{"id":31,"date":"2023-05-04T16:07:23","date_gmt":"2023-05-04T16:07:23","guid":{"rendered":"https:\/\/gawedziarka.pl\/?p=31"},"modified":"2023-11-12T19:11:08","modified_gmt":"2023-11-12T19:11:08","slug":"byc-lustrem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/gawedziarka.pl\/?p=31","title":{"rendered":"By\u0107 lustrem"},"content":{"rendered":"\n<blockquote class=\"wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow\">\n<p><em>Pisz\u0105c t\u0105 bajk\u0119 pracowa\u0142am z jednym z wa\u017cniejszych moich proces\u00f3w. Proces\u00f3w, kt\u00f3re wci\u0105\u017c oczywi\u015bcie trwaj\u0105. To jest stawania w swojej mocy, rozumienia kim jestem i jak by\u0107 najlepsz\u0105 wersj\u0105 siebie. Historia ta przedstawia siln\u0105 kobiet\u0119. Kobiet\u0119, kt\u00f3ra stawia na siebie i \u017cyje w zgodzie z w\u0142asn\u0105 natur\u0105. Aniela pokazuje nam, \u017ce najwa\u017cniejsze dla ka\u017cdej kobiety to by\u0107 sob\u0105, akceptowa\u0107 sw\u0105 odmienno\u015b\u0107 i pracowa\u0107 nad tym, by m\u00f3c \u017cy\u0107 w zgodzie z naszym wewn\u0119trznym g\u0142osem. Nie oddawa\u0107 swej si\u0142y i energii innym kosztem samej siebie. Wydobywa\u0107 swe pi\u0119kno i wyj\u0105tkowo\u015b\u0107 na wierzch.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Mam szczer\u0105 nadziej\u0119, \u017ce ta bajka w jaki\u015b spos\u00f3b z Tob\u0105 zarezonuje i co\u015b dobrego wniesie do Twojego \u017cycia. Na tym najbardziej mi zale\u017cy, gdy dziel\u0119 si\u0119 z innymi tym, co tworz\u0119. \u017beby to pomaga\u0142o i wzbogaca\u0142o.<\/em> \u2665<\/p>\n<\/blockquote>\n\n\n\n<hr class=\"wp-block-separator has-alpha-channel-opacity\"\/>\n\n\n\n<p>Dawno, dawno temu urodzi\u0142a si\u0119, a mo\u017ce i nie, zupe\u0142nie inna dusza. Przysz\u0142a na \u015bwiat w ma\u0142ym miasteczku, w kt\u00f3rym ka\u017cdy zna\u0142 ka\u017cdego i ka\u017cdego potrafi\u0142 dobrze okre\u015bli\u0107. Wszyscy wiedzieli, \u017ce Micha\u0142 szybko si\u0119 z\u0142o\u015bci, Karolina ma du\u017c\u0105 wyobra\u017ani\u0119, Ewci\u0119 \u0142atwo przestraszy\u0107, a \u0141ukasz \u0142obuzuje. Jednak t\u0105 now\u0105 dusz\u0119 ci\u0119\u017cko by\u0142o zaliczy\u0107 do jakiejkolwiek znanej im kategorii. Ma\u0142\u0105 dziewczynk\u0119, kt\u00f3ra przysz\u0142a na \u015bwiat w domu, w kt\u00f3rym mo\u017ce i nie brakowa\u0142o dostatku, ale brakowa\u0142o mi\u0142o\u015bci, nazwano Anielk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Mama Anielki by\u0142a cicha i cz\u0119sto smutna, a tato du\u017co mia\u0142 w sobie gniewu i cz\u0119sto krzycza\u0142. Anielka jako male\u0144ki bobas by\u0142a pieszczona i noszona na r\u0119kach. Nie wolno jej by\u0142o d\u0142u\u017cej zap\u0142aka\u0107, rodzice