{"id":294,"date":"2024-04-01T20:55:15","date_gmt":"2024-04-01T20:55:15","guid":{"rendered":"https:\/\/gawedziarka.pl\/?p=294"},"modified":"2024-08-20T12:46:58","modified_gmt":"2024-08-20T12:46:58","slug":"trzy-pieczecie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/gawedziarka.pl\/?p=294","title":{"rendered":"Trzy piecz\u0119cie"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dawno, dawno temu, za g\u00f3rami,&nbsp; za lasami \u017cy\u0142 sobie, a mo\u017ce i nie, pewien m\u0142ody m\u0119\u017cczyzna. Nie by\u0142 on ani najsilniejszy, ani najbogatszy, ani najpi\u0119kniejszy. To, co go wyr\u00f3\u017cnia\u0142o, to jego serce. Jego dobro\u0107 i warto\u015bci by\u0142y tym, co w nim by\u0142o najcenniejsze. Nie zna\u0142 swojej matki, ani ojca, wychowa\u0142 si\u0119 w sieroci\u0144cu. Ci\u0119\u017ckie to by\u0142y i smutne lata. Zazna\u0142 krzywdy i g\u0142odu. Cz\u0119sto czu\u0142 strach i niepewno\u015b\u0107. Ale by\u0142y to te\u017c lata podczas kt\u00f3rych pozna\u0142 czym jest prawdziwa przyja\u017a\u0144 i t\u0105 ceni\u0142 sobie najbardziej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Gdy sko\u0144czy\u0142 szesna\u015bcie lat wraz z dw\u00f3jk\u0105 najlepszych przyjaci\u00f3\u0142 opu\u015bci\u0142 mury sieroci\u0144ca. \u017baden z nich nie zna\u0142 innego \u015bwiata, dlatego nie mieli problemu z podj\u0119ciem decyzji gdzie powinni si\u0119 uda\u0107. Poszli prosto przed siebie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zatrzymywali si\u0119 w ka\u017cdej wiosce i w ka\u017cdym miasteczku, w kt\u00f3rym znale\u017ali prac\u0119. Naj\u0142atwiej by\u0142o latem. W\u00f3wczas ka\u017cda dodatkowa para r\u0105k do pracy by\u0142a na wag\u0119 z\u0142ota. Zim\u0105 starali si\u0119 szuka\u0107 miejsca na zamkach i w pa\u0142acach. W\u00f3wczas ich g\u0142\u00f3wnym zaj\u0119ciem by\u0142a opieka nad stadnin\u0105: oporz\u0105dzanie stajen, dbanie o regularne treningi z ko\u0144mi. Trzy lata po opuszczeniu sieroci\u0144ca dw\u00f3ch przyjaci\u00f3\u0142 m\u0119\u017cczyzny zakocha\u0142o si\u0119 i zdecydowa\u0142o osi\u0105\u015b\u0107 w wioskach swoich wybranek. Jeden zacz\u0105\u0142 pracowa\u0107 z te\u015bciem jako kowal. Drugi przej\u0105\u0142 po zmar\u0142ych rodzicach \u017cony piekarni\u0119. M\u0119\u017cczyzna zosta\u0142 sam. Jeszcze nie poczu\u0142 tej przemo\u017cnej potrzeby osiedlenia si\u0119 gdzie\u015b na sta\u0142e, o kt\u00f3rej s\u0142ysza\u0142 od przyjaci\u00f3\u0142. Ruszy\u0142 wi\u0119c przed siebie. Kolejnych pi\u0119\u0107 lat sp\u0119dzi\u0142 sam.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po raz kolejny wielkimi krokami nadchodzi\u0142a zima.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pewnego dnia, a dzie\u0144 ten zmierza\u0142 ju\u017c ku swemu ko\u0144cowi, us\u0142ysza\u0142 kawa\u0142ek za sob\u0105 odg\u0142os \u0142amanych ga\u0142\u0119zi, r\u017cenie przera\u017conego konia oraz krzyk jakiej\u015b kobiety. Jednym spojrzeniem obj\u0105\u0142 las dooko\u0142a. Cienie robi\u0142y si\u0119 coraz d\u0142u\u017csze, wiatr rzuca\u0142 ga\u0142\u0119ziami, szele\u015bci\u0142y li\u015bcie. Po raz kolejny rozleg\u0142 si\u0119 krzyk, tym razem wzywaj\u0105cy pomocy. Ruszy\u0142 w kierunku kobiecego g\u0142osu. Najpierw znalaz\u0142 konia. Pi\u0119kna, gniada klacz sta\u0142a ju\u017c teraz spokojnie i skuba\u0142a ga\u0142\u0105zki i listki ma\u0142ego krzaczka. Uj\u0105\u0142 j\u0105 za wodze i ruszy\u0142 w stron\u0119 nawo\u0142uj\u0105cej kobiety.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Le\u017ca\u0142a podparta ramionami i z grymasem b\u00f3lu na twarzy pr\u00f3bowa\u0142a porusza\u0107 jedn\u0105 nog\u0105. Kostka by\u0142a widocznie spuchni\u0119ta, na szcz\u0119\u015bcie druga noga wydawa\u0142a si\u0119 ca\u0142kiem sprawna. Nieznajoma by\u0142a pi\u0119kna. Lecz m\u0119\u017cczyzna zna\u0142 wiele pi\u0119knych kobiet. Wiedzia\u0142 bardzo dobrze, \u017ce pi\u0119kno nie zawsze idzie w parze z prawym charakterem. A w\u0142a\u015bnie czyste serce by\u0142o tym, co urzek\u0142oby go w kobiecie najbardziej. Jednak\u017ce mimo \u017ce pozna\u0142 wiele takich kobiet, to \u017cadna jeszcze nie sprawi\u0142a, \u017ce jego w\u0142asne zabi\u0142o szybciej. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c nie zna\u0142 nawet smaku poca\u0142unku. Zaskoczony by\u0142 w kt\u00f3r\u0105 stron\u0119 pobieg\u0142y jego my\u015bli. Odchrz\u0105kn\u0105\u0142 g\u0142o\u015bno, aby nie przestraszy\u0107 m\u0142odej kobiety swym nag\u0142ym pojawieniem si\u0119. Unios\u0142a w jego kierunku twarz. I w\u00f3wczas spojrza\u0142 w jej oczy. To by\u0142o jak uderzenie w splot s\u0142oneczny. \u0141apczywie zaczerpn\u0105\u0142 powietrza w p\u0142uca. Te oczy. By\u0142a w nich g\u0142\u0119bia i tyle tajemnic. Tyle \u015bwiat\u0142a i tyle ciemno\u015bci. Ton\u0105\u0142 w nich i z tych fal nigdy nie chcia\u0142 si\u0119 wynurzy\u0107. Gdy kobieta odezwa\u0142a si\u0119, potrafi\u0142 wybudzi\u0107 si\u0119 na tyle, aby dostrzec, \u017ce ma jedn\u0105 zielon\u0105, a drug\u0105 br\u0105zow\u0105 t\u0119cz\u00f3wk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Och, dobrze. Prosz\u0119 we\u017a mojego konia i sprowad\u017a pomoc z zamku mojego ojca. Znajduje si\u0119 tu\u017c za lasem. Pospiesz si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wydaj\u0105c polecenie nie spojrza\u0142a na niego po raz drugi, zaj\u0119ta swoj\u0105 kostk\u0105. Najwidoczniej przywyk\u0142a do tego, \u017ce wszystkie jej \u017cyczenia spe\u0142niane s\u0105 natychmiast i bez zb\u0119dnych s\u0142\u00f3w. M\u0119\u017cczyzna bez wahania dosiad\u0142 klaczy i galopem ruszy\u0142 we wskazanym kierunku. Wiedzia\u0142 zreszt\u0105 dok\u0105d jecha\u0107, sam chcia\u0142 dotrze\u0107 na ten zamek i rozpyta\u0107 o prac\u0119 na zim\u0119. Zatrzymany przy bramie opowiedzia\u0142 przygod\u0119 kobiety, poprosi\u0142 o przys\u0142anie powozu i natychmiast zawr\u00f3ci\u0142 w stron\u0119 lasu. Nie chcia\u0142 pozostawia\u0107 kobiety samej w ciemniej\u0105cym lesie d\u0142u\u017cej ni\u017c to absolutnie konieczne.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Milcz\u0105co towarzyszy\u0142 jej czekaj\u0105c na wezwan\u0105 pomoc z zamku. Kobieta nie odezwa\u0142a si\u0119 ani razu. Milcz\u0105co przyj\u0119\u0142a jego pomoc, kiedy z\u0142o\u017cy\u0142 swoj\u0105 kurtk\u0119 i zaproponowa\u0142, by na niej usiad\u0142a. B\u0119dzie j\u0105 chroni\u0107 od zimna.