{"id":266,"date":"2024-02-28T20:15:40","date_gmt":"2024-02-28T20:15:40","guid":{"rendered":"https:\/\/gawedziarka.pl\/?p=266"},"modified":"2024-02-28T20:42:08","modified_gmt":"2024-02-28T20:42:08","slug":"porzadki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/gawedziarka.pl\/?p=266","title":{"rendered":"Porz\u0105dki"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Daleko, daleko st\u0105d \u017cy\u0142y kiedy\u015b krasnoludy. By\u0142 to nar\u00f3d dumny, acz sprawiedliwy. Rubaszny i weso\u0142y, a i pracowity bardzo. Jedna z krasnoludzkich kobiet, a na imi\u0119 jej by\u0142o Wera, zapragn\u0119\u0142a przez jaki\u015b czas zamieszka\u0107 z dala od swoich pobratymc\u00f3w. Zm\u0119czona by\u0142a ci\u0105g\u0142ym ha\u0142asem, ci\u0105g\u0142ym przebywaniem razem, d\u0142ugo w noc ci\u0105gn\u0105cymi si\u0119 ucztami, kt\u00f3re rozprasza\u0142y cisz\u0119 i mroki natury. Ona do tej ciszy w\u0142a\u015bnie t\u0119skni\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Krasnoludka ta by\u0142a szczeg\u00f3lnie niska i przysadzista. Szerokie biodra przykuwa\u0142y zachwycone spojrzenia, a ona nic, tylko chcia\u0142a si\u0119 przed nimi schowa\u0107. W dzie\u0144 swoich urodzin, poproszona o podzielenie si\u0119 \u017cyczeniem, odpowiedzia\u0142a ku powszechnemu zdumieniu: <em>Chc\u0119 zamieszka\u0107 w starym domu mojej prababci.<\/em> W wiecznie ha\u0142a\u015bliwej wiosce zapad\u0142a na chwil\u0119 cisza, zdawa\u0142oby si\u0119 \u017ce przygniata ona cz\u0119\u015b\u0107 ze starszych krasnolud\u00f3w, lecz w ciszy tej m\u0142oda krasnoludka czu\u0142a jak swobodniej oddycha. Magiczna to by\u0142a chwila, gdy\u017c urodzinowemu \u017cyczeniu odm\u00f3wi\u0107 niepodobna. <\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dziewczyna posz\u0142a si\u0119 spakowa\u0107, a matka jej i babka zaprz\u0119g\u0142y kuca do powozu. Ca\u0142\u0105 drog\u0119 pokona\u0142y w ciszy. Takiej ciszy Wera jeszcze nie zna\u0142a. Nie przyt\u0142acza\u0142a, ale i nie przynosi\u0142a ulgi. Ta cisza by\u0142a jak opowie\u015b\u0107, tylko \u017ce z braku do\u015bwiadczenia nie potrafi\u0142a rozr\u00f3\u017cni\u0107 niemych s\u0142\u00f3w matki i babki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Gdy dojecha\u0142y na miejsce twarz babki sk\u0105pana by\u0142a we \u0142zach, a cia\u0142o matki przechodzi\u0142y dreszcze. Zapytane co si\u0119 dzieje, matka szczerze odpowiedzia\u0142a \u017ce nie wie, a babka z niech\u0119ci\u0105 odwr\u00f3ci\u0142a g\u0142ow\u0119. Usta jej wi\u0105za\u0142 sekret, kt\u00f3rego nie potrafi\u0142a tak po prostu wypowiedzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wera rozejrza\u0142a si\u0119 dooko\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Stary dom. Wok\u00f3\u0142 zabudowania. Tyle pomieszcze\u0144, tyle dawno nie odwiedzanych k\u0105t\u00f3w. Wsz\u0119dzie kurz, paj\u0119czyny, cz\u0119sto nieprzyjemny zapach dawno nie wietrzonych miejsc. Stoj\u0105 tak od lat, przez nikogo nie odwiedzane. Wera przygl\u0105da\u0142a si\u0119 kobietom ze swojego rodu, temu jak ci\u0119\u017cko im by\u0142o nawet si\u0119 zbli\u017cy\u0107 do budynk\u00f3w. Z zaskoczeniem spojrza\u0142a na babk\u0119, kt\u00f3ra zacz\u0119\u0142a rozbija\u0107 okr\u0105g\u0142\u0105 jurt\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Jeszcze mi podzi\u0119kujesz. Tu b\u0119dziesz odpoczywa\u0107, tam pracowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Z wej\u015bcia jurty wida\u0107 by\u0142o stary dom prababki, cz\u0119\u015b\u0107 zabudowa\u0144 gospodarczych oraz stodo\u0142\u0119 z zapad\u0142ymi drzwiami. Drzwiami tak wysokimi, \u017ce Werze ci\u0119\u017cko by\u0142o sobie wyobrazi\u0107 jak jej prababka potrafi\u0142a je otworzy\u0107. Drzwi te wzbudzi\u0142y w Werze l\u0119k.