{"id":230,"date":"2023-12-28T08:55:16","date_gmt":"2023-12-28T08:55:16","guid":{"rendered":"https:\/\/gawedziarka.pl\/?p=230"},"modified":"2024-03-03T21:09:48","modified_gmt":"2024-03-03T21:09:48","slug":"w-gorach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/gawedziarka.pl\/?p=230","title":{"rendered":"W g\u00f3rach"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dawno, dawno temu, \u017cy\u0142a sobie, a mo\u017ce i nie, m\u0105dra c\u00f3rka g\u00f3rala. Mia\u0142a w sobie dzik\u0105 si\u0142\u0119 przyrody i nieskaziteln\u0105 czysto\u015b\u0107 intuicji. Wraz z ojcem \u017cyli w wysokich, trudnodost\u0119pnych g\u00f3rach. W g\u00f3rach, w kt\u00f3rych panowa\u0142a wieczna zima. Bardzo byli szcz\u0119\u015bliwi na tym surowym, pi\u0119knym odludziu. Niestety, po \u015bmierci swego ojca, kt\u00f3ry samotnie j\u0105 wychowywa\u0142, Karolina dosta\u0142a si\u0119 pod opiek\u0119 ludzi z nizin. Ludzi, kt\u00f3rzy przyrody nie rozumieli, Natury nie widzieli jako Nauczyciela i nigdy nie zaznali zimy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pocz\u0105tkowo Karolina bardzo si\u0119 m\u0119czy\u0142a mieszkaj\u0105c w\u015br\u00f3d nich. Ucieka\u0142a w \u015bwiat fantazji obserwuj\u0105c barwy zsy\u0142ane jej przez s\u0142o\u0144ce zagl\u0105daj\u0105ce przez grube szyby chaty. Zapatrywa\u0142a si\u0119 w drobiny kurzu unosz\u0105ce si\u0119 na tle otwartych na o\u015bcie\u017c drzwi. I powoli zapomina\u0142a, \u017ce \u017cy\u0107 mo\u017cna inaczej. Powoli przywyka\u0142a. Nasi\u0105ka\u0142a \u201etradycj\u0105\u201d i tylko od czasu do czasu odzywa\u0142 si\u0119 w niej g\u0142\u00f3d, kt\u00f3rego nie potrafi\u0142a zaspokoi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W\u0142a\u015bnie rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 trzeci rok, kt\u00f3ry sp\u0119dza\u0142a \u017cyj\u0105c na nizinach. Trzecia rocznica \u015bmierci ojca. Tego ranka obudzi\u0142a si\u0119 z uczuciem rado\u015bci. Czu\u0142a si\u0119 gotowa na zmiany. Wspomnia\u0142a ojca i to wspomnienie skierowa\u0142o jej my\u015bli ku g\u00f3rom i zimie. Karolina u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 delikatnie do siebie. Przeci\u0105gn\u0119\u0142a si\u0119 i wsta\u0142a nie zwlekaj\u0105c ani chwili. Nie czeka\u0142a na reszt\u0119 domownik\u00f3w. Naszykowa\u0142a sobie kanapki na drog\u0119 oraz szczeln\u0105 kank\u0119 na wod\u0119. Za\u0142o\u017cy\u0142a wszystkie swoje halki oraz dwie grube sp\u00f3dnice, d\u0142ugie, sk\u00f3rzane buty wype\u0142nione we\u0142n\u0105 i ci\u0119\u017ck\u0105, ciep\u0142\u0105 cuch\u0119 \u2013 wierzchnie okrycie stosowane w jej rodzinie od pokole\u0144. Okrycie kt\u00f3re pocz\u0105tkowo wzbudzi\u0142o sporo \u017cart\u00f3w i zaskoczonych spojrze\u0144. Zawin\u0119\u0142a szyj\u0119 w gruby szal, za\u0142o\u017cy\u0142a na d\u0142onie czerwone r\u0119kawice, a na g\u0142ow\u0119 grub\u0105 br\u0105zow\u0105 czap\u0119. Wszystko wykonane przez siebie z najlepszej owczej we\u0142ny. Za pazuch\u0119 w\u0142o\u017cy\u0142a kilka zi\u00f3\u0142 i przypraw, kt\u00f3re mia\u0142y j\u0105 rozgrza\u0107 lub wzmocni\u0107, jak czosnek, czy go\u017adziki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Gdy