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nied\u0142ugo p\u00f3\u017aniej nadjecha\u0142a kareta, z kt\u00f3rej wyskoczy\u0142 m\u0142odzieniec. By\u0142 tak uderzaj\u0105co podobny do siedz\u0105cej na mrozie kobiety, \u017ce m\u0142ody m\u0119\u017cczyzna domy\u015bli\u0142 si\u0119 w nim jej brata bli\u017aniaka. Podni\u00f3s\u0142 siostr\u0119 i zani\u00f3s\u0142 j\u0105 do powozu. Gdy ju\u017c j\u0105 tam bezpiecznie umo\u015bci\u0142 wr\u00f3ci\u0142, podzi\u0119kowa\u0142 nieznajomemu, kt\u00f3ry otrzepywa\u0142 w\u0142a\u015bnie swoj\u0105 kurtk\u0119 i zaprosi\u0142 go do zamku. Zale\u017ca\u0142o mu te\u017c, aby nieznajomy przyprowadzi\u0142 klacz siostry do ich stajni.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ju\u017c na miejscu, m\u0142ody m\u0119\u017cczyzna sprawnie rozsiod\u0142a\u0142 konia i okry\u0142 go derk\u0105. W obecnie mro\u017anym powietrzu spocony ko\u0144 ryzykowa\u0142by chorob\u0105. Nie poda\u0142 mu wody, wr\u0119cz wyni\u00f3s\u0142 wiadro z boksu. Wszystko to nie umkn\u0119\u0142o uwadze starego masztalerza. Musia\u0142 on nawet upomnie\u0107 jednego ze swych w\u0142asnych uczni\u00f3w, \u017ce zim\u0105 po ostrej je\u017adzie, spoconemu i zm\u0119czonemu zwierz\u0119ciu nie wolno poda\u0107 wody czy po\u017cywienia. Mo\u017ce ono dosta\u0107 kolk\u0119. By\u0142 z\u0142y, poniewa\u017c niewiele dawniej ni\u017c tydzie\u0144 temu wyja\u015bni\u0142 wszystkim trzem pomocnikom jak dba\u0107 o konie zim\u0105. Mrozy nadesz\u0142y nagle, lecz mia\u0142 wra\u017cenie \u017ce dobrze przygotowa\u0142 stajennych do opieki nad ukochanymi ko\u0144mi. Tak naprawd\u0119 chcia\u0142 zatrzyma\u0107 tylko jednego z nich. I akurat ten najlepiej si\u0119 zapowiadaj\u0105cy pope\u0142ni\u0142 dzisiaj niewybaczalny wed\u0142ug starego masztalerza b\u0142\u0105d. Wda\u0142 si\u0119 w k\u0142\u00f3tni\u0119 z nieznajomym o wyniesione wiadro. &nbsp;Masztalerz zmarszczy\u0142 brwi z niezadowoleniem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tymczasem nieznajomy uk\u0142oni\u0142 mu si\u0119 grzecznie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Dzie\u0144 dobry, zmierza\u0142em do tego zamku, gdy spotka\u0142em na drodze jego pani\u0105 w potrzebie. Znam si\u0119 na koniach, mam rekomendacje od trzech masztalerzy. My\u015bli pan, \u017ce znajd\u0119 tu dla siebie prac\u0119?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Je\u015bli ma pan rekomendacje, dlaczego nie zosta\u0142 pan w tych miejscach lub nie szuka pan pracy w tych samych stajniach? \u2013 z ciekawo\u015bci\u0105 rozpyta\u0142 starszy stajenny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">M\u0142ody m\u0119\u017cczyzna roze\u015bmia\u0142 si\u0119 niefrasobliwie. A by\u0142 to \u015bmiech mocny, zdrowy, porywaj\u0105cy za sob\u0105. Wywo\u0142a\u0142 nawet u\u015bmiech na twarzy starego masztalerza. Ach m\u0142odym by\u0107! Pomy\u015bla\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; \u015awiat mym domem, innego nie znam. Du\u017co widzia\u0142em, jeszcze wi\u0119cej chc\u0119 zobaczy\u0107. By\u0142em w wysokich g\u00f3rach zwanych suchymi i to prawda, d\u0142ugo uczy\u0142em si\u0119 jak znale\u017a\u0107 tam wod\u0119. Wspinaczka i ci\u0119\u017ckie warunki zahartowa\u0142y me cia\u0142o, ale i ducha. By\u0142em te\u017c w krainie jezior, gdzie uczy\u0142em si\u0119 zwyczaj\u00f3w ryb i ptactwa. Nauczy\u0142em si\u0119 polowa\u0107, ale i szanowa\u0107 naturalne cykle \u017cycia i \u015bmierci zwierz\u0105t. By\u0142em na zamkach i ogl\u0105da\u0142em przepi\u0119kne marmurowe rze\u017aby, wy\u015bmienite obrazy. \u017by\u0142em we wsiach i mieszka\u0142em w lepiankach tak ubogich, \u017ce spali\u015bmy na klepisku ze \u015bwiniami dla ciep\u0142a. Chatach tak niskich, \u017ce nie da\u0142o si\u0119 plec\u00f3w wyprostowa\u0107. Jedno lato sp\u0119dzi\u0142em w chacie szeptuchy, kt\u00f3ra wiele nauczy\u0142a mnie o zwalczaniu chor\u00f3b i o leczniczych w\u0142a\u015bciwo\u015bciach ro\u015blin. A m\u00f3wili, \u017ce uczy tylko kobiety. Mo\u017ce si\u0119 na mnie nie pozna\u0142a \u2013 zn\u00f3w gromko si\u0119 roze\u015bmia\u0142 &#8211; Pozna\u0142em ludzi m\u0105drych i szczodrych, ludzi skrzywdzonych i zamkni\u0119tych w sobie, pi\u0119knych i pr\u00f3\u017cnych, g\u0142upich i niebezpiecznych. I wsz\u0119dzie znalaz\u0142em lekcj\u0119 do wyci\u0105gni\u0119cia dla siebie. Nie lubi\u0119 wraca\u0107 po w\u0142asnych \u015bladach. Co\u015b mnie ci\u0105gle pcha do przodu. Ale powiem panu co\u015b jeszcze \u2013 masztalerz a\u017c nachyli\u0142 si\u0119 bli\u017cej, tak mu si\u0119 podoba\u0142 energiczny i weso\u0142y m\u0119\u017cczyzna \u2013 pewnego dnia dotar\u0142em poza granice naszego kr\u00f3lestwa. Do step\u00f3w tak ogromnych, \u017ce si\u0119ga\u0142y za horyzont,&nbsp; w kt\u00f3r\u0105 stron\u0119 bym si\u0119 nie obr\u00f3ci\u0142. Tam pozna\u0142em w\u0119drowne rodziny. M\u00f3wi\u0105 o nich zaklinacze koni. Na nic te rekomendacje w por\u00f3wnaniu z wiedz\u0105, kt\u00f3r\u0105 u nich zdoby\u0142em. Sp\u0119dzi\u0142em u nich ca\u0142y rok, bo wiedza by\u0142a bezcenna. \u017bal by\u0142o odchodzi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Stary masztalerz g\u0142o\u015bno wci\u0105gn\u0105\u0142 powietrze otwartymi ustami. Tak, tak! S\u0142ysza\u0142 o tych koczownikach, potrafili ob\u0142askawia\u0107 dzikie mustangi, uk\u0142ada\u0107 najbardziej narowiste konie, leczy\u0107 gdy inni skazaliby zwierz\u0119 na pewn\u0105 \u015bmier\u0107. Ach, pracowa\u0107 z kim\u015b takim i na stare lata jeszcze si\u0119 czego\u015b nauczy\u0107! \u2013 entuzjazm prawie wyprostowa\u0142 mu plecy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Mog\u0119 naj\u0105\u0107 jednego m\u0142odszego stajennego. Porozmawiam z hrabi\u0105, panem tego zamku. To jego c\u00f3rce dzi\u015b pomog\u0142e\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A przys\u0142uchiwa\u0142 si\u0119&nbsp; im ukryty w pustym boksie zbesztany pomocnik stajenny. I r\u00f3s\u0142 w nim gniew. I czu\u0142 wszechogarniaj\u0105c\u0105 zazdro\u015b\u0107. Z emocji ca\u0142y poczerwienia\u0142. Kolor policzk\u00f3w zlewa\u0142 si\u0119 prawie z ognistoczerwon\u0105 czupryn\u0105. Zrozumia\u0142, \u017ce straci\u0142 w\u0142a\u015bnie szans\u0119 na prac\u0119 w stajniach hrabiego. B\u0119dzie musia\u0142 wr\u00f3ci\u0107 do domu rodzic\u00f3w. I inaczej ni\u017c dla tego pustego nieznajomego, spanie ze \u015bwiniami na zimnym klepisku nie by\u0142o przygod\u0105, lecz trudn\u0105 codzienno\u015bci\u0105 zimowych nocy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">M\u0142ody m\u0119\u017cczyzna pok\u0142oni\u0142 si\u0119 masztalerzowi na do widzenia i ruszy\u0142 w kierunku zamku. Wychodz\u0105c dostrzeg\u0142 umykaj\u0105cego stajennego i odczu\u0142 jego nienawistne spojrzenie. Obejrza\u0142 si\u0119 za nim raz i drugi, lecz postanowi\u0142 