od razu biegli j\u0105 pociesza\u0107 i ucisza\u0107. Jej \u015bmiech by\u0142 dla nich najwi\u0119ksz\u0105 nagrod\u0105 i przez pierwsze kr\u00f3tkie lata w domu tym zapanowa\u0142a rado\u015b\u0107 i uniesienie. Anielka ros\u0142a. I z czasem zacz\u0119\u0142a wi\u0119cej widzie\u0107 i wi\u0119cej rozumie\u0107. Wi\u0119cej\u2026. czu\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>W u\u015bcisku taty potrafi\u0142a krzycze\u0107 i kopa\u0107. Podczas weso\u0142ej piosenki potrafi\u0142a mocno i wr\u0119cz rozpaczliwie p\u0142aka\u0107. Rodzice ze strachem przygl\u0105dali si\u0119 targaj\u0105cym ni\u0105 emocjom . Bezradni wobec ich si\u0142y. Dziewczynka ros\u0142a. Z dziecka stawa\u0142a si\u0119 m\u0142od\u0105 kobiet\u0105, a rodzicom i najbli\u017cszym coraz trudniej by\u0142o spogl\u0105da\u0107 jej w oczy. Powiadano, \u017ce w oczach tych odbija\u0142a ich w\u0142asn\u0105 dusz\u0119 i ludzie pocz\u0105tkowo ciekawi tego do\u015bwiadczenia nauczyli si\u0119 omija\u0107 dziewczyn\u0119 i unika\u0107 jej spojrzenia.<\/p>\n\n\n\n<p>R\u00f3wie\u015bnicy jej nie rozumieli i niech\u0119tnie przystawali na jej towarzystwo. Przera\u017ceniem napawa\u0142a ich jej bezpo\u015brednio\u015b\u0107 oraz nieprzewidywalno\u015b\u0107. Z weso\u0142ej i roze\u015bmianej w par\u0119 chwil potrafi\u0142a przemieni\u0107 si\u0119 w smutn\u0105 i zranion\u0105 lub nieprzyjemn\u0105 i gniewn\u0105. Ka\u017cdy, nawet jej rodzice, mia\u0142 problem z nazwaniem charakteru Anieli. Czuli si\u0119 tak jakby tam by\u0142o ich wiele. Mo\u017ce i nawet zbyt wiele. Bo Aniela by\u0142a jak Marcel wynios\u0142a i jak Ja\u015bmina nie\u015bmia\u0142a, by\u0142a jak Tobiasz brutalna i jak Ania wra\u017cliwa. Aniela by\u0142a jak oni wszyscy i jak nikt inny na&nbsp; \u015bwiecie. I mimo, \u017ce ludzie zwykli jej unika\u0107 ona czu\u0142a do nich wszystkich ogromn\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107. Ka\u017cdy ju\u017c zd\u0105\u017cy\u0142 od niej us\u0142ysze\u0107, \u017ce ma pi\u0119kn\u0105 dusz\u0119, lecz nienawykli do takich rozm\u00f3w nie wiedzieli jak reagowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Pewnej nocy, gdy Aniela przekroczy\u0142a czerwony pr\u00f3g kobieco\u015bci, przyszed\u0142 do niej sen. Sen barwny i pe\u0142en znaczenia. Sen o ukrytych lustrach. Aniela rozumia\u0142a, \u017ce luster tych jest bardzo wiele i ka\u017cde z nich zmatowia\u0142e i zapomniane czeka\u0142o na ponowne wydobycie na \u015bwiat\u0142o dzienne. W \u015bnie dosta\u0142a wyra\u017any przekaz, \u017ce wydobycie tych luster jest bardzo wa\u017cne. Widzia\u0142a lustra owini\u0119te przez liany, inne przez w\u0119\u017ce, widzia\u0142a takie utopione w grz\u0105skim b\u0142ocie i takie, kt\u00f3re