tylko dosz\u0142a do pierwszych wzniesie\u0144 w nozdrza uderzy\u0142 j\u0105 powiew mro\u017anego powietrza. G\u00f3ry przepi\u0119knie przywita\u0142y j\u0105 jaskraw\u0105 biel\u0105 i czystym niebem bez jednej chmurki. S\u0142o\u0144ce delikatnie rozgrzewa\u0142o Ziemi\u0119. Tak \u0142atwo by\u0142o jej teraz bra\u0107 g\u0142\u0119bokie oddechy. Policzki szczypa\u0142 Dziadek Mr\u00f3z. Ten sam, kt\u00f3ry tak pi\u0119knie pobieli\u0142 drzewa. Ten sam, kt\u00f3ry gdy by\u0142a malutka malowa\u0142 dla niej najpi\u0119kniejsze obrazy na szybie \u2013 tam, w domu&#8230; Tak lubi\u0142a w\u00f3wczas chucha\u0107 w jego dzie\u0142a, a potem wybiega\u0142a przed drzwi, \u017ceby \u0142apa\u0107 krople sp\u0142ywaj\u0105ce z sopli na j\u0119zyk. Rozbawiona wspomnieniem zerwa\u0142a malutki sopel z ga\u0142\u0119zi i rozgryz\u0142a go z\u0119bami. Mro\u017ano na zewn\u0105trz, orze\u017awiaj\u0105co w \u015brodku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Czu\u0142a si\u0119 pe\u0142na si\u0142, zachwyconymi oczami ch\u0142on\u0119\u0142a biel wok\u00f3\u0142. Mia\u0142a wra\u017cenie, \u017ce ta biel zassa\u0142a wszystkie inne kolory. Kolory to rozszczepiony promie\u0144 \u015bwiat\u0142a, a biel jest w\u015br\u00f3d nich niczym doskona\u0142a w swej prostocie kr\u00f3lowa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Karolina wiedzia\u0142a, \u017ce czeka j\u0105 ci\u0119\u017cka w\u0119dr\u00f3wka. Jednak nie przewidzia\u0142a, jak bardzo jej cia\u0142o rozleniwi\u0142o si\u0119, jak szybko oddech si\u0119 sp\u0142yca, jak mocno i nier\u00f3wno mo\u017ce bi\u0107 jej serce z wysi\u0142ku. Po kilku kilometrach dziewczyna odnios\u0142a wra\u017cenie, \u017ce si\u0119 zgubi\u0142a, dlatego zawr\u00f3ci\u0142a szukaj\u0105c w\u015br\u00f3d bieli znak\u00f3w, kt\u00f3re pomog\u0142yby jej si\u0119 zorientowa\u0107, gdzie jest. Po d\u0142ugich, wype\u0142nionych niepewno\u015bci\u0105 minutach dostrzeg\u0142a dwie zakrzywione, nachodz\u0105ce na siebie sosny. By\u0142 to swoisty portal. To tutaj przychodzi\u0142a z ojcem, gdy czu\u0142a si\u0119 z\u0142a, zraniona, samotna lub smutna. Gdy targa\u0142y ni\u0105 emocje, kt\u00f3rych nie potrafi\u0142a ukoi\u0107. Stali w\u00f3wczas po jednej stronie otworu stworzonego przez \u017cywe drzewa i pozwalali tym emocjom by\u0107. A te, gdy dosta\u0142y odpowiednio du\u017co miejsca i uwagi, nabrzmiewa\u0142y i nabrzmiewa\u0142y, aby powoli rozmywa\u0107 si\u0119, zintegrowane i zaspokojone. W\u00f3wczas ojciec wskazywa\u0142 d\u0142oni\u0105 otw\u00f3r, przez kt\u00f3ry Karolina przechodzi\u0142a, ju\u017c z wyciszon\u0105 g\u0142ow\u0105. Nast\u0119pnie, zgodnie z rytua\u0142em, ojciec pyta\u0142, jak wygl\u0105da \u015bwiat po drugiej stronie. A dziewczyna zawsze odpowiada\u0142a tak samo: Wygl\u0105da dok\u0142adnie tak, jak powinien. Przechodzi\u0142a ponownie przez pnie sosen, by znale\u017a\u0107 si\u0119 w ramionach ojca. On, trzymaj\u0105c c\u00f3rk\u0119 w pewnym, bezpiecznym u\u015bcisku, ko\u0144czy\u0142 rytua\u0142 s\u0142owami: Wszystko, co si\u0119 dzieje, ma sens. Prowadzi nas krok za krokiem przez \u017bycie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zapatrzy\u0142a si\u0119 