chwilowo si\u0119 nim nie zajmowa\u0107. Obecnie rozgrzewa\u0142a go sama my\u015bl o mo\u017cliwym zarobku oraz bezpiecznym miejscu na przezimowanie. Zmierza\u0142 w stron\u0119 wej\u015bcia dla s\u0142u\u017cby, gdy przywo\u0142a\u0142 go stoj\u0105cy na schodach do g\u0142\u00f3wnego wej\u015bcia brat bli\u017aniak kobiety. Najwidoczniej cierpliwie na niego czeka\u0142. M\u0119\u017cczyzna nie okaza\u0142 zdziwienia i bez wahania ruszy\u0142 w jego kierunku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Powiedz jak mo\u017cemy Ci pom\u00f3c? Oczywi\u015bcie w kuchni czeka na ciebie ciep\u0142a strawa, a i przygotowali\u015bmy \u0142\u00f3\u017cko w jednym z pokoi dla s\u0142u\u017cby. Nie w g\u0142\u00f3wnej, wsp\u00f3lnej sali noclegowej. Zapewni ci to wi\u0119cej prywatno\u015bci. Nie wiem dok\u0105d zmierza\u0142e\u015b, a nieprzyjemna przygoda mojej siostry zatrzyma\u0142a ci\u0119 tu d\u0142u\u017cej ni\u017c zapewne planowa\u0142e\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Nie, panie. \u2013 spojrza\u0142 w oczy bli\u017aniaka i bez zdziwienia stwierdzi\u0142, ze s\u0105 po prostu br\u0105zowe. U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119. Oczy jego siostry to jedyne magiczne, kt\u00f3re widzia\u0142 w swoim \u017cyciu. \u2013 Zmierza\u0142em do tego w\u0142a\u015bnie zamku poszukuj\u0105c pracy na zim\u0119. Znam si\u0119 na koniach, mam rekomendacyjne listy i du\u017co do\u015bwiadczenia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Bli\u017aniak kiwn\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105 nie spuszczaj\u0105c z niego spojrzenia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Porozmawiamy o tym jutro. Teraz p\u00f3jd\u017a prosz\u0119 do kuchni, ogrzej si\u0119 i zjedz co\u015b ciep\u0142ego przed noc\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W kuchni zasta\u0142 grub\u0105 kuchark\u0119, ze z\u0142o\u015bci\u0105 wycieraj\u0105c\u0105 blaty. Na jednym z nich, ju\u017c wyczyszczonym, le\u017ca\u0142a paruj\u0105ca miska. M\u0142ody m\u0119\u017cczyzna ledwo musn\u0105\u0142 j\u0105 wzrokiem. Podbieg\u0142 do kobiety, uk\u0142oni\u0142 si\u0119 i wyj\u0105\u0142 jej z r\u0119ki mokr\u0105 szmat\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Droga pani, ja jeszcze nigdy nie jad\u0142em darmo posi\u0142ku i nie zmieni\u0119 tej tradycji dzisiaj! \u2013 zakrzykn\u0105\u0142 bardzo powa\u017cnym tonem, co wywo\u0142a\u0142o mimowolny grymas u\u015bmiechu na twarzy grubej kobiety.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Prosz\u0119 spocz\u0105\u0107, sprz\u0105tn\u0119 blaty, a i chyba przyda si\u0119 zmy\u0107 pod\u0142og\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Ach zaraz panu wystygnie kolacja, prosz\u0119 zostawi\u0107 \u2013 niech\u0119tnie zaprzeczy\u0142a kobieta.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; To tylko znaczy, \u017ce musz\u0119 si\u0119 pospieszy\u0107, mrugn\u0105\u0142 do niej i zabra\u0142 si\u0119 do pracy. C\u00f3\u017c mog\u0105 m\u0142ode si\u0142y! Raz, dwa wszystko l\u015bni\u0142o, a on ju\u017c siedzia\u0142 nad misk\u0105 chwal\u0105c kuchark\u0119 za pyszn\u0105 kolacj\u0119. Szczodrze mu dola\u0142a i mimo, \u017ce wcze\u015bniej spieszy\u0142a si\u0119 do domu przysiad\u0142a pos\u0142ucha\u0107, bo m\u0142odemu usta si\u0119 nie zamyka\u0142y. Chyba wzi\u0105\u0142 za punkt honoru ob\u0142askawienie kucharki. Lubi\u0142 on bowiem widzie\u0107 szcz\u0119\u015bliwych ludzi wok\u00f3\u0142, wi\u0119c jak m\u00f3g\u0142 w tym szcz\u0119\u015bciu im dopomaga\u0142. Opowiedzia\u0142 jej o wypadku hrabianki, a\u017c mu ukroi\u0142a pyszn\u0105 pajd\u0119 chleba z chrupi\u0105c\u0105 sk\u00f3rk\u0105. Opowiedzia\u0142 o swojej drodze do zamku, o ciemnym lesie, o sowach i wilkach. I cho\u0107 zna\u0142a te zwierz\u0119ta, to spos\u00f3b w jaki jej opowiada\u0142 o ich zwyczajach sprawia\u0142, \u017ce siedzia\u0142a zas\u0142uchana. Otrz\u0105sn\u0119\u0142a si\u0119 w pewnym momencie i wyp\u0119dzi\u0142a go z kuchni. Ale zna\u0107 bardzo go polubi\u0142a, bo na odchodne w\u0142o\u017cy\u0142a mu w d\u0142onie kolejn\u0105 pajd\u0119 chleba. M\u0142ody po\u017car\u0142 j\u0105 na jej oczach co wzbudzi\u0142o \u015bmiech w kobiecie. Gdzie on to mie\u015bci?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nazajutrz ju\u017c o \u015bwicie pojawi\u0142 si\u0119 w kuchni. Kucharka ju\u017c tam rezydowa\u0142a, obiera\u0142a i kroi\u0142a warzywa. Bez zb\u0119dnych s\u0142\u00f3w wzi\u0105\u0142 wiadra i nani\u00f3s\u0142 wody. Rozpali\u0142 ogie\u0144 pod p\u0142ytami kuchni i rozejrza\u0142 si\u0119 w czym jeszcze pom\u00f3c. A by\u0142o to tak naturalne, nienachalne, \u017ce gruba kobieta sama zacz\u0119\u0142a odczuwa\u0107 mniej przymusu wykonuj\u0105c w\u0142asne obowi\u0105zki. Nast\u0119pnie poprosi\u0142a go o pomoc w zanoszeniu talerzy i \u0142y\u017cek do sali jadalnej dla s\u0142u\u017cby. Na koniec przeni\u00f3s\u0142 na st\u00f3\u0142 garnek owsianki, misk\u0119 z pokrojonym chlebem i du\u017cy kawa\u0142ek twardego sera.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Na \u015bniadaniu zjawili si\u0119 masztalerz i jego trzej uczniowie, szafarka, zarz\u0105dca, od\u017awierny, kowal, szwaczka oraz liczni s\u0142u\u017c\u0105cy i pomocnicy, dzi\u0119ki kt\u00f3rym wszystko dzia\u0142a\u0142o na zamku wedle \u017cycze\u0144 hrabi\u00f3w. Do wsp\u00f3lnego sto\u0142u siad\u0142a te\u017c kucharka. Wszyscy ciekawie spogl\u0105dali na nowego m\u0119\u017cczyzn\u0119 u sto\u0142u. A on jakby zna\u0142 ich ju\u017c od dawna zaj\u0105\u0142 si\u0119 nalewaniem zacierki, kroi\u0142 ser i \u017cartami rozlu\u017ania\u0142 atmosfer\u0119. Gdy zaspokoili pierwszy g\u0142\u00f3d kucharka o\u015bmielona tym, \u017ce zna nieznajomego lepiej ni\u017c inni spyta\u0142a kt\u00f3\u017c on za\u015b i co go do nich sprowadzi\u0142o. M\u0142odzieniec wspomnia\u0142, \u017ce jest sierot\u0105 i \u017ce pierwsze lata sp\u0119dzi\u0142 w sieroci\u0144cu po drugiej stronie kr\u00f3lestwa. Zacz\u0105\u0142 te\u017c opowiada\u0107 jak z przyjaci\u00f3\u0142mi ruszyli w \u015bwiat za chlebem, gdy przerwa\u0142o mu pojawienie si\u0119 m\u0142odego hrabiego oraz jego ojca.