zasypa\u0142 z\u0142oty, ruchomy piasek. By\u0142y lustra z kt\u00f3rych wyrasta\u0142o silne drzewo, oraz lustra wkomponowane w gniazda. By\u0142y takie wisz\u0105ce w przera\u017caj\u0105cej pustce i takie otoczone przez niewyobra\u017caln\u0105 ilo\u015b\u0107 ludzi, og\u0142uszone kakofoni\u0105 d\u017awi\u0119k\u00f3w. By\u0142y lustra ogromne, zwyk\u0142e i malutkie. W pi\u0119knie zdobionych ramach oraz pop\u0119kane. By\u0142o i takie rozbite, kt\u00f3re rani\u0142o. I by\u0142o jedno l\u015bni\u0105ce, kt\u00f3re razi\u0142o i zmusza\u0142o do odwr\u00f3cenia wzroku. I widzia\u0142a w\u015br\u00f3d tych wszystkich luster sam\u0105 siebie. Swoj\u0105 twarz i swoje ogromne, coraz wi\u0119ksze oczy. I czu\u0142a, \u017ce chodzi mi\u0119dzy lustrami z w\u0142asn\u0105 dusz\u0105 za r\u0119k\u0119. Gdy min\u0119\u0142y wszystkie, wesz\u0142y w las. Las dobrze Anieli znany. Tu sen si\u0119 urwa\u0142. Jeszcze przez kilka chwil Aniela nie rusza\u0142a si\u0119 z \u0142\u00f3\u017cka staraj\u0105c si\u0119 odtworzy\u0107 w g\u0142owie wszystkie obrazy.<\/p>\n\n\n\n<p>Tego popo\u0142udnia, gdy wykona\u0142a wszystkie powierzone sobie obowi\u0105zki, gdy ojciec zburcza\u0142 j\u0105 za wymy\u015blon\u0105 przewin\u0119, a mama zap\u0142aka\u0142a nad kolejn\u0105 sw\u0105 niedol\u0105, roze\u017alona i zrozpaczona Aniela ruszy\u0142a w las. Z ka\u017cdym kokiem i z ka\u017cdym kolejnym mijanym drzewem powraca\u0142 do niej spok\u00f3j, znana harmonia, poczucie szcz\u0119\u015bcia. Tak cudownie i od\u015bwie\u017caj\u0105co by\u0142o znale\u017a\u0107 si\u0119 w\u015br\u00f3d drzew. Nie musie\u0107 czu\u0107. Nie, zaraz, poczu\u0142a \u017ce nie tak to zdanie mia\u0142o zabrzmie\u0107. Nie musie\u0107 czu\u0107\u2026 innych. G\u0142o\u015bny wydech, kt\u00f3ry natychmiast wypu\u015bci\u0142a z ust roz\u015bmieszy\u0142 j\u0105. Przytuli\u0142a si\u0119 do znanej sobie lipy, szukaj\u0105c ukojenia w szumie jej delikatnych li\u015bci. Spojrza\u0142a w g\u00f3r\u0119, w koron\u0119 i pomy\u015bla\u0142a, \u017ce luster, za kt\u00f3rymi kryj\u0105 si\u0119 ludzie, jest r\u00f3wnie wiele jak tych ta\u0144cz\u0105cych, zielonych baletnic.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie b\u0119d\u0119 ich lustrem \u2013 nawet si\u0119 nie zdziwi\u0142a s\u0142owom, kt\u00f3re z moc\u0105 i spokojem pop\u0142yn\u0119\u0142y jej z ust. A wszystko dlatego, \u017ce swe \u017ar\u00f3d\u0142o bra\u0142y w brzuchu, jej \u015bwi\u0105tyni m\u0105dro\u015bci. Plus dzisiejszej nocy sta\u0142a si\u0119 kobiet\u0105. Mog\u0142a wi\u0119c po\u017cegna\u0107 dzieci\u0119ce rozwi\u0105zania i zacz\u0105\u0107 poznawa\u0107 siebie na nowo.