w sosny, zagubiona we wspomnieniach. Pewnie dlatego w pierwszej chwili go nie dostrzeg\u0142a. Po drugiej stronie sosen sta\u0142 m\u0119\u017cczyzna. M\u0142ody m\u0119\u017cczyzna, o ognistorudych w\u0142osach i brodzie, z mocnymi szcz\u0119kami i zielonymi oczami. Patrzy\u0142 na ni\u0105. Czeka\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Karolina zawaha\u0142a si\u0119. Nieznane dot\u0105d uczucie l\u0119ku ogarn\u0119\u0142o ca\u0142e jej cia\u0142o. Nieznajomy, mimo \u017ce si\u0119 nie poruszy\u0142, wygl\u0105da\u0142 bardzo swobodnie we w\u0142asnym ciele. Natomiast jej w\u0142asne, zmro\u017cone i zesztywnia\u0142e, nie pozwala\u0142o jej na wykonanie jakiegokolwiek ruchu. G\u0142owa krzycza\u0142a do st\u00f3p, a stopy w ci\u0119\u017ckim bezruchu sta\u0142y wmurowane w udeptany \u015bnieg. Mija\u0142 czas, ale chyba tylko dla niej. Wiatr targa\u0142 jej sp\u00f3dnicami, szarpa\u0142 za w\u0142osy, ale nie widzia\u0142a by w jakikolwiek spos\u00f3b poruszy\u0142 nieznajomym.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Kim jeste\u015b? Co tu robisz? \u2013 uda\u0142o jej si\u0119 wyszepta\u0107. Dopiero po wypowiedzeniu tych kilku s\u0142\u00f3w poczu\u0142a, jak mocno szcz\u0119kaj\u0105 jej z\u0119by. Ca\u0142e cia\u0142o krzycza\u0142o do niej: st\u00f3j!<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">M\u0119\u017cczyzna niepomny niemego krzyku przywo\u0142a\u0142 j\u0105 d\u0142oni\u0105 zapraszaj\u0105c, aby przesz\u0142a przez otw\u00f3r dw\u00f3ch sosen. Ten gest poruszy\u0142 jej stopami. Sz\u0142a powoli, uspokajaj\u0105c oddech. Przecie\u017c zna\u0142a to miejsce \u2013 my\u015bla\u0142a &#8211; wraz z ojcem nadali mu bezpiecznej, magicznej mocy. Z ka\u017cdym krokiem w kierunku sosen strach z niej ulatywa\u0142. Wspomnienie ojca wzmacnia\u0142o. A gdy prze\u0142o\u017cy\u0142a nogi przez otw\u00f3r odetchn\u0119\u0142a g\u0142\u0119boko i zgodnie z rytua\u0142em powiedzia\u0142a \u201e\u015awiat wygl\u0105da dok\u0142adnie tak, jak powinien\u201d. S\u0142owa te wywo\u0142a\u0142y u\u015bmiech na twarzy m\u0119\u017cczyzny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Jestem Feniks. \u2013 odpowiedzia\u0142 na jej pierwsze pytanie. Mia\u0142 przyjemny i melodyjny g\u0142os.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Gdy tylko stan\u0119\u0142a obok niego, Karolina poczu\u0142a bij\u0105ce od niego gor\u0105co. Natychmiast rozgrza\u0142o jej zesztywnia\u0142e cz\u0142onki. Wcze\u015bniej zas\u0142ania\u0142y to pnie drzew i obsypane \u015bniegiem krzaki, teraz jednak z zaskoczeniem wpatrywa\u0142a si\u0119 w miejsce pod jego stopami. Wysy\u0142any przez niego \u017car roztopi\u0142 \u015bnieg, ods\u0142aniaj\u0105c czarn\u0105 ziemi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Dzi\u0119kuj\u0119, \u017ce dla mnie przesz\u0142a\u015b przez portal. Gdy by\u0142a\u015b po tamtej stronie nie mog\u0142em do Ciebie m\u00f3wi\u0107. Ba\u0142em si\u0119, \u017ce nikogo tu nie spotkam i wiecznie b\u0119d\u0119 czeka\u0142 na wype\u0142nienie mojej kary. Widzisz, urodzi\u0142em si\u0119 z ogromnym darem. Mog\u0142em zamienia\u0107 si\u0119 w z\u0142otoskrzyd\u0142ego ptaka. By\u0142em wolny i