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zaszura\u0142y krzes\u0142a, kiedy wszyscy rozchodzili si\u0119 do swoich zaj\u0119\u0107. Zosta\u0142 hrabia i jego syn, m\u0142ody nieznajomy oraz masztalerz. Masztalerz szczerze wyzna\u0142 hrabiemu, \u017ce chcia\u0142by pracowa\u0107 z m\u0142odym przybyszem, \u017ce wykaza\u0142 si\u0119 on wiedz\u0105 na temat koni, a nawet \u017ce sam wierzy, \u017ce m\u00f3g\u0142by si\u0119 sporo od niego nauczy\u0107. Nieznajomy nie przerywa\u0142, spokojnie czeka\u0142 na decyzj\u0119 pana na zamku. Ten zgodzi\u0142 si\u0119 bez wahania i zwr\u00f3ci\u0142 do m\u0119\u017cczyzny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; To pan znalaz\u0142 moj\u0105 c\u00f3rk\u0119 ze zwichni\u0119t\u0105 kostk\u0105 w lesie. Chcia\u0142em panu osobi\u015bcie podzi\u0119kowa\u0107 za pomoc jej okazan\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Oczywi\u015bcie panie, ka\u017cdy na moim miejscu post\u0105pi\u0142by podobnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Dzi\u0119kuj\u0119. Oczywi\u015bcie ma pan t\u0105 prac\u0119. M\u00f3j zarz\u0105dca ustali pensj\u0119 oraz wszystkie niezb\u0119dne warunki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Hrabia wyszed\u0142, jednak jego syn zawaha\u0142 si\u0119 przy drzwiach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Powiedz czy rozmawiali\u015bcie o czym\u015b z moj\u0105 siostr\u0105?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Nie, nic poza jednym zdaniem kiedy poprosi\u0142a mnie o pomoc.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; A czy spojrza\u0142a ci w oczy? \u2013 zada\u0142 kolejne pytanie m\u0142ody hrabia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Tak \u2013 m\u0119\u017cczyzna nie ukrywa\u0142 rosn\u0105cego zdziwienia. \u2013 Dlaczego mnie o to pytasz, panie?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">M\u0142ody hrabia widocznie si\u0119 zawaha\u0142, ale kontynuowa\u0142 dziwne przes\u0142uchanie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; A czy dobrze spa\u0142e\u015b tej nocy?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Nie rozumiem sk\u0105d te pytania i wydaje si\u0119, \u017ce masz panie pow\u00f3d, aby je zadawa\u0107. Nie ukrywam, \u017ce chcia\u0142bym go pozna\u0107, aby zrozumie\u0107 o co naprawd\u0119 mnie pytasz.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">M\u0142ody hrabia odetchn\u0105\u0142 g\u0142o\u015bno.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Chod\u017amy na przeja\u017cd\u017ck\u0119. Musz\u0119 przewietrzy\u0107 g\u0142ow\u0119 i przygotowa\u0107 si\u0119 do tej rozmowy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ruszyli do stajen, m\u0142ody m\u0119\u017cczyzna sprawnie naszykowa\u0142 im konie. Ruszyli pocz\u0105tkowo st\u0119pem, kt\u00f3ry naturalnie na otwartym terenie przekszta\u0142ci\u0142 si\u0119 w galop. Po jakim\u015b czasie dotarli do jeziora nad kt\u00f3rym przywi\u0105zali konie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Wszystko co ci teraz opowiem chcia\u0142bym aby\u015b zachowa\u0142 dla siebie. Oczywi\u015bcie wszyscy na zamku znaj\u0105 prawd\u0119, lecz nie chcemy, aby wydosta\u0142a si\u0119 poza jego mury.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; W takim razie prosz\u0119 nie dziel si\u0119 ze mn\u0105 t\u0105 wiedz\u0105, na wiosn\u0119 rusz\u0119 w swoj\u0105 stron\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Obawiam si\u0119, \u017ce to niemo\u017cliwe.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">M\u0142ody m\u0119\u017cczyzna a\u017c stan\u0105\u0142 zaskoczony. Milcza\u0142 i intensywnie wpatrywa\u0142 si\u0119 w twarz m\u0142odego hrabiego. Czyta\u0142 na niej zak\u0142opotanie, poczucie winy, strach i \u2013 najdziwniejsze z wszystkiego \u2013 kie\u0142kuj\u0105c\u0105 nadziej\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Moja matka przekl\u0119\u0142a moj\u0105 siostr\u0119. Matka ju\u017c nie \u017cyje. Bardzo nas kocha\u0142a. By\u0142a cudown\u0105 matk\u0105. Jednak gdy mieli\u015bmy oko\u0142o pi\u0119tna\u015bcie lat matka zachorowa\u0142a. Zawo\u0142ali\u015bmy do niej wioskow\u0105 szeptuch\u0119, lecz nie by\u0142o jej w chacie. Asystowa\u0142a gdzie\u015b przy porodzie, ale nikt nie wiedzia\u0142 w kt\u00f3rej dok\u0142adnie wiosce. Jeden z naszych stajennych uda\u0142 si\u0119 wi\u0119c w dalsz\u0105 podr\u00f3\u017c, aby odnale\u017a\u0107 \u017cyj\u0105c\u0105 na mokrad\u0142ach wied\u017am\u0119. Byli\u015bmy naprawd\u0119 zdesperowani. Matka nik\u0142a w oczach, nie chcia\u0142a je\u015b\u0107, a tego dnia nie prze\u0142kn\u0119\u0142a nawet \u0142yka wody. Ojciec odchodzi\u0142 ze zmys\u0142\u00f3w ze strachu o ni\u0105. Moja siostra nie odchodzi\u0142a od jej \u0142o\u017ca, a ja kr\u0119ci\u0142em si\u0119 mi\u0119dzy w\u0142asn\u0105, a rodzic\u00f3w komnat\u0105 nie wiedz\u0105c co z sob\u0105 zrobi\u0107. M\u0142ody stajenny wr\u00f3ci\u0142 z odmow\u0105. Rozgniewa\u0142o mnie to, niepomny zakazu ojca ruszy\u0142em sam do wied\u017amy. Prawie zaje\u017adzi\u0142em konia. Gdy wtargn\u0105\u0142em do jej chaty nawet nie pukaj\u0105c, sta\u0142a gotowa ju\u017c do drogi. W r\u0119ku trzyma\u0142a spakowany koszyk, przytroczone mia\u0142a te\u017c podr\u00f3\u017cne sakwy do paska sp\u00f3dnicy. Na szyi, na prostym rzemyku, wisia\u0142 dziwny, pulsuj\u0105cy kamie\u0144. Pami\u0119tam, \u017ce ten kamie\u0144 przyku\u0142 moj\u0105 uwag\u0119. To wygl\u0105da\u0142o tak, jakby ten kamie\u0144 \u017cy\u0142. Jakby co\u015b si\u0119 w \u015brodku porusza\u0142o. By\u0142 tak du\u017cy jak zaci\u015bni\u0119ta pi\u0119\u015b\u0107. Z zaskoczeniem zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce kobieta by\u0142a wci\u0105\u017c m\u0142oda i bardzo pi\u0119kna. W swej gor\u0105czce nie pomy\u015bla\u0142em o dodatkowym koniu. Musieli\u015bmy wsp\u00f3lnie dosi\u0105\u015b\u0107 moj\u0105 zm\u0119czon\u0105 klacz. Pomog\u0142em jej wsi\u0105\u015b\u0107, wskoczy\u0142em za ni\u0105 na konia i ruszyli\u015bmy z powrotem do domu. Blisko\u015b\u0107 jej cia\u0142a pocz\u0105tkowo doprowadza\u0142a mnie do szale\u0144stwa. Nied\u0142ugo to trwa\u0142o, bo gdy spojrza\u0142em w d\u00f3\u0142 na r\u0119ce , kt\u00f3rymi oplot\u0142a m\u00f3j pas z obrzydzeniem zobaczy\u0142em star\u0105, pomarszczon\u0105 sk\u00f3r\u0119. W dziwnym \u015bwietle i mgle, kt\u00f3ra nagle si\u0119 pojawi\u0142a, sk\u00f3ra przypomina\u0142a \u0142usk\u0119. Obejrza\u0142em si\u0119 na ni\u0105 i zobaczy\u0142em jej oczy, to przerazi\u0142o mnie ju\u017c zupe\u0142nie. Raz gdy mrugn\u0119\u0142a zobaczy\u0142em pionow\u0105 \u017arenic\u0119 jak u gad\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Do zamku by\u0142o ju\u017c niedaleko, a niewyja\u015bniony strach wci\u0105\u017c we mnie r\u00f3s\u0142. Zarz\u0105dzi\u0142em kr\u00f3tki post\u00f3j i gdy pomaga\u0142em jej zej\u015b\u0107 z konia po pi\u0119knej kobiecie nie by\u0142o ju\u017c \u015bladu. Poczu\u0142em jak je\u017c\u0105 mi si\u0119 w\u0142osy na g\u0142owie. Na klaczy siedzia\u0142a okropna starucha. Do samego zamku prowadzi\u0142em konia za uzd\u0119, aby by\u0107 jak najdalej od staruchy. A\u017c do zamkowej bramy nie podnios\u0142em na ni\u0105 wzroku. Jednak wci\u0105\u017c mia\u0142em nadziej\u0119, \u017ce pomo\u017ce matce.