{"id":261,"date":"2024-02-10T17:45:43","date_gmt":"2024-02-10T17:45:43","guid":{"rendered":"https:\/\/gawedziarka.pl\/?p=261"},"modified":"2024-03-25T22:08:23","modified_gmt":"2024-03-25T22:08:23","slug":"odrzucone","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/gawedziarka.pl\/?p=261","title":{"rendered":"Odrzucone"},"content":{"rendered":"\n<p>By\u0142a kiedy\u015b rodzina, w kt\u00f3rej w ka\u017cdym pokoleniu rodzi\u0142a si\u0119 jedna u\u0142omna dziewczynka. S\u0142aba, skrzywiona, zdeformowana, chora. Niechciana. Dziewczynka, kt\u00f3ra nie mia\u0142a miejsca w swojej rodzinie. Dziewczynka, kt\u00f3ra cz\u0119sto nie do\u017cywa\u0142a swych doros\u0142ych lat lub znika\u0142a zapomniana. Oczy reszty rodziny omija\u0142y j\u0105, nie chc\u0105c patrze\u0107, nie chc\u0105c widzie\u0107, nie chc\u0105c uzna\u0107. Tylko serce matki porusza\u0142a. Serce, kt\u00f3re matka zamienia\u0142a si\u0142\u0105 w kamie\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>Jadwiga wiedzia\u0142a, \u017ce ona lub jej siostra urodz\u0105 U\u0142omn\u0105. Ba\u0142a si\u0119, \u017ce trafi na ni\u0105. Wci\u0105\u017c pami\u0119ta\u0142a ich trzeci\u0105 siostr\u0119, kt\u00f3r\u0105 ojciec wyni\u00f3s\u0142 z domu jak tylko nauczy\u0142a si\u0119 chodzi\u0107. \u017badna z nich, nawet ich matka, nie wiedzia\u0142y co si\u0119 z ni\u0105 potem dzia\u0142o. Jadwiga ba\u0142a si\u0119. Czu\u0142a ten strach w zdr\u0119twia\u0142ych d\u0142oniach. Czu\u0142a w silnie zwartych szcz\u0119kach. Usztywnionych plecach. Napi\u0119tych barkach. S\u0142abych kolanach. Jej ca\u0142e cia\u0142o krzycza\u0142o z b\u00f3lu. Jadwiga wiedzia\u0142a, co to oznacza. Chcia\u0142a jednak podarowa\u0107 sobie jeszcze kilka miesi\u0119cy naiwnej nadziei. Obie z siostr\u0105 by\u0142y w ci\u0105\u017cy. Obie mia\u0142y termin na czerwiec. Miesi\u0105c ciep\u0142y i koj\u0105cy jak \u015bwie\u017cy, lepki mi\u00f3d.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy odwiedzi\u0142a j\u0105 matka i spotka\u0142y si\u0119 spojrzeniami poczu\u0142y jak dreszcz przechodzi ich cia\u0142a. Obydwie wiedzia\u0142y kto ro\u015bnie pod sercem Jadwigi. Jadwiga z \u0142kaniem przywar\u0142a do matczynej piersi. Po chwili poczu\u0142a, jak silne, spracowane d\u0142onie matki odsuwaj\u0105 j\u0105 delikatnie, acz stanowczo, aby m\u00f3c spojrze\u0107 jej w oczy:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wystarczy. C\u00f3rko, wystarczy. Ka\u017cde \u017cycie ma warto\u015b\u0107. To co spotka\u0142o moj\u0105 c\u00f3reczk\u0119, moj\u0105 siostr\u0119, moj\u0105 ciotk\u0119\u2026 &#8211; g\u0142os jej si\u0119 urwa\u0142, wrza\u0142 w niej niepohamowany gniew. \u2013 Nie wiem, nie rozumiem jak mog\u0142am na to przyzwoli\u0107. Kocha\u0142am Kamil\u0119, matka kocha ka\u017cde swoje dziecko, a jednak gdy on mi j\u0105 wyrwa\u0142 z ramion zamieni\u0142am si\u0119 w kamie\u0144. Ten kamie\u0144 trzyma\u0142 mnie w okowach ca\u0142e lata. Gdy wreszcie znalaz\u0142am w nim drzwi, gdy zdo\u0142a\u0142am wyrwa\u0107 si\u0119 ze skamienia\u0142ej martwoty\u2026 wszystko strawi\u0142 ogie\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>Jadwiga s\u0142ucha\u0142a matki i czu\u0142a jak l\u0119k odsuwa si\u0119 od niej, by ca\u0142kiem znikn\u0105\u0107. Ogie\u0144, ogie\u0144 kt\u00f3ry poch\u0142on\u0105\u0142 ca\u0142y ich dom. Ten ogie\u0144 ogrzewa\u0142 j\u0105 teraz od \u015brodka.