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nazajutrz ze zdziwieniem stwierdzi\u0142a, \u017ce znajduje si\u0119 tu\u017c przed nimi. Kiedy zd\u0105\u017cy\u0142a wyj\u015b\u0107? Kiedy odjecha\u0142y matka i babka? Wera spogl\u0105da w niebo i widzi ciemne, burzowe chmury. Widzi jak gromadz\u0105 si\u0119 nad dachami na wp\u00f3\u0142 zapadni\u0119tych zabudowa\u0144, rzucaj\u0105c coraz d\u0142u\u017csze cienie. Cienie, kt\u00f3re j\u0105 zewsz\u0105d otaczaj\u0105, napieraj\u0105 na ni\u0105. Krasnoludka poczu\u0142a, \u017ce si\u0119 dusi. Chc\u0105c uciec od ciemnych macek otwiera drzwi stodo\u0142y. Nie mia\u0142a nawet czasu si\u0119 zdziwi\u0107, jak \u0142atwo jej posz\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W \u015brodku by\u0142o dziwne \u015bwiat\u0142o. Niekt\u00f3re \u015bciany o\u015bwietlone by\u0142y niczym scena w teatrze, inne ca\u0142kowicie pogr\u0105\u017cone w cieniu. Nagle cisz\u0119 przeszy\u0142 jej krzyk. Nie zna\u0142a go. Po raz pierwszy tak g\u0142o\u015bno si\u0119 przywita\u0142. Kr\u0119c\u0105c si\u0119 wok\u00f3\u0142 w\u0142asnej osi Wera pr\u00f3bowa\u0142a go namierzy\u0107. Gdzie jeste\u015b? Ale przecie\u017c tak go nie znajdzie\u2026 Zacz\u0119\u0142a wi\u0119c krzycze\u0107. Pocz\u0105tkowo niepewnie, kr\u00f3tko, urywanie. Gard\u0142o j\u0105 bola\u0142o, jednak krzyk wci\u0105\u017c narasta\u0142, pot\u0119\u017cnia\u0142, ju\u017c nad nim nie panowa\u0142a. Po\u0142\u0105czy\u0142a si\u0119 w jedno z krzykiem ze stodo\u0142y, z krzykiem kumulowanym przez lata, z krzykiem kt\u00f3ry obecnie wyrywa\u0142 si\u0119 z jej wn\u0119trzno\u015bci. Czu\u0142a jak bardzo jest gorzki, jak bardzo jest ostry \u2013 rani\u0142 jej gard\u0142o i usta. Poczu\u0142a metaliczny smak, z obrzydzeniem wyplu\u0142a \u015blin\u0119. Krzyk nie ustawa\u0142. Zacz\u0119\u0142a ogarnia\u0107 j\u0105 panika. Wybieg\u0142a ze stodo\u0142y i wszystko ponownie pogr\u0105\u017cy\u0142o si\u0119 w ciszy. Przebieg\u0142a przez traw\u0119 i z furkotem odrzuci\u0142a materia\u0142 otworu wej\u015bciowego swojej ma\u0142ej jurty. Rozejrza\u0142a si\u0119 wok\u00f3\u0142 i z ulga podbieg\u0142a do szerokich, wygodnych poduszek. Owin\u0119\u0142a si\u0119 grubym kocem i u\u0142o\u017cy\u0142a na pos\u0142aniu. Zm\u0119czona zapad\u0142a w sen.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kolejne dni sp\u0119dza\u0142a w g\u0142\u00f3wnym budynku, omijaj\u0105c stodo\u0142\u0119. Cho\u0107 nikt jej nie widzia\u0142 i nikomu nie musia\u0142a si\u0119 z niczego t\u0142umaczy\u0107, z samego rana wymy\u015bla\u0142a na sw\u00f3j w\u0142asny u\u017cytek wa\u017cny pow\u00f3d, kt\u00f3ry odci\u0105ga\u0142 j\u0105 od stodo\u0142y. W starym domu prababki zwiedza\u0142a dzieci\u0119ce sypialnie, w kt\u00f3rych ko\u0142yski skrzypia\u0142y od opowie\u015bci z dawnych lat. Pocz\u0105tkowo dobre i przyjemne, zmieni\u0142y si\u0119 pewnego dnia w nieprzyjemny zgrzyt. Wera oddycha\u0142a w rytm nieprzyjemnych odg\u0142os\u00f3w, wdychaj\u0105c przynoszone obrazy i przytulaj\u0105c je wewn\u0119trznie. Cho\u0107 \u017cadne z tych wspomnie\u0144 nie by\u0142o jej, to swoj\u0105 twarz i swoje cia\u0142o widzia\u0142a w dziennych marach. Pewnego dnia poza przyjmowaniem poczu\u0142a, \u017ce staje obok siebie \/ nie-siebie z dzieci\u0119cych lat. Staje jako doros\u0142a przy tej ma\u0142ej dziewczynce i tul\u0105c j\u0105, hu\u015btaj\u0105c w ramionach, koi