{"id":276,"date":"2024-03-25T19:55:05","date_gmt":"2024-03-25T19:55:05","guid":{"rendered":"https:\/\/gawedziarka.pl\/?p=276"},"modified":"2024-04-16T08:01:14","modified_gmt":"2024-04-16T08:01:14","slug":"lalkarka-aspekt-dziecka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/gawedziarka.pl\/?p=276","title":{"rendered":"Lalkarka &#8211; aspekt Dziecka"},"content":{"rendered":"\n<p>Tej nocy Lalkarka siedzia\u0142a w swoim wygodnym fotelu, tu\u017c przy strzelaj\u0105cym weso\u0142o w g\u00f3r\u0119 ogniu w piecu. Za oknem zahucza\u0142a sowa. Kobieta warzy\u0142a nad paleniskiem \u015bwie\u017ce zio\u0142a. Na stole sta\u0142 rz\u0105d czystych, szklanych s\u0142oi gotowych na przechowanie mikstury. Wiedzia\u0142a, \u017ce nied\u0142ugo, z nastaniem wiosny, b\u0119dzie ona potrzebna kobietom z wioski. Jej zamy\u015blona twarz w ciep\u0142ym \u015bwietle ognia raz wydawa\u0142a si\u0119 m\u0142odsza, raz mocno ju\u017c wiekowa. Sama ju\u017c nie pami\u0119ta\u0142a ile ma w\u0142a\u015bciwie lat. Prze\u017cy\u0142a swoich trzech m\u0119\u017c\u00f3w, pochowa\u0142a r\u00f3wnie\u017c dwoje dzieci. A j\u0105 \u017bycie wci\u0105\u017c przy sobie trzyma\u0142o. W\u015br\u00f3d ludzi lub z dala od nich, r\u00f3\u017cnie to bywa\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Jak w ka\u017cd\u0105 rocznic\u0119 \u015bmierci swojej c\u00f3rki, kt\u00f3ra za dobra, za delikatna by\u0142a dla tego \u015bwiata i szybko si\u0119 z nim po\u017cegna\u0142a, dok\u0142adnie o p\u00f3\u0142nocy wysz\u0142a do swojego zielnego ogr\u00f3dka. Bezksi\u0119\u017cycowa noc ca\u0142a by\u0142a rozgwie\u017cd\u017cona kosmicznymi kropeczkami. Lalkarka kr\u0105\u017cy\u0142a po ziemi bosymi stopami. Wyra\u017ca\u0142a wdzi\u0119czno\u015b\u0107 za ka\u017cdy rok, kt\u00f3ry dany jej by\u0142o sp\u0119dzi\u0107 z c\u00f3rk\u0105. A powolnymi, g\u0142\u0119bokimi oddechami uwalnia\u0142a echo \u017calu, rozpaczy, poczucia krzywdy, a nawet winy. Bo jak to mo\u017cliwe, aby rodzic prze\u017cy\u0142 w\u0142asne dziecko? By\u0142y to jednak tylko echa dawnych huragan\u00f3w. Ju\u017c ni\u0105 nie wstrz\u0105sa\u0142y, ju\u017c potrafi\u0142a by\u0107 w swoim Teraz, po\u0142\u0105czona. Ile j\u0105 to kosztowa\u0142o, ona jedna wiedzia\u0142a. Tym, czego do\u015bwiadczy\u0142a, mog\u0142aby obdarowa\u0107 i trzy kobiety, a jednak w\u0142a\u015bnie j\u0105 to wszystko spotka\u0142o. To dlatego ze spokojem nazywa\u0142a rzeczy po imieniu, do \u015blepych ludzi m\u00f3wi\u0105c niewolniku. Jednak bez oceny, z akceptacj\u0105. Wiedzia\u0142a, \u017ce wszystko uleczy\u0107 mo\u017ce mi\u0142o\u015b\u0107 i akceptacja. Wiedzia\u0142a, \u017ce sztormy innych ludzi wok\u00f3\u0142 widzimy z w\u0142asnej bezpiecznej przystani. Po co im jeszcze dodawa\u0107 wzburzonych fal czy porywistych uderze\u0144 nieuwa\u017cnym s\u0142owem?<\/p>\n\n\n\n<p>Skupiona na oddechu nie od razu zauwa\u017cy\u0142a ma\u0142ego ch\u0142opca, kt\u00f3ry sta\u0142 tu\u017c przed jej ogrodzeniem. R\u00f3wnie\u017c bosy, lecz przemarzni\u0119ty. Bez s\u0142owa otworzy\u0142a furtk\u0119 i zaprowadzi\u0142a go do swej chaty.