<\/p>\n\n\n\n<p>W tym momencie z hukiem zatrzaskiwanych drzwi wszed\u0142 do chaty jej m\u0105\u017c. Pijany, nie zwracaj\u0105c uwagi na siedz\u0105c\u0105 obok te\u015bciow\u0105, si\u0119gn\u0105\u0142 po ni\u0105 r\u0119k\u0105. Jadwiga odsun\u0119\u0142a si\u0119 ze wstr\u0119tem.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tyle pokole\u0144 powielamy te schematy cierpienia\u2026 Tylko dlaczego? \u2013 s\u0142ysza\u0142a g\u0142os matki. W g\u0142owie odbija\u0142o jej si\u0119 jedno s\u0142owo <em>Dlaczego?&nbsp; Dlaczego?&nbsp; Dlaczego?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Jadwiga odsun\u0119\u0142a si\u0119 od pijanego m\u0119\u017ca ze wstr\u0119tem.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; U\u0142omno\u015b\u0107 jest w ka\u017cdej z nas, bo nie widzimy swojej warto\u015bci. \u015amier\u0107 mojej c\u00f3rki b\u0119dzie ostatnim przyzwoleniem na niewol\u0119. Koniec z niewolnictwem. Nie umia\u0142am Was wychowa\u0107 lepiej, dlatego i Wy powielacie moje b\u0142\u0119dy. B\u0142\u0119dy mojej matki, babki, prababki\u2026Ten cz\u0142owiek, za kt\u00f3rego wysz\u0142a\u015b za m\u0105\u017c, b\u0119dzie zgub\u0105 Twoj\u0105 i Twojej c\u00f3rki. Pomog\u0119 Ci. Je\u015bli zdecydujesz si\u0119 zmieni\u0107 bieg powtarzaj\u0105cych si\u0119 schemat\u00f3w, pomog\u0119 Ci. Kupi\u0142am chat\u0119 od le\u015bniczego. Mamy miejsce, mamy gdzie \u017cy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Jadwiga spojrza\u0142a bez emocji na pijanego, \u015bpi\u0105cego m\u0119\u017cczyzn\u0119, kt\u00f3ry prawie spada\u0142 z twardej kuchennej \u0142awy. Wsta\u0142a i wysz\u0142a. Nie chcia\u0142a \u017cadnej rzeczy, o kt\u00f3r\u0105 m\u00f3g\u0142by si\u0119 potem upomnie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy urodzi\u0142a si\u0119 Freja, obydwie z matk\u0105 z p\u0142aczem powita\u0142y j\u0105 na \u015bwiecie. Freja nie p\u0142aka\u0142a, z g\u0142o\u015bnym westchni\u0119ciem pojawi\u0142a si\u0119 na \u015bwiecie i natychmiast, bez problemu, odnalaz\u0142a pier\u015b matki. Ssa\u0142a z zapa\u0142em nie zwracaj\u0105c uwagi na wszystkie te emocje, kt\u00f3re wita\u0142y j\u0105 na \u015bwiecie srebrzystymi \u0142zami kobiet swojego rodu.<\/p>\n\n\n\n<p>Freja ros\u0142a zdrowa i pe\u0142na wewn\u0119trznej rado\u015bci. By\u0142a niska jak na sw\u00f3j wiek, garbata, z mocno wystaj\u0105c\u0105 \u0142opatk\u0105 i nogami tak chudymi, \u017ce niemo\u017cliwe wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce potrafi\u0105 j\u0105 utrzyma\u0107. Freja by\u0142a pi\u0119kna. Kruczoczarne w\u0142osy i oczy pe\u0142ne mi\u0142o\u015bci, pe\u0142ne usta, kt\u00f3re lubi\u0142a przygryza\u0107 gdy si\u0119 zamy\u015bla\u0142a. \u015awiat poznawa\u0142a wr\u0119cz \u0142apczywie. Jakby wszystkie Odrzucone z jej rodu poprzez ni\u0105 chcia\u0142y si\u0119 czego\u015b o tym \u015bwiecie dowiedzie\u0107. Jej najbardziej ulubionym miejscem w ca\u0142ym wszech\u015bwiecie by\u0142a dziko rosn\u0105ca czere\u015bnia, kt\u00f3rej ma\u0142e, nier\u00f3wne owoce by\u0142y niebia\u0144sko wr\u0119cz s\u0142odkie. Freja \u015bmia\u0142a si\u0119 do drzewa, \u017ce sama jest jak taki owoc. Trzeba by\u0142o si\u0119 odwa\u017cy\u0107, pozna\u0107 j\u0105 bli\u017cej, aby doceni\u0107 wszystko, co mia\u0142a do zaoferowania.