skrzypienie. Od\u0142o\u017cy\u0142a dziecko do spokojnej ko\u0142yski dopiero, gdy ca\u0142kowicie podda\u0142o si\u0119. Gdy zmi\u0119k\u0142o jej w ramionach, okazuj\u0105c zaufanie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nast\u0119pne dni kr\u0105\u017cy\u0142a mi\u0119dzy sypialniami, w kt\u00f3rych szafy opowiada\u0142y jej historie dziel\u0105c si\u0119 swoimi skarbami z wieszak\u00f3w, szuflad, zapomnianych zakamark\u00f3w. Codziennie Wera zak\u0142ada\u0142a inny str\u00f3j, inne buty i codziennie przyjmowa\u0142a nowe obrazy. I r\u00f3s\u0142 w niej bunt. Bo dziewcz\u0119ta, kt\u00f3re mieszka\u0142y w tych strojach by\u0142y ciche, boja\u017aliwe, do b\u00f3lu wr\u0119cz grzeczne. Ale wci\u0105\u017c \u017cywe w niej by\u0142o wspomnienie wype\u0142nione przykrym skrzypieniem dzieci\u0119cych lat, st\u0105d te\u017c ze wsp\u00f3\u0142czuciem patrzy\u0142a na te dziewcz\u0119ta. Pewnego dnia postanowi\u0142a pomiesza\u0107 te stare ubrania ze swoimi. Zmieni\u0107 kolorystyk\u0119, rozrzuci\u0107 pouk\u0142adane w kostk\u0119, sztywne sukienki, zacerowa\u0107 ogromne dziury w spodniach i skarpetach, przewietrzy\u0107 wszystkie swetry. Doda\u0107 tym szafom \u015bwie\u017co\u015bci. Pod wp\u0142ywem impulsu posz\u0142a na strych i znalaz\u0142a tam stary gramofon. Wzi\u0119\u0142a kilka p\u0142yt i zesz\u0142a z powrotem do sypial\u0144 z pierwszego pi\u0119tra. W\u0142\u0105czy\u0142a muzyk\u0119 i bawi\u0105c si\u0119 w rytm \u017cywych, pi\u0119knych melodii, przebiera\u0142a si\u0119 w od\u015bwie\u017cone stroje. Pozwala\u0142a, aby cia\u0142o samo prowadzi\u0142o, bez oceny i planu. Raz si\u0119 trz\u0119s\u0142a, innym razem zamiera\u0142a, raz si\u0119 kr\u0119ci\u0142a, innym razem p\u0142yn\u0119\u0142a pod\u0105\u017caj\u0105c za swoimi stopami. Pozwala\u0142a d\u0142oniom frun\u0105\u0107 ponad g\u0142ow\u0105, nogom tupa\u0107 i podskakiwa\u0107. Gdy muzyka ucich\u0142a, zapad\u0142a s\u0142odka cisza. Wera odwiesi\u0142a wszystkie ubrania na ich miejsce, zabra\u0142a swoje, nie by\u0142y ju\u017c tam potrzebne.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kolejnym pomieszczeniem, kt\u00f3re j\u0105 przywo\u0142a\u0142o by\u0142a kuchnia. Pocz\u0105tkowo wszystkie potrawy wychodzi\u0142y bardzo s\u0142one. Z czasem jednak, jak ju\u017c uporz\u0105dkowa\u0142a warzywny ogr\u00f3dek, wszystko co wychodzi\u0142o spod jej r\u0119ki by\u0142o tak pyszne, jak to zna\u0142a u mamy. Odkry\u0142a te\u017c star\u0105 studni\u0119, kt\u00f3rej krystaliczna woda dodawa\u0142a jej si\u0142, a czas zdawa\u0142 si\u0119 up\u0142ywa\u0107 coraz szybciej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wysprz\u0105ta\u0142a strych, znosz\u0105c stare, pi\u0119kne pami\u0105tki do salonu, uk\u0142adaj\u0105c zdj\u0119cia w albumach i ramkach. Od\u015bwie\u017cy\u0142a wszystkie pomieszczenia pi\u0119knymi kwiatami i napisa\u0142a do mamy i babci, zapraszaj\u0105c je do siebie. Z\u0142o\u017cy\u0142a jurt\u0119 i w dzie\u0144, kiedy kobiety do niej dojecha\u0142y mia\u0142y wszystkie przenocowa\u0107 w pi\u0119knym domu prababki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wera z ciekawo\u015bci\u0105 obserwowa\u0142a reakcje swojej rodziny. Obydwie kobiety cho\u0107 niepewnie, to jednak bez strachu, wesz\u0142y przez ogromne, drewniane drzwi do \u015brodka. Babka chodzi\u0142a z niedowierzaniem mi\u0119dzy pomieszczeniami. Z wahaniem, na sam koniec, uchyli\u0142a dzieci\u0119c\u0105 sypialni\u0119 i zap\u0142aka\u0142a cicho i szczerze, i za\u015bpiewa\u0142a ko\u0142ysank\u0119 nad pust\u0105 