<\/p>\n\n\n\n<p>Przynios\u0142a misk\u0119 z ciep\u0142\u0105 wod\u0105. Umyli obydwoje stopy, r\u0119ce i twarze, w\u00f3wczas podarowa\u0142a mu za du\u017ce spodnie i koszul\u0119, kt\u00f3r\u0105 nie pami\u0119ta\u0142a ju\u017c kto dawno u niej w szafie zostawi\u0142. Potem go nakarmi\u0142a. Zna\u0142a go dobrze, by\u0142 to wioskowy chuligan. Tak\u0105 przynajmniej \u0142atk\u0105 obarczyli go s\u0105siedzi. Gaw\u0119dziarka natomiast bardzo tego ch\u0142opca lubi\u0142a. Patrzy\u0142a na niego teraz ze spokojem i wsp\u00f3\u0142czuciem, a on oczami opowiada\u0142 jej sw\u00f3j b\u00f3l i strach.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy po\u0142o\u017cy\u0142a zm\u0119czone, przera\u017cone dziecko do czystego \u0142\u00f3\u017cka i uwa\u017cnie okry\u0142a je ciep\u0142\u0105 pierzyn\u0105, zacz\u0119\u0142a szepta\u0107. Szeptanki te maj\u0105 magiczn\u0105 moc. \u0141agodnie otwieraj\u0105 drzwi, przez kt\u00f3re wprost do duszy s\u0105czy si\u0119 mi\u0142o\u015b\u0107. Lalkarka szepta\u0142a do ch\u0142opca, \u017ce jest wa\u017cny, \u017ce jego emocje s\u0105 wa\u017cne, \u017ce ona go widzi, \u017ce ona go s\u0142yszy, \u017ce ona jest przy nim. Opowiada\u0142a mu jaki ten \u015bwiat jest szcz\u0119\u015bliwy bo w\u0142a\u015bnie ten ch\u0142opiec na nim jest. Opowiada\u0142a mu jaki jest potrzebny.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy powiedzia\u0142a, \u017ce jest kochany i chciany zadrga\u0142a energia wok\u00f3\u0142 ch\u0142opca. Jak delikatnie mu\u015bni\u0119ta pi\u00f3rem tafla wody, tak i powietrze wok\u00f3\u0142 ch\u0142opca delikatnie zadrga\u0142o. D\u0142ugo musia\u0142 czeka\u0107 na tak wa\u017cne s\u0142owa. Ch\u0142opiec nie do ko\u0144ca potrafi\u0142 w to uwierzy\u0107, cho\u0107 spa\u0142 tak g\u0142\u0119boko i cho\u0107 szeptanka p\u0142yn\u0119\u0142a unoszona melodi\u0105 mi\u0142o\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Poprosi\u0142a wi\u0119c o wyja\u015bnienie i natychmiast nap\u0142yn\u0119\u0142y obrazy. Dusza ch\u0142opca ze \u015bmia\u0142o\u015bci\u0105, kt\u00f3rej mu na co dzie\u0144 brakowa\u0142o, poprosi\u0142a o pomoc.<\/p>\n\n\n\n<p>Oto anio\u0142y pochyla\u0142y si\u0119 nad male\u0144kim dzieckiem. Anio\u0142y, kt\u00f3re pok\u0142oni\u0142y si\u0119 jego odwa\u017cnej duszy, gdy\u017c wybra\u0142o nie\u0142atwe do\u015bwiadczenia, nie\u0142atw\u0105 rodzin\u0119. Wybra\u0142o rodzin\u0119, kt\u00f3ra ju\u017c bardzo t\u0119skni\u0142a do mi\u0142o\u015bci. To ma\u0142e dziecko otrzyma\u0142o od swych rodowych anio\u0142\u00f3w pi\u0119kne, kolorowe, roz\u015bwietlone od \u015brodka kule.<\/p>\n\n\n\n<p>Kule te bardzo mi\u0119dzy sob\u0105 si\u0119 r\u00f3\u017cni\u0142y: jedne by\u0142y przejrzyste, inne zamglone, jedne by\u0142y jasne, inne ciemniejsze. Ka\u017cda kula mia\u0142a te\u017c odrobin\u0119 inny rozmiar. Od najmniejszych do najwi\u0119kszych. I to dziecko swoimi pi\u0119knymi m\u0105drymi pe\u0142nymi mi\u0142o\u015bci oczami zagl\u0105da\u0142o z uwag\u0105 w ka\u017cd\u0105 kul\u0119. I m\u00f3wi\u0142o: <em>O, tu jest moja mama, nieobecna. Tu moja &nbsp;mama, taka nieobecna.