<\/p>\n\n\n\n<p>Freja by\u0142a urodzon\u0105 bajark\u0105. Wioskowe dzieci cz\u0119sto przybiega\u0142y w \u015brodek lasu, siada\u0142y wok\u00f3\u0142 czere\u015bni na kt\u00f3rej rezydowa\u0142a Freja, i z zachwytem poch\u0142ania\u0142y ka\u017cd\u0105 opowie\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 Freja zsy\u0142a\u0142a im w dzie\u0144 wolny od pracy. Frei najlepszym przyjacielem by\u0142 syn le\u015bniczego, Szymon. Cz\u0119sto wsp\u00f3lnie zapuszczali si\u0119 w najmroczniejsze ost\u0119py lasu, a\u017c na same mokrad\u0142a, gdzie mieli w sobie tylko znanym miejscu przycumowane ma\u0142e cz\u00f3\u0142enko. Znali ka\u017cde zwierz\u0119, kt\u00f3re zamieszkiwa\u0142o ich dziki dom i wsp\u00f3lnie poznawali ich zwyczaje. Freja ros\u0142a szcz\u0119\u015bliwa.<\/p>\n\n\n\n<p>Pewnego dnia babka poprosi\u0142a j\u0105 o rozmow\u0119. Spojrza\u0142a w czerwone od p\u0142aczu oczy matki i zrozumia\u0142a, \u017ce to b\u0119dzie wa\u017cna rozmowa. Usiad\u0142a cichutko na grubym kocu, kt\u00f3ry s\u0142u\u017cy\u0142 im za dywan \u2013 o dywanie dowiedzia\u0142y si\u0119 od odwiedzaj\u0105cego ich czasem marynarza, Stana. By\u0142 on rzadkim, lecz mi\u0142ym go\u015bciem w ich chacie. Stan, a tak naprawd\u0119 Stanis\u0142aw, zmieni\u0142 swoje imi\u0119 aby mog\u0142o by\u0107 wymawiane w ka\u017cdym j\u0119zyku, we wszystkich krajach, do kt\u00f3rych zawita\u0142. To w\u0142a\u015bnie jemu zawdzi\u0119cza\u0142a w\u0142asne imi\u0119. Gdy wr\u00f3ci\u0142 z krainy wiking\u00f3w opowiada\u0142 im wspania\u0142e historie o bogach i ich zwyczajach. Freja to bogini mi\u0142o\u015bci, p\u0142odno\u015bci i magii. Dziewczyna by\u0142a zachwycona w\u0142asnym imieniem. Wiedzia\u0142a, \u017ce nie by\u0142 jej ojcem, jednak cieszy\u0142o j\u0105, \u017ce ma go w swoim \u017cyciu. Sprawia\u0142, \u017ce zazwyczaj smutna mama ja\u015bnia\u0142a wewn\u0119trznym \u015bwiat\u0142em. To jednak delikatnie Frej\u0119 smuci\u0142o. Wierzy\u0142a, \u017ce du\u017co wa\u017cniejsze jest odkrycie w\u0142asnej mocy, ni\u017c odbijanie czyjego\u015b \u015bwiat\u0142a. Freja nie chcia\u0142a by\u0107 jak gwiazdy, ona wybiera\u0142a by\u0107 s\u0142o\u0144cem w\u0142asnego \u017bycia.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Freja, potrzebuj\u0119 Ci opowiedzie\u0107 o naszym rodzie. My\u015bl\u0119, \u017ce to wa\u017cne, poniewa\u017c potrzebuj\u0119 \u017ceby\u015b zrozumia\u0142a niekt\u00f3re nasze wybory. Opowiem Ci o naszym rodzie, mimo \u017ce nie b\u0119dzie to \u0142atwe\u2026 Nie b\u0119dzie \u0142atwe ani o tym m\u00f3wi\u0107, ani o tym s\u0142ucha\u0107. Jednak podczas kilku moich ostatnich wypraw do miasteczka spotka\u0142am Twojego ojca, kt\u00f3ry czeka\u0142 tam na mnie. On domaga