szcz\u0119\u015bliwy. Niestety, zapragn\u0105\u0142em dla siebie i innych mocy. \u017by\u0142em ju\u017c tak d\u0142ugo, \u017ce zamiast wdzi\u0119czno\u015bci czu\u0142em nud\u0119. Przyjaciele, kt\u00f3rzy pocz\u0105tkowo mnie bawili, starzeli si\u0119 i umierali. Kobiety by\u0142y i odchodzi\u0142y. Nic nie utrzymywa\u0142o mojej uwagi na d\u0142u\u017cej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Mia\u0142em w\u00f3wczas kobiet\u0119, kt\u00f3ra mnie kocha\u0142a. By\u0142a niezwyk\u0142a. \u015apiewem otwiera\u0142a zas\u0142ony mi\u0119dzy \u015bwiatami. Nie mog\u0142a do nich wej\u015b\u0107, ale mog\u0142a do nich zajrze\u0107. Pocz\u0105tkowo uwielbia\u0142em s\u0142ucha\u0107 jej historii, tego, czego dowiadywa\u0142a si\u0119 o obcych \u015bwiatach. Potem nawet to mnie znu\u017cy\u0142o. To w\u00f3wczas podzieli\u0142a si\u0119 histori\u0105, kt\u00f3rej nigdy wcze\u015bniej mi nie opowiedzia\u0142a. Podejrzewa\u0142a, \u017ce mog\u0119 pogna\u0107 za tym szale\u0144stwem, jednak strach przed utrat\u0105 mojego zainteresowania przys\u0142oni\u0142 to ryzyko. Us\u0142ysza\u0142em, \u017ce w jednym ze \u015bwiat\u00f3w \u017cyje m\u0119\u017cczyzna, kt\u00f3ry dzi\u0119ki magicznemu pier\u015bcieniowi potrafi spe\u0142ni\u0107 ka\u017cd\u0105 swoj\u0105 fantazj\u0119. Zapragn\u0105\u0142em tego pier\u015bcienia dla siebie. C\u00f3\u017c to by\u0142oby za \u017cycie! -pomy\u015bla\u0142em &#8211; gdybym m\u00f3g\u0142 mie\u0107 wszystko, czego zapragn\u0119. Bez wysi\u0142ku, bez pracy, wszystko by\u0142oby moje! Ka\u017cdy ze \u015bwiat\u00f3w ma swoje portale. Tak jak ten Tw\u00f3j, mi\u0119dzy sosnami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; P\u00f3\u0142 wieku zaj\u0119\u0142o mi znalezienie \u015bwiata, w kt\u00f3rym \u017cy\u0142 ten m\u0119\u017cczyzna. Ale by\u0142em wytrwa\u0142y. Gdy go odnalaz\u0142em, obserwowa\u0142em go jaki\u015b czas. \u017by\u0142 w niewielkiej chacie z \u017con\u0105 i dw\u00f3jk\u0105 dzieci. Pier\u015bcie\u0144 zazwyczaj le\u017ca\u0142 w szufladzie, niedbale rzucony. Wyjmowa\u0142 go rzadko, na przyk\u0142ad gdy kto\u015b z bliskich chorowa\u0142, lub gdy s\u0105siad prosi\u0142 o wsparcie z marnymi plonami. By\u0142em pewien, \u017ce pier\u015bcie\u0144 bardziej przyda si\u0119 mnie, ni\u017c jemu. Brakowa\u0142o mu polotu, fantazji. By\u0142 taki\u2026 zwyczajny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Chcia\u0142em zakra\u015b\u0107 si\u0119 niepostrze\u017cenie i wyj\u015b\u0107, zanim ktokolwiek zorientuje si\u0119, \u017ce w og\u00f3le tam by\u0142em. Niestety \u017cona m\u0119\u017cczyzny mia\u0142a bardzo lekki sen. Obudzi\u0142o j\u0105 nie wiem co i zacz\u0119\u0142a strasznie krzycze\u0107. Krzycza\u0142a co\u015b o ogniu. Mo\u017ce przewr\u00f3ci\u0142a \u015bwieczk\u0119? Pierwsza doskoczy\u0142a do szuflady i wsun\u0119\u0142a pier\u015bcie\u0144 na palec. Zabra\u0142a m\u00f3j skarb! Nie wiem, co wykrzykn\u0119\u0142a. Koniec ko\u0144c\u00f3w sko\u0144czy\u0142em tutaj. W przestrzeni mi\u0119dzy \u015bwiatami, kt\u00f3r\u0105 przemierzam szukaj\u0105c portalu przy kt\u00f3rym akurat znalaz\u0142by si\u0119 kto\u015b \u017cywy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; No