<\/em> I to dziecko, tym czystym g\u0142osem, czystym spojrzeniem, z mi\u0142o\u015bci\u0105 oczyszcza\u0142o kul\u0119 wdychaj\u0105c i wydychaj\u0105c, obecno\u015bci\u0105 sw\u0105 wype\u0142niaj\u0105c ka\u017cdy oddech.<\/p>\n\n\n\n<p>A ka\u017cdy wydech tego, co mia\u0142o by\u0107 lekcj\u0105, co mia\u0142o by\u0107 do\u015bwiadczeniem, co mia\u0142o by\u0107 kolejnym krokiem na \u017cyciowej \u015bcie\u017cce, ka\u017cdy wydech by\u0142 intensywnie wch\u0142aniany przez rosn\u0105ce wok\u00f3\u0142 drzewa. Tak oto nasze \u017bycie u\u017cy\u017ania inne \u017bycia. Drzewa \u0142akn\u0105 naszego wydechu, a my \u0142akniemy ich wydechu. I wsp\u00f3lnie oddychaj\u0105c istniejemy tu na Ziemi.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziecko spojrza\u0142o na kolejn\u0105 kul\u0119 i powiedzia\u0142o swoim czystym, pi\u0119knym, pe\u0142nym mi\u0142o\u015bci g\u0142osem: <em>O, a tu jest m\u00f3j b\u00f3l, m\u00f3j klaps, Twoje z\u0142e spojrzenie, kt\u00f3re z\u0142ama\u0142o mi serce<\/em>. I dotkn\u0119\u0142o t\u0105 kul\u0119 r\u0105czk\u0105 i przyjrza\u0142o si\u0119 temu do\u015bwiadczeniu z mi\u0142o\u015bci\u0105 i zobaczy\u0142o nie klapsa, nie z\u0142e spojrzenie, nie brak mi\u0142o\u015bci, ale zranion\u0105 inn\u0105 dusz\u0119, kt\u00f3ra pomimo wszystko, na g\u0142\u0119bokim poziomie, bardzo mocno kocha\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>I zn\u00f3w wdycha\u0142o i wydycha\u0142o \u015bwiadomo\u015bci\u0105 wype\u0142niaj\u0105c ka\u017cdy oddech. Wdychaj\u0105c dobro, \u015bwiat\u0142o i m\u0105dro\u015b\u0107 p\u0142yn\u0105c\u0105 z drzew i wydychaj\u0105c to co by\u0142o trudne, to co bolesne i co wzbogaca\u0142o drzewa i czy\u015bci\u0142o kul\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Lalkarka ze wzruszeniem po\u017cegna\u0142a ostatni obraz. Wdzi\u0119czna, \u017ce ponownie jest \u015bwiadkiem tego, jak nasze wewn\u0119trzne dzieci s\u0105 w stanie uzdrowi\u0107 wszystko w nas. Nasze \u017cycie, nasze wspomnienia, nasze korzenie, nasz r\u00f3d.<\/p>\n\n\n\n<p>Usiad\u0142a przy swoim roboczym stole i zacz\u0119\u0142a mota\u0107. Mota\u0142a pot\u0119\u017cne lalki, tak du\u017ce, \u017ce ci\u0119\u017cko je by\u0142oby jedn\u0105 d\u0142oni\u0105 unie\u015b\u0107 w powietrze. Mota\u0142a, zawija\u0142a i wk\u0142ada\u0142a intencje. Gdy sko\u0144czy\u0142a wysz\u0142a przed dom i podesz\u0142a pewnie w stron\u0119 zagajnika. Poprosi\u0142a drzewnych przyjaci\u00f3\u0142 o wsparcie dla swych zakl\u0119\u0107. Z ziemi podnios\u0142a ga\u0142\u0105zki d\u0119bu, lipy i olchy. Lipa wpleciona w lalk\u0119 matki mia\u0142a przywo\u0142a\u0107 ducha wspania\u0142omy\u015blno\u015bci i ciep\u0142a, i s\u0142odyczy. Same kwiaty lipy dobroczynne i lecznicze, wie\u0144cz\u0105ce pszczeli trud, mia\u0142y wspiera\u0107 w odzyskaniu przez kobiet\u0119 swej matczynej si\u0142y, kobiecej s\u0142odyczy i harmonii ze \u015bwiatem zewn\u0119trznym. D\u0105b do\u0142\u0105czony to motanki ojca mia\u0142 pom\u00f3c mu wyprostowa\u0107 plecy, stan\u0105\u0107 pewnie we w\u0142asnej mocy i t\u0105 moc\u0105 chroni\u0107 najbli\u017cszych. D\u0105b m\u00f3wi\u0142 o