\u0119czowo roz\u015bwietla\u0142y pomieszczenie. W wazonie i w doniczkach sta\u0142y pi\u0119knie kwitn\u0105ce kwiaty. Czerwone r\u00f3\u017ce rozgo\u015bci\u0142y si\u0119 na samym \u015brodku sto\u0142u. Na ulubionym fotelu matki le\u017ca\u0142y kolorowe koce.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tyle zd\u0105\u017cy\u0142am zrobi\u0107. Patrzcie, pytajcie je\u015bli chcecie. \u2013 \u015amia\u0142a si\u0119 matka widz\u0105c ich zaskoczone twarze. \u2013 Widzicie, chcia\u0142am zaprosi\u0107 \u017cycie do mojego domu. I kolory i zapachy. Wszystko, co pi\u0119kne. Dopiero zacz\u0119\u0142am, a tyle jeszcze mam pomys\u0142\u00f3w! Ale zacznijmy od \u015bniadania. Siadajcie.<\/p>\n\n\n\n<p>Matka i c\u00f3rki sp\u0119dzi\u0142y pi\u0119kny dzie\u0144, posz\u0142y nawet na spacer do lasu, wracaj\u0105c zerwa\u0142y czerwone, soczyste poziomki. Pod wiecz\u00f3r matka ponownie rozpali\u0142a ogie\u0144 w kominku i wr\u0119czy\u0142a c\u00f3rkom mi\u0119ciutkie, kolorowe koce, aby si\u0119 okry\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>Przyd\u017awiga\u0142a te\u017c skrzynie.<\/p>\n\n\n\n<p>Zacz\u0119\u0142a im opowiada\u0107 o ich zawarto\u015bci. Wiele godzin zaj\u0119\u0142o jej przedstawienie trudnych wspomnie\u0144. Nast\u0119pnie opowiada\u0142a c\u00f3rkom o swoich marzeniach, planach, nowych jako\u015bciach w \u017cyciu. Tu\u017c przed \u015bwitem wyj\u0119\u0142a laleczk\u0119 z trzeciej skrzyni.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Trzecia skrzynia to jest lekcja, kt\u00f3r\u0105 chc\u0119 przekaza\u0107 kobietom, kt\u00f3re w rodzie pojawi\u0105 si\u0119 po mnie. Ta laleczka symbolizuje dla mnie moje wewn\u0119trzne ja. Za ka\u017cdym razem gdy na ni\u0105 patrz\u0119 przychodzi mi na my\u015bl co\u015b innego. Raz, \u017ce jest we mnie wci\u0105\u017c ma\u0142a dziewczynka, kt\u00f3ra potrzebuje uwagi. Raz, \u017ce laleczka to przecie\u017c symbol beztroskiej zabawy i zaraz my\u015bl\u0119 na co mam dzi\u015b ochot\u0119, jak\u0105 przyjemno\u015b\u0107 sobie sprawi\u0107. Innym razem patrz\u0119 i widz\u0119 w niej powierniczk\u0119 smutk\u00f3w, kt\u00f3r\u0105 mog\u0119 \u015bcisn\u0105\u0107 w ramionach i pozwoli\u0107 p\u0142yn\u0105\u0107 \u0142zom. Innymi s\u0142owy ta laleczka to ka\u017cda z nas. Kocham i akceptuj\u0119 ka\u017cdy m\u00f3j aspekt, ka\u017cd\u0105 emocj\u0119. I dobrze, \u017ce jest taka ma\u0142a. Bo to znaczy \u017ce ka\u017cdy aspekt i ka\u017cd\u0105 emocj\u0119 jestem w stanie przywita\u0107, przytuli\u0107, transformowa\u0107 je\u015bli trzeba. Ka\u017cdej po\u015bwi\u0119ci\u0107 uwag\u0119, a jednocze\u015bnie nie da\u0107 si\u0119 im poch\u0142on\u0105\u0107. Wszystko w nas jest wa\u017cne. Wszystko jest cenne. Wszystko mo\u017cemy do siebie przytuli\u0107. Ukocha\u0107. I zawsze mo\u017cemy sobie przypomnie\u0107, \u017ce \u017cycie mo\u017ce by\u0107 pi\u0119kne, pe\u0142ne u\u015bmiechu i zabawy. Oraz m\u0105dro\u015bci, trzeba tylko uwa\u017cnie patrze\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Stara matka wysz\u0142a przed dom. Czu\u0142a, \u017ce c\u00f3rki potrzebuj\u0105 czasu, aby przyswoi\u0107 sobie wszystko, co dzi\u015b us\u0142ysza\u0142y. Czu\u0142a si\u0119 bardzo szcz\u0119\u015bliwa i bardzo wdzi\u0119czna. I czu\u0142a rado\u015b\u0107, \u017ce oto zaczyna si\u0119 nowy dzie\u0144. Po\u0142o\u017cy\u0142a d\u0142o\u0144 na sercu dzi\u0119kuj\u0105c Babie Jadze, \u017ce ta pokona\u0142a d\u0142ug\u0105 drog\u0119 do jej domu i \u017ce ma jeszcze troch\u0119 czasu, zanim odwiedzi j\u0105 Kostucha.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dawno, dawno temu za g\u00f3rami, za lasami \u017cy\u0142a sobie, a mo\u017ce i nie, pewna stara kobieta. W\u0142osy mia\u0142a ju\u017c przemienione w szare kosmyki, cia\u0142o ci\u0119\u017ckie i pomarszczone. Du\u017cy brzuch by\u0142 powodem wielu wyrzut\u00f3w, nie pozwala\u0142 jej kocha\u0107 samej siebie. Nie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":28,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4],"tags":[],"class_list":["post-13","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-basnie","bwp-masonry-item","bwp-col-3","bwp-post-has-title"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/13","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=13"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/13\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":91,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/13\/revisions\/91"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/28"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=13"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=13"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=13"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}