i jeste\u015b. Moje pro\u015bby zosta\u0142y wys\u0142uchane. Musisz mi pom\u00f3c. Inaczej co by\u015b robi\u0142a w tych stronach. To przeznaczenie. Tak. Pomo\u017cesz mi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Karolina s\u0142ucha\u0142a opowie\u015bci w skupieniu i z rosn\u0105c\u0105 niech\u0119ci\u0105. M\u0119\u017cczyzna by\u0142 tak zadowolony z siebie i pe\u0142en pychy. Nie dba\u0142 o nic, poza sob\u0105. Z lekcewa\u017ceniem m\u00f3wi\u0142 o innych. G\u0142os mia\u0142 mocny i melodyczny, jednak co\u015b zagra\u0142o nieczysto na sam koniec opowie\u015bci. Karolina zatrzyma\u0142a si\u0119 na tym fa\u0142szywym tonie, nie s\u0142ucha\u0142a kolejnych \u017carliwych s\u0142\u00f3w nieznajomego. Dostrzeg\u0142a za to malutkiego wr\u00f3belka, kt\u00f3ry kr\u0105\u017cy\u0142 mi\u0119dzy ni\u0105, a portalem. Wytrwale, bez przerwy. Cicho. Kr\u0105\u017cy\u0142 do\u015b\u0107 nisko, jakby nie chcia\u0142 zosta\u0107 zauwa\u017cony przez Feniksa. Niepostrze\u017cenie, male\u0144ki kroczek za kroczkiem, r\u00f3wnie\u017c Karolina wycofywa\u0142a si\u0119 w stron\u0119 portalu. A im bli\u017cej go by\u0142a, tym mi\u0119ksze wydawa\u0142o si\u0119 jej cia\u0142o. Nie zauwa\u017cy\u0142a wcze\u015bniej, jak ponownie zesztywnia\u0142o, mimo \u017caru bij\u0105cego od Feniksa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Pom\u00f3\u017c mi. \u2013 zaklina\u0142 Feniks &#8211; W\u00f3wczas nast\u0119pny pier\u015bcie\u0144 b\u0119dzie Tw\u00f3j, obiecuj\u0119. Znajdziemy kolejny magiczny pier\u015bcie\u0144 tylko dla Ciebie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ostatnie zdania wyrwa\u0142y j\u0105 z zamy\u015blenia. Nast\u0119pny pier\u015bcie\u0144?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Nie zapyta\u0142e\u015b nawet jak mi na imi\u0119. Twoja historia nie wydaje mi si\u0119 prawdziwa. Zamkni\u0119ty mi\u0119dzy \u015bwiatami, wci\u0105\u017c my\u015blisz tylko o sobie, mimo \u017ce pomocy wygl\u0105dasz z zewn\u0105trz. Co ona krzycza\u0142a?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Co? \u2013 bezwiednie zapyta\u0142 zbity z tropu Feniks.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Kobieta z pier\u015bcieniem na palcu, co ona krzycza\u0142a? I sk\u0105d ta zapalona \u015bwieczka? Przecie\u017c spali.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Nie m\u00f3wi\u0142em, \u017ce krzycza\u0142a. \u2013 pr\u00f3bowa\u0142 k\u0142amstwem wybrn\u0105\u0107 m\u0119\u017cczyzna.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Karolina warkn\u0119\u0142a, roze\u017alona. Warczenie rozleg\u0142o si\u0119 r\u00f3wnie\u017c od strony sosen. Mroczne i gard\u0142owe. Feniks odskoczy\u0142 ze strachem, jeszcze bardziej zwi\u0119kszaj\u0105c dystans mi\u0119dzy nimi. To doda\u0142o dziewczynie odwagi. Nie ba\u0142a si\u0119 warczenia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; P\u0142on\u0105cy cz\u0142owiek krzyczy, wyje, nie wierz\u0119 \u017ce umiera w ciszy. Nie oddaje p\u0142omieniom rodziny w ciszy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W ostatnie zdanie wdar\u0142o si\u0119 wilcze wycie. G\u0142o\u015bne, d\u0142ugie, nigdy nie cichn\u0105ce. Do wycia do\u0142\u0105czy\u0142 