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Strach ju\u017c mnie nie opu\u015bci\u0142. Przeczuwa\u0142em, \u017ce stanie si\u0119 co\u015b z\u0142ego lecz i czu\u0142em swoj\u0105 w\u0142asn\u0105 niemoc. Co\u015b d\u0142awi\u0142o mi gard\u0142o, \u017cadne s\u0142owo nie mog\u0142o wyj\u015b\u0107 zza zaci\u015bni\u0119tych warg.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dotarli\u015bmy do komnaty rodzic\u00f3w. M\u00f3j ojciec rzuci\u0142 si\u0119 w stron\u0119 wied\u017amy b\u0142agaj\u0105c o pomoc. Widzia\u0142em w jego i siostry oczach nadziej\u0119, lecz we mnie by\u0142 tylko strach i przeczucie czego\u015b gro\u017anego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wied\u017ama nachyli\u0142a si\u0119 nad matk\u0105 zaszepta\u0142a co\u015b nad jej twarz\u0105, matka usiad\u0142a nag\u0142ym i ostrym ruchem cia\u0142a, za oknami pociemnia\u0142o. Wied\u017ama wyci\u0105gn\u0119\u0142a przed siebie \u017carz\u0105cy si\u0119 kamie\u0144. W \u015brodku co\u015b si\u0119 porusza\u0142o. Moja matka otworzy\u0142a oczy i zakrzycza\u0142a z przera\u017cenia. Wo\u0142a\u0142a \u201enie, nie, nie!\u201d i wtedy wied\u017ama podnios\u0142a d\u0142o\u0144 d\u0142awi\u0105c jej krzyk.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; My\u015bla\u0142a\u015b, \u017ce\u015b unikn\u0119\u0142a kl\u0105twy. Takie pi\u0119kne zabezpieczenia. Ha ha ha! Do Twojego domu mog\u0142am wej\u015b\u0107 tylko zaproszona i oto Tw\u00f3j syn zjawia si\u0119 w mej chacie, m\u0105\u017c mnie w drzwiach wita prawie na kl\u0119czkach. \u2013 wied\u017ama rechota\u0142a gro\u017anie. Wyra\u017anie napawa\u0142a si\u0119 naszym strachem i niemoc\u0105 matki. \u2013 Oni nic nie wiedz\u0105, prawda? B\u0142\u0105d, moja Wiktorio. Takie pot\u0119\u017cne imi\u0119 nada\u0142a Ci matka. Od czterech pokole\u0144 pr\u00f3bujecie zdj\u0105\u0107 moj\u0105 kl\u0105tw\u0119. I przyznaj\u0119, prawie ju\u017c traci\u0142am nadziej\u0119. Du\u017co uda\u0142o ci si\u0119 osi\u0105gn\u0105\u0107. Zrozumia\u0142a\u015b podw\u00f3jn\u0105 natur\u0119 rzeczy bez mojej pomocy. Urodzi\u0142a\u015b bli\u017ani\u0119ta. A jednak nie znios\u0142a\u015b kl\u0105twy. Nie potrafisz. Dlaczego wi\u0119c nie zrobi\u0142a\u015b tego o czym wiesz, \u017ce powinna\u015b? Wystarczy\u0142oby przecie\u017c gdyby jedno umar\u0142o. Ch\u0142opiec oczywi\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; O czym Ty m\u00f3wisz, wied\u017amo? \u2013 ojciec podbieg\u0142 do staruchy i chwyci\u0142 j\u0105 za rami\u0119. Chcia\u0142 odci\u0105gn\u0105\u0107 j\u0105 od \u0142\u00f3\u017cka chorej \u017cony.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Podpisa\u0142am pakt ze starym rodem widz\u0105cych. Od wiek\u00f3w pracowa\u0142y\u015bmy i uczy\u0142y\u015bmy si\u0119 razem. Ka\u017cde pokolenie szanowa\u0142o nasz\u0105 tradycj\u0119. Pierwsza z rodu zawar\u0142a ze mn\u0105 pakt. Za wiedz\u0119 mojego gatunku oddawa\u0142y mi \u017cycie i dusz\u0119 pierworodnego. Aby r\u00f3d m\u00f3g\u0142 przetrwa\u0107, kobiety rodzi\u0142y bli\u017ani\u0119ta. Moc rozbudzona hamowa\u0142a im potem mo\u017cliwo\u015b\u0107 ponownej ci\u0105\u017cy. Jednak prababka Twojej \u017cony ten pakt zerwa\u0142a. Ka\u017cdorazowo, po inicjacji, po zrozumieniu dwoisto\u015bci Waszego \u015bwiata, widz\u0105ca musia\u0142a powi\u0107 bli\u017ani\u0119ta. \u2013 Wied\u017ama ponownie unios\u0142a pulsuj\u0105cy pomara\u0144czowym \u015bwiat\u0142em kamie\u0144. \u2013 Oto ostatnia dusza, kt\u00f3r\u0105 dosta\u0142am. Tak niewiele w niej mocy zosta\u0142o. Potrzebuj\u0119 kolejnej! \u2013 z krzykiem zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 w stron\u0119 matki \u2013 Pakt jest wci\u0105\u017c w mocy!<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie wiem jak moja matka znalaz\u0142a w sobie si\u0142\u0119, aby odpowiedzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Wolna wola jest silniejsza ni\u017c jakikolwiek pakt. To prawo znane w ca\u0142ym wszech\u015bwiecie, nieobj\u0119te dwoisto\u015bci\u0105 tego \u015bwiata. Uwalniam moje dzieci z tego paktu, a ostatni\u0105 dusz\u0105, kt\u00f3r\u0105 zabierzesz, to ta, kt\u00f3rej \u015bwiat\u0142o w\u0142a\u015bnie si\u0119 ko\u0144czy w Twoim kamieniu. I na ciebie czeka \u015amier\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Kar\u0105 za z\u0142amanie paktu jest \u015bmier\u0107 ca\u0142ej Twojej rodziny i zablokowanie Waszych dusz w kamieniu, \u015awiat\u0142a starczy mi na wiele pokole\u0144. Znajd\u0119 inne widz\u0105ce. \u2013 zasycza\u0142a wypowiadaj\u0105c gro\u017ab\u0119 starucha.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Widzia\u0142em jak prawda dociera do mojej matki, kt\u00f3ra ca\u0142kowicie os\u0142abiona le\u017ca\u0142a nieruchomo na \u0142\u00f3\u017cku. W tym momencie spojrza\u0142a na moj\u0105 siostr\u0119 wyszepta\u0142a <em>przepraszam<\/em> \u2013 i wypowiedzia\u0142a s\u0142owa jakiego\u015b zakl\u0119cia. Starucha nie zorientowa\u0142a si\u0119 na czas co planuje moja matka. Jednak\u017ce gdy us\u0142ysza\u0142a co ta wypowiada, dorzuci\u0142a swoje w\u0142asne i r\u00f3wnie\u017c skierowa\u0142a je na moj\u0105 siostr\u0119. Zrozumieli\u015bmy, \u017ce pomimo tego co powiedzia\u0142a, za wszelk\u0105 cen\u0119 chce zachowa\u0107 moj\u0105 siostr\u0119, ostatni\u0105 widz\u0105c\u0105 z rodu, przy \u017cyciu. Widzisz, matka by\u0142a gotowa po\u015bwi\u0119ci\u0107 jej \u017cycie, aby uratowa\u0107 tak wiele dusz, ile mog\u0142a. Naszych dusz.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Na chwil\u0119 m\u0142ody hrabia umilk\u0142. Nowy stajenny nie chcia\u0142 przerywa\u0107 ciszy. Po raz kolejny wolnym krokiem okr\u0105\u017cali jezioro.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Matka umar\u0142a s\u0142ysz\u0105c zakl\u0119cie staruchy i patrz\u0105c g\u0142\u0119boko w oczy mojej siostrze. To wygl\u0105da\u0142o prawie tak, jakby rozmawia\u0142y. Moja siostra straci\u0142a przytomno\u015b\u0107 w momencie, kiedy nasza matka zaczerpn\u0119\u0142a sw\u00f3j ostatni oddech.