si\u0119 poznania Ciebie. Chc\u0119 \u017ceby to by\u0142a Twoja decyzja, i chc\u0119 \u017ceby\u015b wiedzia\u0142a dlaczego od niego odesz\u0142y\u015bmy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Od wielu pokole\u0144, a wiem to od mojej babki, kt\u00f3ra rozmawia\u0142a ze swoj\u0105 babk\u0105, kt\u00f3ra r\u00f3wnie\u017c pami\u0119ta\u0142a kobiety z pokole\u0144 przed sob\u0105, rodzi\u0142y si\u0119 u nas w rodzinie chore dziewczynki. Dziewczynki z deformacj\u0105 cia\u0142a lub twarzy. Dziewczynki, kt\u00f3re, je\u015bli choroba by\u0142a zbyt du\u017ca, nie prze\u017cywa\u0142y poza swoje lata dzieci\u0144stwa. I wtedy m\u00f3wi\u0142o si\u0119, \u017ce to b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo&#8230; Poniewa\u017c takie dziewczynki by\u0142y wstydem swych ojc\u00f3w, m\u0119\u017cczyzn cz\u0119sto nadu\u017cywaj\u0105cych alkoholu, m\u0119\u017cczyzn agresywnych, przemocowych. Te dziewczynki znika\u0142y w pewnym momencie ze swoich dom\u00f3w. Matka mojej babki jako jedyna zaprotestowa\u0142a. Siostra mojej babki by\u0142a niemow\u0105 i mia\u0142a mocno zdeformowan\u0105 szcz\u0119k\u0119, ale by\u0142a mimo to weso\u0142\u0105, szybk\u0105, sprawn\u0105 dziewczynk\u0105. M\u00f3j pradziadek sprzeda\u0142 j\u0105. Prababka d\u0142ugo jej szuka\u0142a, a\u017c wreszcie gdy dowiedzia\u0142a si\u0119 gdzie jest &#8211; wykrad\u0142a swoj\u0105 c\u00f3rk\u0119. Jednak ta, po tym co j\u0105 spotka\u0142o, ju\u017c nigdy nie odzyska\u0142a kontaktu z rzeczywisto\u015bci\u0105. Te dziewczynki znika\u0142y lub umiera\u0142y, by\u0142y wywo\u017cone, sprzedawane lub skazywane na prac\u0119 ponad ich si\u0142y. Ich matki umiera\u0142y z b\u00f3lu kr\u00f3tko potem, osieracaj\u0105c reszt\u0119 dzieci lub zamienia\u0142y swoje cia\u0142a i serca w kamie\u0144, aby m\u00f3c jako\u015b przetrwa\u0107. To samo spotka\u0142o mnie. M\u00f3j m\u0105\u017c odebra\u0142 mi moj\u0105 c\u00f3reczk\u0119. Mia\u0142a na imi\u0119 Kamila. Tw\u00f3j ojciec to pijak, hulaka, kt\u00f3ry bi\u0142 Twoj\u0105 matk\u0119. Odesz\u0142y\u015bmy i znalaz\u0142y\u015bmy schronienie tutaj.<\/p>\n\n\n\n<p>Freja s\u0142ucha\u0142a cicho, z ogromnym gniewem i l\u0119kiem. Pierwszy raz pomy\u015bla\u0142a o sobie, o swoim ciele, jak o czym\u015b, co jest gorsze. Tak, wiedzia\u0142a \u017ce jest inna, lecz otoczona mi\u0142o\u015bci\u0105 bliskich, posiadaj\u0105ca akceptacj\u0119 i przyja\u017a\u0144 r\u00f3wie\u015bnik\u00f3w, w\u0142asn\u0105 bujn\u0105 wyobra\u017ani\u0119 i odwag\u0119, oraz obcuj\u0105c na co dzie\u0144 z dzikimi cudami natury, nigdy nie uto\u017csamia\u0142a <em>innego<\/em> z <em>gorszym<\/em>. Co\u015b si\u0119 w niej obudzi\u0142o, co\u015b wstr\u0119tnego, co\u015b obcego. Wybieg\u0142a z domu. Nie mia\u0142a si\u0142y d\u0142ugo biec, lecz tym razem uda\u0142o jej si\u0119 w kr\u00f3tkim czasie dotrze\u0107 do swojej czere\u015bni.