kolejny wilk, i nast\u0119pny. Do wycia do\u0142\u0105czy\u0142a i Karolina, odnajduj\u0105c wsp\u00f3lny rytm z wilkami. Niczym echo przysz\u0142y s\u0142owa umieraj\u0105cej kobiety. S\u0142owa wyrwane przez wycie z rozszala\u0142ego umys\u0142u Feniksa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Pier\u015bcienia chcesz, a pier\u015bcie\u0144 \u015bmier\u0107 Ci przyniesie. \u017byj i ucz si\u0119. A gdy poczujesz si\u0119 gotowy, by znie\u015b\u0107 kl\u0105tw\u0119 sp\u0142oniesz, by ponownie narodzi\u0107 si\u0119 w nowym \u015bwiecie, odrobi\u0107 kolejn\u0105 lekcj\u0119. &nbsp;Jak i m\u00f3j m\u0105\u017c \u017cy\u0142 przez tysi\u0105clecia. A\u017c moja mi\u0142o\u015b\u0107 zap\u0142on\u0119\u0142a mocniej, ni\u017c p\u0142omie\u0144 usypanego przez niego stosu wype\u0142nionego drzewem balsamowca. Czysto\u015b\u0107 i p\u0142on\u0105ce serce Ci\u0119 ocali lub uzdrawiaj\u0105ca \u015bmier\u0107 w p\u0142omieniach. P\u00f3ki nie przyjmiesz tego losu, \u017cy\u0107 b\u0119dziesz mi\u0119dzy \u015bwiatami. Pier\u015bcie\u0144 na nic Ci si\u0119 nie przyda.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Nikt Ci nie pomo\u017ce, jak chcesz obej\u015b\u0107 kl\u0105tw\u0119? Sami odpowiadamy za sw\u00f3j los, \u017bycia nie przekupisz. &#8211; Ko\u0144cz\u0105c zdanie Karolina spojrza\u0142a odwa\u017cnie w oczy m\u0119\u017cczyzny i zobaczy\u0142a w nich gorej\u0105cy \u017car. Widzia\u0142a jak powoli g\u0142owa i cia\u0142o m\u0119\u017cczyzny rozpalaj\u0105 si\u0119 i jak ca\u0142y staje w p\u0142omieniach. W\u00f3wczas przeskoczy\u0142a z powrotem przez sosny do w\u0142asnego \u015bwiata. Bezpieczna doko\u0144czy\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Nie, nie chc\u0119 pomaga\u0107 m\u0119\u017cczy\u017anie, kt\u00f3ry tak lekkomy\u015blnie traktuje innych. Kt\u00f3rego spalaj\u0105 w\u0142asne \u017c\u0105dze, cho\u0107 ogie\u0144 nie krzywdzi jego, a ludzi wok\u00f3\u0142. Nie pomog\u0119 Ci.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wilki otacza\u0142y portal, warcz\u0105c gard\u0142owo. Uspokojona, \u017ce jej \u015bwiat ma swoich stra\u017cnik\u00f3w przed Feniksem, zanurzy\u0142a palce w grzywie bia\u0142ego wilka, stoj\u0105cego najbli\u017cej. Nast\u0119pnie ruszy\u0142a z powrotem w stron\u0119 swojej chaty.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Gdy dotar\u0142a do domu, zgrabia\u0142ymi palcami d\u0142ugo nie potrafi\u0142a otworzy\u0107 zaryglowanych drzwi. Kolana si\u0119 pod ni\u0105 ugina\u0142y, nie mia\u0142a nawet si\u0142 unie\u015b\u0107 g\u0142owy. Przemarzni\u0119ta do szpiku ko\u015bci, wydawa\u0142a z siebie rz\u0119\u017c\u0105cy oddech, kt\u00f3ry z wysi\u0142kiem wydostawa\u0142 si\u0119 zza zsinia\u0142ych ust. Poczu\u0142a, \u017ce pada na deski chaty. Nie bardzo rozumia\u0142a kiedy i jak drzwi ust\u0105pi\u0142y pod naporem zm\u0119czonych d\u0142oni. Z dworu spada\u0142y na ni\u0105 ogromne, mokre p\u0142atki \u015bniegu. Odczo\u0142ga\u0142a si\u0119 troch\u0119 i kopni\u0119ciem zdo\u0142a\u0142a zatrzasn\u0105\u0107 drzwi za sob\u0105. A potem poczu\u0142a jak spada. Jak zapada si\u0119 w sobie. Coraz g\u0142\u0119biej, coraz g\u0142\u0119biej. Wirowa\u0142a coraz szybciej, a\u017c nagle wszystko si\u0119 zatrzyma\u0142o. Pustka. Czy na pewno?