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wied\u017ama podbieg\u0142a do mojej siostry, star\u0142a jej \u0142z\u0119 z policzka i wtar\u0142a j\u0105 w sw\u00f3j kamie\u0144. Razem z ojcem nie potrafili\u015bmy si\u0119 ruszy\u0107. Wiele dni zaj\u0119\u0142o nam ca\u0142kowite zrozumienie tego, co dzia\u0142o si\u0119 tamtej nocy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wied\u017ama zanim odesz\u0142a powiedzia\u0142a, \u017ce mamy przekaza\u0107 siostrze wiadomo\u015b\u0107, jak ju\u017c si\u0119 przebudzi. I to da\u0142o nam nadziej\u0119, poniewa\u017c moja siostra le\u017ca\u0142a nieprzytomna siedem dni i siedem nocy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Powiedzcie jej, \u017ce musi podpisa\u0107 ze mn\u0105 nowy pakt, je\u015bli chce prze\u017cy\u0107 i je\u015bli Wasz r\u00f3d ma prze\u017cy\u0107. Powiedzcie jej, \u017ce jej brat nie doczeka si\u0119 \u017cadnych potomk\u00f3w, dop\u00f3ki ja \u017cyj\u0119, bo jego \u017cycie od pocz\u0119cia by\u0142o obiecanym mi darem. Powiedzcie jej, \u017ce dop\u00f3ki nie przyb\u0119dzie do mnie podpisa\u0107 paktu ka\u017cdy m\u0119\u017cczyzna, kt\u00f3ry spojrzy jej w oczy, pokocha j\u0105 szale\u0144cz\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105. Je\u015bli ona tej mi\u0142o\u015bci nie przyjmie, je\u015bli z tej mi\u0142o\u015bci nie narodz\u0105 si\u0119 dzieci, m\u0119\u017cczyzna umrze w przeci\u0105gu miesi\u0105ca. Ka\u017cde stworzenie, ka\u017cdy cz\u0142owiek, kt\u00f3rego ona pokocha, umrze w przeci\u0105gu miesi\u0105ca. Je\u015bli ona nie przyjmie \u017cadnego m\u0119\u017cczyzny zanim nie uko\u0144czy dwudziesty rok \u017cycia, w\u00f3wczas nawet po podpisaniu paktu odda mi nie tylko dusz\u0119 syna, ale i swoj\u0105 w\u0142asn\u0105. Rozwi\u0105zanie jest proste. Musi przyj\u015b\u0107 do mnie z w\u0142asnej woli. Zawrze\u0107 now\u0105 umow\u0119 i urodzi\u0107 bli\u017ani\u0119ta.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wied\u017ama znikn\u0119\u0142a. Ojciec zakrzykn\u0105\u0142 na stra\u017ce oraz s\u0142u\u017c\u0105cych, wszyscy mieli szuka\u0107 staruchy. Przetrz\u0105sn\u0119li\u015bmy ka\u017cdy centymetr zamku i obej\u015bcia. Ani \u015bladu po wied\u017amie. Nast\u0119pnego dnia ruszyli\u015bmy zbrojnie do jej chaty. Jednak chaty nie by\u0142o. Szukali\u015bmy, zataczaj\u0105c coraz szersze ko\u0142a, cho\u0107 by\u0142em ca\u0142kowicie pewien w kt\u00f3rym miejscu mokrade\u0142 sta\u0142a jej chata, gdy przyby\u0142em prosi\u0107 o pomoc.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Od tamtego czasu min\u0119\u0142o pi\u0119\u0107 lat. Za miesi\u0105c moja siostra ko\u0144czy dwudziesty rok \u017cycia. Jak mo\u017cesz si\u0119 domy\u015ble\u0107 jest bardzo samotna. Stara si\u0119 te\u017c nie przywi\u0105zywa\u0107 do nikogo. Jej ukochany pies zmar\u0142 miesi\u0105c po wizycie staruchy. Od tamtego czasu moja siostra nie ma \u017cadnego bliskiego towarzysza, \u017cadnych przyjaci\u00f3\u0142. Tylko mnie i ojca. Nas kl\u0105twa nie dotyczy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; To co jest zaskakuj\u0105ce, to \u017ce spojrzawszy w oczy mojej siostry nie sp\u0119dzi\u0142e\u015b nocy pukaj\u0105c do jej drzwi. B\u0142agaj\u0105c j\u0105 o mi\u0142o\u015b\u0107. Mojej siostrze ju\u017c teraz udaje si\u0119 unika\u0107 jakichkolwiek kontakt\u00f3w z m\u0119\u017cczyznami, nie patrzy \u017cadnemu w oczy. Nie utrzymujemy \u017cadnych stosunk\u00f3w. Nie przyjmujemy u siebie i nie odwiedzamy s\u0105siad\u00f3w. Od pi\u0119ciu lat uwa\u017ca si\u0119 nas za oszala\u0142ych z \u017calu po \u015bmierci mej matki. Mamy pi\u0119tno szale\u0144c\u00f3w i to jest jedyne, co zacz\u0119\u0142o chroni\u0107 ludzi przed \u015bmierci\u0105 po kontakcie z moj\u0105 siostr\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">M\u0142ody m\u0119\u017cczyzna u\u015bcisn\u0105\u0142 hrabiego. Czu\u0142, \u017ce ten potrzebuje przede wszystkim normalnego, ludzkiego kontaktu. Nie skomentowa\u0142 w \u017caden spos\u00f3b ani nie oceni\u0142 tego, co us\u0142ysza\u0142. Natomiast podzi\u0119kowa\u0142 za zaufanie i za podzielenie si\u0119 tak trudn\u0105 histori\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zawr\u00f3cili do koni.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Zjedz prosz\u0119 z nami obiad. To b\u0119dzie mi\u0142a odmiana dla ca\u0142ej mojej rodziny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Gdy wr\u00f3cili na zamek, m\u0142ody m\u0119\u017cczyzna jeszcze raz potwierdzi\u0142, ze zjawi si\u0119 w sali jadalnej w g\u0142\u00f3wnej cz\u0119\u015bci zamku. Potrzebowa\u0142 si\u0119 jedynie od\u015bwie\u017cy\u0107 po przeja\u017cd\u017cce.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Posi\u0142ek up\u0142yn\u0105\u0142 im na uprzejmym wypytywaniu nieznajomego o to kim jest i sk\u0105d przybywa. M\u0119\u017cczyzna otwarcie opowiedzia\u0142 im o sieroci\u0144cu oraz o latach sp\u0119dzonych w drodze. O niezaspokojonej potrzebie odkrywania nowych miejsc. Hrabianka pocz\u0105tkowo trzyma\u0142a wzrok wbity w talerz lub w swoje d\u0142onie. Czu\u0142a jednak\u017ce wzrok m\u0142odego m\u0119\u017cczyzny na sobie i pocz\u0105tkowo niepewnie, zacz\u0119\u0142a go odwzajemnia\u0107. Prawie na koniec posi\u0142ku po raz pierwszy si\u0119 odezwa\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Nie podzieli\u0142e\u015b si\u0119 z nami tym, jak masz na imi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Amadeusz \u2013 odpowiadaj\u0105c u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 do niej szczerze i wykona\u0142 delikatny uk\u0142on.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Amadeusz? \u2013 powt\u00f3rzy\u0142a zaskoczona \u2013 to znaczy<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Kochaj\u0105cy Boga \u2013 doko\u0144czy\u0142 za ni\u0105 \u2013 moja matka pochodzi\u0142a ze starego, cho\u0107 podupad\u0142ego rodu szlacheckiego. D\u0142ugo przed moimi narodzinami stracili sw\u00f3j tytu\u0142 i w\u0142o\u015bci. Ojciec m\u00f3j by\u0142 badaczem, by\u0107 mo\u017ce alchemikiem. S\u0142u\u017cy\u0142 na dworze kr\u00f3lewskim. Tyle o nich wiem, tylko tyle pami\u0119tali lub tym tylko chcieli si\u0119 podzieli\u0107 ze mn\u0105 w sieroci\u0144cu. Trafi\u0142em tam, gdy mia\u0142em cztery lata. Troch\u0119 ich pami\u0119tam, cho\u0107 niewiele, musz\u0119 przyzna\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Moja matka zmar\u0142a pi\u0119\u0107 lat temu. Cho\u0107 m\u00f3j brat ju\u017c ci o tym opowiedzia\u0142. \u2013 patrzy\u0142a uwa\u017cnie na jego reakcj\u0119. Lecz on tylko patrzy\u0142 jej w oczy, s\u0142uchaj\u0105c.