pot\u0119dze i m\u0105dro\u015bci . O dojrza\u0142o\u015bci i odpowiedzialno\u015bci. Laleczk\u0119 ch\u0142opca okrasi\u0142a druidzkimi patyczkami runicznymi. Olcha wspiera\u0142a ich i wspiera\u0107 teraz b\u0119dzie ch\u0142opca z g\u0142odnymi mi\u0142o\u015bci oczami. Olcha, Kr\u00f3lowa \u017bycia, szepta\u0107 mu b\u0119dzie o korzeniach. O byciu w tym co jest Teraz. Olcha nie szuka odbicia tego, co by\u0142o, ani nie kieruje do tego co nadejdzie. Pomo\u017ce mu si\u0119 osadzi\u0107 w byciu teraz, w byciu ma\u0142ym, w byciu dzieckiem swojej mamy i taty.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy ch\u0142opiec si\u0119 obudzi\u0142 przywita\u0142a go u\u015bmiechni\u0119tymi oczami.<\/p>\n\n\n\n<p>Po \u015bniadaniu za\u0142adowa\u0142a lalki na taczk\u0119 i wraz z ch\u0142opcem ruszy\u0142a w stron\u0119 wioski. Ich ma\u0142y poch\u00f3d \u015bci\u0105gn\u0105\u0142 na siebie ciekawo\u015b\u0107 s\u0105siad\u00f3w. Lalkarka delikatnie zmarszczy\u0142a nos. Wyoddycha sobie z\u0142o\u015b\u0107 na ten brak wra\u017cliwo\u015bci i \u017ale poj\u0119te \u201edobre intencje\u201d. Co dobrego wed\u0142ug tych ludzi przyjdzie komu z ich \u201eciekawo\u015bci\u201d? Tak \u0142atwo im przychodzi przekracza\u0107 czyje\u015b granice, zacieraj\u0105 je s\u0142owami \u201edobra intencja\u201d. A wiadomo gdzie takie mo\u017cna znale\u017a\u0107. Na szcz\u0119\u015bcie dotarli ju\u017c do drzwi domu ch\u0142opca i lalkarka zd\u0105\u017cy\u0142a podzi\u0119kowa\u0107 swym my\u015blom i odes\u0142a\u0107 je od siebie delikatnie. <\/p>\n\n\n\n<p>Gdy wci\u0105\u017c pijany m\u0119\u017cczyzna, ojciec ch\u0142opca, otworzy\u0142 wreszcie drzwi, zacz\u0119\u0142a wr\u0119cza\u0107 mu motanki wyjmowane z taczki i m\u00f3wi\u0142a do niego, jakby po prostu kontynuowali dawno rozpocz\u0119t\u0105 rozmow\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Patrz, wszystkie s\u0105 Wasze, niewolniku. Wszystkie pomog\u0105. O zobacz ta jest Twoja, najwi\u0119cej tu zamota\u0142am wrotyczu i fioletowych skrawk\u00f3w. Uzdrawianie aspektu ojca, uzdrawianie rodu po mieczu, Twoje nowe zadanie, co by si\u0119 Twojemu synkowi lepiej \u017cycie u\u0142o\u017cy\u0142o. D\u0105b Ci\u0119 przypilnuje. \u2013 wesz\u0142a za zdziwionym m\u0119\u017cczyzn\u0105 w sie\u0144. Ten a\u017c si\u0119 ugi\u0105\u0142 pod ci\u0119\u017carem lalek, i czuj\u0105c niezwyk\u0142y jak na siebie respekt, odsun\u0105\u0142 si\u0119 dwa kroki, by lalkarka mog\u0142a przej\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta nie okaza\u0142a zdziwienia zdemolowanym meblom, lepkiej od krwi pod\u0142odze. Wesz\u0142a do kuchni i zagrza\u0142a wody. Kaza\u0142a sobie uszykowa\u0107 czystych szmatek i na to polecenie podskoczy\u0142 do niej ch\u0142opiec, pomagaj\u0105c sumiennie we wszystkich czynno\u015bciach. W g\u0142\u00f3wnej sypialni znale\u017ali jego matk\u0119. Lalkarka zatamowa\u0142a krew p\u0142yn\u0105c\u0105 z rozci\u0119tej g\u0142owy, wyj\u0119\u0142a ma\u0142y woreczek z du\u017cych kieszeni swej sp\u00f3dnicy i wzi\u0119\u0142a si\u0119 do szycia. A sz\u0142o jej to r\u00f3wnie sprawnie, jak ka\u017cdej Wiedz\u0105cej.