<\/p>\n\n\n\n<p>Drzewo to mia\u0142o niezwyk\u0142y kszta\u0142t. Kr\u00f3tki, gruby pie\u0144 na wysoko\u015bci ud doros\u0142ej kobiety rozcz\u0142onkowywa\u0142 si\u0119 w cztery grube pnie, co tworzy\u0142o swoist\u0105, szerok\u0105 i wygodn\u0105 nieck\u0119. Freja, by u\u0142atwi\u0107 sobie wspinanie, zostawi\u0142a przy czere\u015bni wyciosany dla niej przez Szymona pniaczek. Cztery pnie, idealnie wychodz\u0105ce naprzeciw ka\u017cdej z czterech stron \u015bwiata, mocno si\u0119 mi\u0119dzy sob\u0105 r\u00f3\u017cni\u0142y. P\u00f3\u0142nocny by\u0142 jak prawdziwy symbol wiatru, najcie\u0144szy, najbardziej rozko\u0142ysany. Po\u0142udniowy jak na symbol \u017cywio\u0142u ognia przysta\u0142o w lecie najmocniej czerwienia\u0142, mia\u0142 najwi\u0119cej ga\u0142\u0105zek, kt\u00f3re porasta\u0142y nieidealne w kszta\u0142cie, acz idealnie s\u0142odkie czerwone owoce. Wschodni by\u0142 wygi\u0119ty w stron\u0119 strumyczka, w ci\u0105g\u0142ym kontakcie z \u017cywio\u0142em wody. A zachodni by\u0142 najciemniejszy, troch\u0119 suchy, bardzo szeroki. Przypomina\u0142 cz\u0119\u015b\u0107 \u017cyznej gleby nad kt\u00f3r\u0105 si\u0119 pochyla\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Freja, zanim wesz\u0142a na czere\u015bni\u0119, skierowa\u0142a swe kroki do naturalnej jamy, kt\u00f3ra powsta\u0142a w pniu i ziemi od wschodniej cz\u0119\u015bci, przys\u0142oni\u0119ta paprociami skrywa\u0142a jej najwi\u0119ksze skarby. Szklane butelki o r\u00f3\u017cnej grubo\u015bci. By\u0142y najcenniejszym, co posiada\u0142a. Stan przywi\u00f3z\u0142 je z jednych ze swych wypraw, podarowa\u0142 mu je wielki su\u0142tan, kt\u00f3ry r\u00f3wnie\u017c mia\u0142 c\u00f3rk\u0119 z garbem. Powiedzia\u0142, \u017ce chcia\u0142 wywo\u0142a\u0107 u\u015bmiech na ustach Frei \u2013 i uda\u0142o mu si\u0119! Freja nawet napisa\u0142a list do c\u00f3rki su\u0142tana, czeka\u0142a teraz, kiedy Stan przywiezie odpowied\u017a. Jednak od ponad roku ani razu nie uda\u0142o mu si\u0119 tam dop\u0142yn\u0105\u0107. Jak mawia\u0142: wiatry i zlecenia pcha\u0142y go gdzie indziej.<\/p>\n\n\n\n<p>Freja nala\u0142a do butelek deszcz\u00f3wki, kt\u00f3r\u0105 zbiera\u0142a w ogromnej beczce \u2013 Stan j\u0105 dla niej tu przyni\u00f3s\u0142, cho\u0107 bardzo si\u0119 dziwi\u0142 dlaczego. A do Frei przyszed\u0142 kiedy\u015b sen. Tak jak wiele sn\u00f3w przed nim pokaza\u0142 jej co\u015b pi\u0119knego, jeszcze nie odkrytego, co warto spr\u00f3bowa\u0107. Sny te zawsze, ale to zawsze otula\u0142y j\u0105 nowym d\u017awi\u0119kiem. To dzi\u0119ki snom wiedzia\u0142a o co Stana prosi\u0107, gdy\u017c zawsze, zawsze czeka\u0142 na jej niezwyk\u0142e pomys\u0142y na prezent z podr\u00f3\u017cy. Mia\u0142a ju\u017c wi\u0119c b\u0119ben z Afryki, ma\u0142e dzwonki i mosi\u0119\u017cne misy z Chin, a teraz \u2013 szklane butelki, prezent o kt\u00f3ry nie prosi\u0142a, ale ju\u017c wiedzia\u0142a jak je muzycznie wykorzysta\u0107. Nala\u0142a w ka\u017cd\u0105 butelk\u0119 wody na r\u00f3\u017cnych wysoko\u015bciach i umie\u015bci\u0142a ostro\u017cnie na ziemi. Oparta o swoj\u0105 czere\u015bni\u0119 zacz\u0119\u0142a dmucha\u0107 w butle. Uderza\u0142a pa\u0142eczk\u0105 w misy, czasem wiatr ni\u00f3s\u0142 wok\u00f3\u0142 d\u017awi\u0119k potrz\u0105sanych dzwoneczk\u00f3w. Odzyskiwa\u0142a spok\u00f3j, odzyskiwa\u0142a siebie. Nie chcia\u0142a analizowa\u0107 wstr\u0119tnego uczucia, kt\u00f3re