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Czy mog\u0119 pozna\u0107 Twoje imi\u0119? \u2013 zapyta\u0142 ciekawy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Nie \u2013 zaskoczeni byli wszyscy, lecz hrabianka kontynuowa\u0142a niezra\u017cona. \u2013 Znasz moj\u0105 histori\u0119. Nie wiem sk\u0105d si\u0119 bierze Twoja moc, lecz w jaki\u015b spos\u00f3b opar\u0142e\u015b si\u0119 najsilniejszemu zakl\u0119ciu wied\u017amy. Patrzysz mi w oczy i nie rzucasz si\u0119 na mnie\u2026 &#8211; wyczu\u0142 w jej g\u0142osie echo dawnej zgrozy i poczu\u0142 ch\u0119\u0107 chronienia jej. \u2013 Chcia\u0142abym, \u017ceby\u015bmy si\u0119 lepiej poznali. Mam miesi\u0105c\u2026. Wiem, \u017ce przyszed\u0142e\u015b tu szukaj\u0105c pracy, lecz chcia\u0142abym, aby\u015b cz\u0119\u015b\u0107 dnia sp\u0119dza\u0142 ze mn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nast\u0119pnego dnia zarz\u0105dca nie mog\u0105c znale\u017a\u0107 Amadeusza w jego pokoju przyszed\u0142 do kuchni. Oznajmi\u0142 przy zaskoczonej kucharce, \u017ce hrabia \u017cyczy sobie, aby ten przeni\u00f3s\u0142 swoje rzeczy do komnaty we wschodnim skrzydle. Reszt\u0119 mia\u0142 si\u0119 dowiedzie\u0107 od syna hrabiego, kt\u00f3ry ju\u017c na niego czeka. Mieli zje\u015b\u0107 wsp\u00f3lnie \u015bniadanie. Kucharka a\u017c otworzy\u0142a usta ze zdziwienia. Amadeusz kiwn\u0105\u0142 jedynie g\u0142ow\u0105, sko\u0144czy\u0142 rozpala\u0107 ogie\u0144, uk\u0142oni\u0142 si\u0119 grzecznie kucharce i poszed\u0142 po swoje rzeczy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Od tego dnia sp\u0119dza\u0142 sw\u00f3j czas z hrabiank\u0105 lub m\u0142odym hrabi\u0105, kt\u00f3ry r\u00f3wnie\u017c \u0142akn\u0105\u0142 towarzystwa. Posi\u0142ki jedli z ich ojcem i z dnia na dzie\u0144 atmosfera robi\u0142a si\u0119 coraz bardziej domowa. Amadeusz nie zapomnia\u0142 jednak\u017ce i o starym masztalerzu. Wieczorami zachodzi\u0142 do stajni i dzieli\u0142 si\u0119 ze starym swoj\u0105 wiedz\u0105. Gorliwie przys\u0142uchiwa\u0142 si\u0119 im ucze\u0144 masztalerza, cho\u0107 ten grzyw\u0119 mia\u0142 \u017c\u00f3\u0142t\u0105, nie czerwon\u0105. Amadeusz, zanim rudow\u0142osy wyprowadzi\u0142 si\u0119 z zamku, znalaz\u0142 czas \u017ceby i z nim porozmawia\u0107. Trudna to musia\u0142a by\u0107 rozmowa, bo pomocnik cz\u0119sto gniewnie lub szyderczo podnosi\u0142 g\u0142os. Jednak\u017ce m\u0119\u017cczyzna potrafi\u0142 dotrze\u0107 do gniewnego ch\u0142opca, bo ten gdy spakowa\u0142 swoje rzeczy i przekroczy\u0142 bram\u0119 zamku nie ruszy\u0142 w kierunku chaty rodzic\u00f3w. I tak ich tam by\u0142o zbyt wielu. Ruszy\u0142 szuka\u0107 szcz\u0119\u015bcia i wiedzy na stepy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Amadeusz czu\u0142 ile przyjemno\u015bci sprawia mu towarzystwo dziewczyny. Z ka\u017cdym up\u0142ywaj\u0105cym dniem poznawa\u0142 j\u0105 coraz lepiej i coraz wi\u0119cej czyta\u0142 z jej oczu. Pewnego popo\u0142udnia, gdy ju\u017c mia\u0142 si\u0119 po\u017cegna\u0107, zatrzyma\u0142 si\u0119 w drzwiach altanki do kt\u00f3rej wsp\u00f3lnie dotarli spaceruj\u0105c.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Zoja. Tak masz na imi\u0119. \u2013 Hrabianka otworzy\u0142a szeroko oczy, zaskoczona. Nast\u0119pnie roze\u015bmia\u0142a si\u0119 szcz\u0119\u015bliwa, czuj\u0105c du\u017c\u0105 ulg\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Tak, jak to zgad\u0142e\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Imi\u0119 wydaje si\u0119 bardzo wa\u017cne w waszym rodzie. Po k\u0105dzieli idzie tradycja, by nadawa\u0107 silne imiona kobietom. Twoja mama mia\u0142a na imi\u0119 Wiktoria, a nad czym mia\u0142a odnie\u015b\u0107 zwyci\u0119stwo? Nad kl\u0105tw\u0105. Czyli czego unikn\u0105\u0107? \u015amierci, \u015bmierci swojego dziecka, oddania jego duszy. Pomog\u0142o, gdy dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce Tw\u00f3j brat to Aleksander: m\u0119\u017cczyzna, kt\u00f3ry broni. Czego broni? \u017bycia. Zoja \u2013 kiedy si\u0119 jej k\u0142ania\u0142 umie\u015bci\u0142 poca\u0142unek na jej d\u0142oni. Podnosz\u0105c g\u0142ow\u0119 nie potrafi\u0142 ukry\u0107 rumie\u0144ca.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Zoju\u2026 nie wiem czy mi wolno m\u00f3wi\u0107 Ci po imieniu. Czuj\u0119, \u017ce si\u0119 w Tobie zakochuj\u0119. Czuj\u0119 jak ton\u0119 w Twoich oczach i jak mnie wzywaj\u0105. Ale jednocze\u015bnie czuj\u0119 swoje serce. A ono szczerze bije do Ciebie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Zgaduj\u0105c moje imi\u0119 z\u0142ama\u0142e\u015b drug\u0105 piecz\u0119\u0107 scalaj\u0105c\u0105 kl\u0105tw\u0119. Pierwsz\u0105 z\u0142ama\u0142e\u015b nie poddaj\u0105c si\u0119 szale\u0144stwu. Silne i prawdziwe masz serce. Problem w tym, \u017ce jest i trzecia piecz\u0119\u0107. Ale ja wci\u0105\u017c nie wiem na czym polega wyzwanie. \u2013 dziewczyna czu\u0142a ciep\u0142o bij\u0105ce od d\u0142oni m\u0119\u017cczyzny, kt\u00f3ry zatrzyma\u0142 jej r\u0119k\u0119 w u\u015bcisku. \u2013 Cho\u0107\u2026.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Czeka\u0142 spokojnie a\u017c ubierze w s\u0142owa nieuchwytn\u0105 dot\u0105d my\u015bl.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Wied\u017ama wci\u0105\u017c powtarza\u0142a, \u017ce mam si\u0119 do niej uda\u0107. Dwie piecz\u0119cie z\u0142amane, mo\u017ce trzeci\u0105 musz\u0119 z\u0142ama\u0107 sama? Wci\u0105\u017c my\u015bl\u0119 o jej kamieniu. Od kilku nocy \u015bni mi si\u0119 to, co si\u0119 w nim porusza. Gdy m\u00f3j brat uda\u0142 si\u0119 do wied\u017amy po raz pierwszy, by\u0142o to noc\u0105. Drugi raz udali si\u0119 tam za dnia, zbrojnie, ca\u0142\u0105 kampani\u0105. Jutro pe\u0142nia. A pojutrze moje urodziny. Je\u015bli mam racj\u0119, wr\u00f3c\u0119 do domu i b\u0119d\u0119 mog\u0142a wie\u015b\u0107 normalne \u017cycie. Je\u015bli nie, to wyt\u0142umacz prosz\u0119 ojcu i bratu co si\u0119 ze mn\u0105 sta\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Pozw\u00f3l mi jecha\u0107 z sob\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Nie. Czuj\u0119, \u017ce w podr\u00f3\u017c udam si\u0119 sama. Cho\u0107 przecie\u017c sama nie b\u0119d\u0119. Towarzyszy\u0107 mi b\u0119d\u0105 wszystkie kobiety z mojego rodu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Amadeusz patrzy\u0142 jak Zoja oddala si\u0119 w stron\u0119 zamku. Sam zosta\u0142 na miejscu. Targa\u0142y nim mocne emocje. Nie potrafi\u0142 sobie nawet wyobrazi\u0107, \u017ce pozwala jej samej stawi\u0107 czo\u0142a tak gro\u017anej kobiecie. Wied\u017ama mog\u0142a wymusi\u0107 na niej wszystko, na\u0142o\u017cy\u0107 now\u0105 kl\u0105tw\u0119, zastraszy\u0107. Wszystko w nim wy\u0142o, \u017ceby chroni\u0107 ukochan\u0105. I to wycie go zatrzyma\u0142o. To nie moje, powiedzia\u0142 sobie z zaskoczeniem. Ws\u0142ucha\u0142 si\u0119 wi\u0119c we w\u0142asne serce. Znalaz\u0142 tam mi\u0142o\u015b\u0107 i spok\u00f3j i wiar\u0119 w si\u0142\u0119 ukochanej. Znalaz\u0142 te\u017c pewno\u015b\u0107, \u017ce zmartwienia mog\u0105 j\u0105 os\u0142abi\u0107. Wi\u0119c