<\/p>\n\n\n\n<p>Poczeka\u0142a a\u017c wszyscy zbior\u0105 si\u0119 w jednym pomieszczeniu i zacz\u0119\u0142a z nimi m\u00f3wi\u0107 o motankach. Opowiada\u0142a te\u017c o drzewach, kt\u00f3re b\u0119d\u0105 im w pracy pomaga\u0107. Patrzy\u0142a intensywnie na obydwoje rodzic\u00f3w, kt\u00f3rzy naprawd\u0119 ju\u017c potrzebowali dorosn\u0105\u0107. Bez os\u0105du, a z mi\u0142o\u015bci\u0105. I w matce dojrza\u0142a delikatno\u015b\u0107 w miejscu strachu, w ojcu si\u0142\u0119 w miejscu agresji. W ch\u0142opcu widzia\u0142a kie\u0142kuj\u0105c\u0105 nadziej\u0119. Zapowiedzia\u0142a, \u017ce b\u0119dzie ich teraz cz\u0119sto odwiedza\u0107 i wsp\u00f3lnie b\u0119d\u0105 czeka\u0107 a\u017c motanki si\u0119 rozpl\u0105cz\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Na przestrzeni roku du\u017co si\u0119 w tej rodzinie zmieni\u0142o. Im wi\u0119cej pracowali, zagl\u0105dali w siebie, uznawali te swoje trudne kawa\u0142ki, tym bardziej brali za siebie i swoje \u017bycie odpowiedzialno\u015b\u0107. Im wi\u0119cej widzieli, przestaj\u0105c odwraca\u0107 wzrok przed tym, co niewygodne, tym \u0142atwiej im by\u0142o patrze\u0107 sobie w oczy. Budowa\u0142a si\u0119 blisko\u015b\u0107 w tej rodzinie.<\/p>\n\n\n\n<p>Lalkarka przesta\u0142a ju\u017c ich sprawdza\u0107, a zacz\u0119\u0142a odwiedza\u0107. Ch\u0142opiec zawsze wybiega\u0142 do niej boso przed dom. Cho\u0107 jego lalka ju\u017c dawno si\u0119 rozmota\u0142a, wci\u0105\u017c nosi\u0142 w kieszeniach swoje magiczne ga\u0142\u0105zki olchy. Oczy mu si\u0119 \u015bmia\u0142y, bo m\u00f3g\u0142 by\u0107 sob\u0105. M\u00f3g\u0142 by\u0107 dzieckiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\">***<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>M\u0119skie chroni, kobiece otula. Aby stan\u0105\u0107 w prawdziwym m\u0119skim i w prawdziwym \u017ce\u0144skim i m\u0119\u017cczyzna, i kobieta potrzebuj\u0105 dorosn\u0105\u0107. I wtedy dziecko staje w swym dzieci\u0119cym, prostym, spontanicznym i radosnym. Kolejna bajka z motywem przewodnim Lalkarki \u2013 Wied\u017amy \u2013 Tej, kt\u00f3ra wie, opowiada o jednym z naszych aspekt\u00f3w: dziecka. Tutaj stawanie w swojej mocy oraz stawanie w swych prawdziwych rolach \u0142\u0105czy rodzin\u0119 i uczy blisko\u015bci.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":280,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4],"tags":[],"class_list":["post-276","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-basnie","bwp-masonry-item","bwp-col-3","bwp-post-has-title"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/276","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=276"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/276\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":286,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/276\/revisions\/286"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/280"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=276"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=276"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=276"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}