ko\u0142ysk\u0105. Odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 w stron\u0119 swej c\u00f3rki i cichutko zacz\u0119\u0142a opowiada\u0107 o rodze\u0144stwie, kt\u00f3re odesz\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nazajutrz, po po\u017cywnym \u015bniadaniu, kobiety planowa\u0142y uda\u0107 si\u0119 do stodo\u0142y. Wera i jej matka z zaskoczeniem zobaczy\u0142y, jak d\u0142ugo spa\u0142y. S\u0142o\u0144ce ju\u017c dawno grza\u0142o na niebie. Wysz\u0142y przed dom i ujrza\u0142y babk\u0119, kt\u00f3ra wraca\u0142a z zap\u0142akana twarz\u0105 od strony stodo\u0142y, po kt\u00f3rej zosta\u0142y jedynie dogasaj\u0105ce zgliszcza.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; S\u0105 takie rzeczy, kt\u00f3rymi nie chc\u0119 Was obci\u0105\u017ca\u0107. Kochanie \u2013 zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do wnuczki \u2013 przetar\u0142a\u015b mi szlak, nauczy\u0142a\u015b patrze\u0107 i czu\u0107, zamiast ucieka\u0107. Tyle m\u0105dro\u015bci jest w naszych dzieciach. Przytuli\u0142y si\u0119 wszystkie i zdecydowa\u0142y zje\u015b\u0107 w ogrodzie, pod grusz\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wera zostawi\u0142a pogr\u0105\u017cone w rozmowie kobiety i po\u0142o\u017cy\u0142a si\u0119 w hamaku. Chyba przysn\u0119\u0142a, bo nagle znalaz\u0142a si\u0119 naprzeciwko przepi\u0119knego lustra, w kt\u00f3rym z pewn\u0105 trudno\u015bci\u0105 rozpozna\u0142a swoj\u0105 twarz. Wodzi\u0142a po niej palcami i z zachwytem patrzy\u0142a w roziskrzone oczy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A potem ros\u0142a i ros\u0142a. Patrzy\u0142a na swe d\u0142ugie nogi, r\u0119ce, palce. Nie rozpoznawa\u0142a swych w\u0142asnych cz\u0142onk\u00f3w. Podbieg\u0142a do stawu i przejrza\u0142a si\u0119 w spokojnej tafli wody. <em>Wyros\u0142am<\/em> &#8211; pomy\u015bla\u0142a. Si\u0119gn\u0119\u0142am gwiazd i wyros\u0142am. Spojrza\u0142a nast\u0119pnie na swoje du\u017ce stopy i odetchn\u0119\u0142a z ulg\u0105. Wci\u0105\u017c mia\u0142a do\u015b\u0107 miejsca, aby m\u00f3c \u0142\u0105czy\u0107 si\u0119 z Ziemi\u0105. Po\u0142o\u017cy\u0142a d\u0142onie na du\u017cym, mi\u0119kkim brzuchu, pog\u0142aska\u0142a szerokie biodra, kt\u00f3rymi natychmiast w zachwycie zako\u0142ysa\u0142a. Ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie wszystko co kocha\u0142a w sobie pozosta\u0142o bez zmian.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Daleko, daleko st\u0105d \u017cy\u0142y kiedy\u015b krasnoludy. By\u0142 to nar\u00f3d dumny, acz sprawiedliwy. Rubaszny i weso\u0142y, a i pracowity bardzo. Jedna z krasnoludzkich kobiet, a na imi\u0119 jej by\u0142o Wera, zapragn\u0119\u0142a przez jaki\u015b czas zamieszka\u0107 z dala od swoich pobratymc\u00f3w. Zm\u0119czona [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":237,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4],"tags":[],"class_list":["post-266","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-basnie","bwp-masonry-item","bwp-col-3","bwp-post-has-title"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/266","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=266"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/266\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":270,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/266\/revisions\/270"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/237"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=266"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=266"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=266"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}