zamiast strachu skupi\u0142 si\u0119 na swoim uczuciu do niej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zoja nie zna\u0142a dobrze swojej pokojowej. Zmienia\u0142y si\u0119 prawie co tydzie\u0144, aby nie pozwoli\u0107 sobie na przywi\u0105zanie do \u017cadnej. Jednak postanowi\u0142a jej zaufa\u0107. Gdy przysz\u0142a pom\u00f3c jej przygotowa\u0107 si\u0119 do snu, poprosi\u0142a j\u0105 aby sama za\u0142o\u017cy\u0142a jej koszul\u0119 nocn\u0105 i zasn\u0119\u0142a w jej \u0142\u00f3\u017cku. Nie chcia\u0142a zbyt szybko alarmowa\u0107 rodziny o swoim znikni\u0119ciu. S\u0142u\u017c\u0105ca przestraszy\u0142a si\u0119 pro\u015bby. Wtedy Zoja si\u0119gn\u0119\u0142a w g\u0142\u0105b siebie po magi\u0119, kt\u00f3ra od dawna w niej kie\u0142kowa\u0142a. Zatrzyma\u0142a s\u0142u\u017ck\u0119 i spojrza\u0142a jej g\u0142\u0119boko w oczy. Czu\u0142a si\u0119 tak, jakby jej moc wysz\u0142a z p\u0119t na\u0142o\u017conych przez kl\u0105tw\u0119 wied\u017amy. Po raz pierwszy poczu\u0142a, \u017ce mo\u017ce j\u0105 nagina\u0107 wedle w\u0142asnych potrzeb. S\u0142u\u017c\u0105ca poczu\u0142a, \u017ce pro\u015bba p\u0142ynie z dobrej intencji i pos\u0142usznie wykona\u0142a polecenia swej pani.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W stajni czeka\u0142 na ni\u0105 Amadeusz i gotowa do drogi klacz. Wiedzia\u0142a, \u017ce t\u0105 klacz m\u0142ody m\u0119\u017cczyzna darzy szczeg\u00f3lnym sentymentem. Poczu\u0142a wdzi\u0119czno\u015b\u0107 i mi\u0142o\u015b\u0107 w sercu. Podzi\u0119kowa\u0142a mu szczerze i przyj\u0119\u0142a kolejny poca\u0142unek w d\u0142o\u0144. Zaszepta\u0142a do klaczy i ruszy\u0142y pewnym galopem w stron\u0119 chaty wied\u017amy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Chatka wygl\u0105da\u0142a dok\u0142adnie tak, jak jej to opisa\u0142 brat. Zdecydowa\u0142a si\u0119 nie puka\u0107. Mia\u0142a w sobie pewno\u015b\u0107, \u017ce nie tylko nie chce, lecz nie potrzebuje zgody wied\u017amy na nic. Nawet na przekroczenie progu jej domu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Starucha siedzia\u0142a na drewnianym sto\u0142ku, obok buzowa\u0142 ogie\u0144. Na szyi wisia\u0142 \u017cywy kamie\u0144. Jednak blask z niego bij\u0105cy mocno przygas\u0142. Ju\u017c nie by\u0142a to silnie pulsuj\u0105ca, mocno pomara\u0144czowa bry\u0142a. By\u0142 to stonowany, cho\u0107 wci\u0105\u017c \u017cywy br\u0105z.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Na ustach wied\u017amy rozla\u0142 si\u0119 szyderczy u\u015bmiech, gdy zobaczy\u0142a kto wszed\u0142 w jej progi. Zoja jednak nie da\u0142a jej czasu na \u017cadne s\u0142owa. Bez strachu podesz\u0142a do staruchy, spojrza\u0142a jej g\u0142\u0119boko w oczy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Wybaczam Ci. \u2013 czu\u0142a w sercu prawd\u0119 s\u0142\u00f3w, kt\u00f3re wypowiedzia\u0142a. Jednocze\u015bnie poczu\u0142a wsp\u00f3\u0142czucie dla wied\u017amy. Przez ostatnie pi\u0119\u0107 lat dobrze pozna\u0142a czym jest samotno\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Unikasz \u015amierci, zamiast j\u0105 zaprosi\u0107 do siebie. Matka podarowa\u0142a mi \u015amier\u0107. A ja od \u015amierci otrzyma\u0142am wiedz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zoja zerwa\u0142a starusze rzemie\u0144, na kt\u00f3rym wisia\u0142 kamie\u0144 \u017cycia. Wied\u017ama unieruchomiona spojrzeniem dziewczyny nie mog\u0142a zareagowa\u0107. Sp\u0119tana jej wsp\u00f3\u0142czuciem czu\u0142a jak si\u0119 kurczy i zapada w siebie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Stare musi odej\u015b\u0107, aby narodzi\u0142o si\u0119 Nowe. Wzywam na pomoc wszystkie widz\u0105ce z mojego rodu. Wszystkie kochaj\u0105ce matki z mojego rodu. Wszystkie siostry, kt\u00f3re straci\u0142y brata. Oto dokona\u0142a si\u0119 kl\u0105twa na nas na\u0142o\u017cona. Uwolnijmy wszystkie dusze. Z mi\u0142o\u015bci\u0105 i akceptacj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zoja czu\u0142a obecno\u015b\u0107 dusz wok\u00f3\u0142 siebie oraz dusz, kt\u00f3re jedna po drugiej opuszcza\u0142y kamie\u0144. Czu\u0142a szcz\u0119\u015bcie i mi\u0142o\u015b\u0107, kt\u00f3re towarzyszy\u0142y ich powrotowi do rodziny dusz. Bez zdziwienia zobaczy\u0142a obok siebie Pani\u0105 \u017bycia i \u015amierci. Pok\u0142oni\u0142a si\u0119 jej i wysz\u0142a z chaty, nie ogl\u0105daj\u0105c si\u0119 za siebie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Gdy wr\u00f3ci\u0142a do zamku, zasta\u0142a Amadeusza uspokajaj\u0105cego szalej\u0105cych ze zmartwienia ojca i brata.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Podesz\u0142a do swojej rodziny, zamkn\u0119\u0142a ich w ramionach. Czu\u0142a si\u0119 silna i szcz\u0119\u015bliwa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Kl\u0105twa zosta\u0142a zniesiona. Wied\u017ama opu\u015bci\u0142a \u017bycie. A ja swoje w\u0142a\u015bnie zaczynam.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 w stron\u0119 Amadeusza i poca\u0142owa\u0142a go w usta. Obudzona kobieta w niej nie chcia\u0142a traci\u0107 ani chwili ze swojego odzyskanego, pi\u0119knego \u017bycia.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center wp-block-paragraph\">***********************************<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W tej bajce umiera to, co przebrzmia\u0142e. To, co ust\u0105pi\u0107 musi przed tym co \u017cywe i  gotowe do rozkwitu. Dochodzi do transformacji i obrania ca\u0142kiem nowego kierunku. Ta bajka opowiada o wolno\u015bci, o \u017byciu, o mi\u0142o\u015bci.<br \/>\nM\u00f3wi te\u017c o k\u0142amstwach i tajemnicach, kt\u00f3re niszcz\u0105 od \u015brodka. Pokazuje uzdrawiaj\u0105c\u0105 moc prawdy. Pokazuje jak w\u00f3wczas \u0142atwo zaprosi\u0107 do \u017bycia lekko\u015b\u0107.<br \/>\nA o czym jest dla Ciebie?<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":222,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4],"tags":[],"class_list":["post-294","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-basnie","bwp-masonry-item","bwp-col-3","bwp-post-has-title"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/294","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=294"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/294\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":340,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/294\/revisions\/340"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/222"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=294"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=294"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=294"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}