ni\u0105 zaw\u0142adn\u0119\u0142o. Nie by\u0142o ni\u0105, to uczucie. Prze\u017cy\u0142a je, a teraz uwalnia\u0142a oddechem i muzyk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Bardziej go wyczu\u0142a, ni\u017c us\u0142ysza\u0142a. Jego pal\u0105cy wzrok, jego nerwowo\u015b\u0107. R\u00f3wnie\u017c jego nieprzyjemny zapach, skwa\u015bnia\u0142y smr\u00f3d alkoholu. Otworzy\u0142a oczy, nie przerywaj\u0105c gry. Jego wzrok b\u0142\u0105ka\u0142 si\u0119 mi\u0119dzy ni\u0105, a okolicznymi zaro\u015blami i drzewami, spocz\u0105\u0142 na chwil\u0119 na \u015bcie\u017cce i wr\u00f3ci\u0142 na u\u0142amek sekundy do niej. Ze strachem i wstydem. Freja gdy z\u0142apa\u0142a jego spojrzenie ju\u017c go nie wypu\u015bci\u0142a. Uwi\u0119ziony, zamar\u0142. Ugi\u0119\u0142y si\u0119 pod nim kolana. Usiad\u0142 i s\u0142ucha\u0142. Patrzyli sobie w oczy. Trudne to by\u0142o dla obydwojga. Freja jednak szybko odnalaz\u0142a sw\u00f3j wewn\u0119trzny spok\u00f3j i to pozwoli\u0142o jej patrze\u0107 z mi\u0142o\u015bci\u0105. Zdawa\u0107 by si\u0119 mog\u0142o, \u017ce ta mi\u0142o\u015b\u0107 go pali\u0142a. Jednak nie odwr\u00f3ci\u0142 wzroku, wytrwa\u0142. Zacz\u0105\u0142 co\u015b mamrota\u0107, Freja jednak pokr\u0119ci\u0142a g\u0142ow\u0105 uciszaj\u0105c go. Gdy muzyka przebrzmia\u0142a Freja wsta\u0142a, zwalniaj\u0105c jego spojrzenie. Poderwa\u0142 si\u0119 w mgnieniu oka.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Musisz ze mn\u0105 p\u00f3j\u015b\u0107, widzisz\u2026 &#8211; mamrota\u0142 nieprzekonuj\u0105co, ze wstydem. Freja nie chcia\u0142a wiedzie\u0107 gdzie my\u015bla\u0142, \u017ce mia\u0142a p\u00f3j\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie, Ty chod\u017a ze mn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 nie sprawdzaj\u0105c czy idzie za ni\u0105. Wiedzia\u0142a, \u017ce p\u00f3jdzie. Ruszy\u0142, gdy tylko znikn\u0119\u0142a mu sprzed oczu.<\/p>\n\n\n\n<p>Matka i babka prz\u0119d\u0142y na ganku, w s\u0142o\u0144cu. Obydwie zakrzykn\u0119\u0142y z trwog\u0105 widz\u0105c jakiego go\u015bcia im przyprowadzi\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie ma potrzeby si\u0119 ba\u0107. &#8211; powiedzia\u0142a Freja do nich \u2013 Ani wstydzi\u0107 \u2013 dopowiedzia\u0142a ogl\u0105daj\u0105c si\u0119 na ojca. \u2013 Jedyna potrzeba, to potrzeba mi\u0142o\u015bci. Ja wiem, ze Wy nie umiecie kocha\u0107, ale nigdy nie jest za p\u00f3\u017ano, aby wybra\u0107 Mi\u0142o\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Rozleg\u0142o si\u0119 gwizdanie i na \u015bcie\u017cce prowadz\u0105cej do le\u015bnej chaty ukaza\u0142 si\u0119 Stan. Podszed\u0142 do Frei i przytuli\u0142 j\u0105, nast\u0119pnie stan\u0105\u0142 za Jadwig\u0105 i po\u0142o\u017cy\u0142 jej d\u0142onie na ramionach.