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Oddycha\u0142a g\u0142\u0119boko. Powoli wraca\u0142y do niej zmys\u0142y, odzyskiwa\u0142a w\u0142adz\u0119 nad cia\u0142em. Wsta\u0142a i podesz\u0142a do kominka. Z wdzi\u0119czno\u015bci\u0105 patrzy\u0142a jak ogie\u0144 obejmuje zostawione tam drzewo. Ciep\u0142o pomy\u015bla\u0142a o swoim ojcu, kt\u00f3ry zawsze wychodz\u0105c z domu zostawia\u0142 wszystko gotowe do rozniecenia ognia w chatce. Zrzuci\u0142a mokre ubrania i owin\u0119\u0142a si\u0119 grubym kocem, kt\u00f3ry znalaz\u0142a w szafie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Podnios\u0142a wzrok i dostrzeg\u0142a ksi\u0105\u017ck\u0119, kt\u00f3r\u0105 tato cz\u0119sto jej czyta\u0142 przed snem. By\u0142y to historie o magicznych stworzeniach. Otworzy\u0142a na rozdziale o Feniksie. Czyta\u0142a uwa\u017cnie o niezwyk\u0142ym ptaku, kt\u00f3ry prze\u017cywszy 500 lat odradza\u0142 si\u0119 w\u015br\u00f3d p\u0142omieni. Symbol s\u0142o\u0144ca i wiecznego \u017bycia. Niezwyk\u0142y ptak zamieszkiwa\u0142 przepi\u0119kn\u0105 krain\u0119, gdzie co rano pi\u0142 Wod\u0119 \u017bycia. Gdy nadchodzi\u0142 czas, Feniks lecia\u0142 do \u015bwiata, gdzie potrzebowano nadziei na odrodzenie, ca\u0142kowite uzdrowienie i Nowy Pocz\u0105tek. Tam umiera\u0142, aby po trzech dniach odradza\u0107 si\u0119 na nowo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Karolina delikatnie zamkn\u0119\u0142a ksi\u0105\u017ck\u0119. Po raz pierwszy ciep\u0142o pomy\u015bla\u0142a o Feniksie uwi\u0119zionym na razie pomi\u0119dzy \u015bwiatami. Uwi\u0119zionym przez w\u0142asny op\u00f3r wobec \u017bycia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Wszystko jest mo\u017cliwe, powodzenia<\/em> \u2013 wys\u0142a\u0142a intencj\u0119 w jego kierunku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">****<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dawno, dawno temu, \u017cy\u0142a sobie, a mo\u017ce i nie, m\u0105dra c\u00f3rka g\u00f3rala. Mia\u0142a w sobie dzik\u0105 si\u0142\u0119 przyrody i nieskaziteln\u0105 czysto\u015b\u0107 intuicji. Wraz z ojcem \u017cyli w wysokich, trudnodost\u0119pnych g\u00f3rach. W g\u00f3rach, w kt\u00f3rych panowa\u0142a wieczna zima. Bardzo byli szcz\u0119\u015bliwi [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":252,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4],"tags":[],"class_list":["post-230","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-basnie","bwp-masonry-item","bwp-col-3","bwp-post-has-title"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/230","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=230"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/230\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":242,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/230\/revisions\/242"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/252"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=230"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=230"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=230"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}