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Stan, czy m\u00f3j ojciec mo\u017ce zaokr\u0119towa\u0107 na Tw\u00f3j statek? Wiele jeszcze musi si\u0119 w nim zmieni\u0107. A gdy wr\u00f3ci, b\u0119d\u0119 na niego czeka\u0107. Poka\u017c\u0119 mu wtedy jak \u017bycie mo\u017ce wygl\u0105da\u0107 z poziomu Mi\u0142o\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Stan spojrza\u0142 obcemu m\u0119\u017cczy\u017anie w oczy i powa\u017cnie skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To dobrze, bo ja nie wracam ju\u017c na pok\u0142ad. Do\u015b\u0107 zobaczy\u0142em, do\u015b\u0107 prze\u017cy\u0142em, do\u015b\u0107 si\u0119 nauczy\u0142em. Zostaj\u0119 przy ukochanej. \u2013 Jadwiga przytuli\u0142a si\u0119 do niego mocno.<\/p>\n\n\n\n<p>Frej\u0119 cieszy\u0142 widok, kt\u00f3ry mia\u0142a przed oczami. Oto matka dobi\u0142a do swojej bezpiecznej przystani. Oto babka po\u017cegna\u0142a sw\u00f3j l\u0119k i uzdrowi\u0142a dawne poczucie winy widz\u0105c wnuczk\u0119 tak mocno i pewnie st\u0105paj\u0105c\u0105 po Ziemi. Oto ojciec odwa\u017ca\u0142 si\u0119 na zmian\u0119. I ona, kt\u00f3ra mia\u0142a ca\u0142e \u017cycie wype\u0142nione Mi\u0142o\u015bci\u0105 przed sob\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Przywioz\u0142em Ci ostatni ju\u017c prezent z podr\u00f3\u017cy. \u2013 powiedzia\u0142 Stan. Wyj\u0105\u0142 ze swojego wys\u0142u\u017conego plecaka flet wystrugany w kszta\u0142t wa\u017cki. Zachwyci\u0142 Frej\u0119. Wa\u017cka \u2013 istota narodzona w wodzie, \u017cyj\u0105ca w powietrzu. Woda to emocje, powietrze to dar \u017cycia i oddechu. To najpi\u0119kniejszy prezent na \u015bwiecie, Freja by\u0142a o tym przekonana.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">****<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ta bajka dotyka rany odrzucenia. Opisuje taki scenariusz, w kt\u00f3rym w powtarzalnym co pokolenie schemacie nast\u0119puje uzdrowienie. Jakie to pi\u0119kne, kiedy jeste\u015bmy w rodzie tym ogniwem, kt\u00f3re uzdrawia, zmienia, czy\u015bci. W tej bajce babcia odmienia \u017cycie swojej wnuczki. Staje w swojej mocy \u015bwiadoma pope\u0142nionych wcze\u015bniej b\u0142\u0119d\u00f3w. Zmienia bieg historii. Dzi\u0119ki temu dowiadujemy si\u0119 jak to jest, gdy jest si\u0119 uznanym. Jak to jest stan\u0105\u0107 za sob\u0105 i za swoimi bliskimi. Jak to jest uzdrowi\u0107 to ranne kobiece dzi\u0119ki sile, wytrwa\u0142o\u015bci i determinacji.<br \/>\nTej u\u0142omno\u015bci, o kt\u00f3rej pisz\u0119 nie musimy traktowa\u0107 dos\u0142ownie. To mo\u017ce by\u0107 KA\u017bDY wyparty kawa\u0142ek w Twoim rodzie. Kawa\u0142ek, kt\u00f3ry wraca na swoje miejsce.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":259,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4],"tags":[],"class_list":["post-261","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-basnie","bwp-masonry-item","bwp-col-3","bwp-post-has-title"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/261","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=261"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/261\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":264,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/261\/revisions\/264"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/259"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=261"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=261"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=261"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}