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie by\u0142a jednak pewna, jak to zrobi\u0107. Na szcz\u0119\u015bcie mia\u0142a wok\u00f3\u0142 tak wielu nauczycieli. Patrzy\u0142a jak drzewa ugina wiatr, jak li\u015bcie ta\u0144cz\u0105, nieusztywnione. Patrzy\u0142a jak p\u0142ynie rw\u0105ca rzeka, jak raz przybiera, innym razem opada p\u0142yn\u0105c w swym korycie. Patrzy\u0142a na traw\u0119, kt\u00f3ra si\u0119 podnosi po tym, jak nadepnie j\u0105 swoj\u0105 go\u0142\u0105 stop\u0105. Patrzy\u0142a te\u017c na zwierz\u0119ta, na ich naturalno\u015b\u0107 i niewymuszon\u0105 si\u0142\u0119 \u017cyciow\u0105. Uko\u0142ysana tymi obrazami ju\u017c nie \u015bni\u0142a o lustrach, lecz budzi\u0142a si\u0119 do nowego \u017cycia.<\/p>\n\n\n\n<p>W domu rodzice natychmiast poczuli zmian\u0119. Aniela na \u0142zy, gniew czy krzyk nie reagowa\u0142a r\u00f3wnie silnymi emocjami. Kontynuowa\u0142a swoj\u0105 prac\u0119 lub wychodzi\u0142a do w\u0142asnej izdebki. Przy stole nie zabiera\u0142a g\u0142osu, chyba \u017ce wyra\u017anie wyrwana z my\u015bli bezpo\u015brednim pytaniem. A w domu narasta\u0142o napi\u0119cie. Nie dawa\u0142a ju\u017c uj\u015bcia t\u0142umionym, wypartym emocjom, a doro\u015bli nie wiedzieli co zrobi\u0107 z ich intensywno\u015bci\u0105. Niestety i Aniela, mimo \u017ce stara\u0142a si\u0119 by\u0107 obok, napi\u0119cie to odczuwa\u0142a w ca\u0142ym swoim ciele.<\/p>\n\n\n\n<p>Na spotkaniach z przyjaci\u00f3\u0142mi czy podczas miejskiego pikniku ludzie szukali jej towarzystwa. Ze zdziwieniem jednak odkrywali Anieli spok\u00f3j i dystans. Czuli dyskomfort i za\u017cenowanie, czasem irytacj\u0119 lub pretensje. A Aniela trwa\u0142a pogr\u0105\u017cona w swych my\u015blach. Po kilku tygodniach zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce wok\u00f3\u0142 wiele si\u0119 zmieni\u0142o, lecz wcale nie na lepsze. Miasteczko pogr\u0105\u017ca\u0142o si\u0119 we mgle ci\u0119\u017ckich emocji. Aniela wr\u0119cz widzia\u0142a szar\u0105, lepk\u0105 ma\u017a, kt\u00f3ra op\u0142ywa\u0142a ich cia\u0142a. Wystraszona pow\u0119drowa\u0142a do lasu.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co ja mam robi\u0107? \u2013 pyta\u0142a na g\u0142os swej lipy. \u2013 Nie chcia\u0142am by\u0107 ich lustrem, a jednak oni wci\u0105\u017c nie chc\u0105 z w\u0142asnymi pracowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wszystko potrzebuje czasu, dziecko. \u2013 niespodziewanie blisko siebie us\u0142ysza\u0142a ciep\u0142y g\u0142os starszej kobiety. Odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 zaskoczona.<\/p>\n\n\n\n<p>-Kim jeste\u015b?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jestem tu, aby\u015b mog\u0142a poczu\u0107 wsparcie. Jestem, aby Ci podzi\u0119kowa\u0107 za to, co robisz.<\/p>\n\n\n\n<p>Aniela wpatrywa\u0142a si\u0119 w twarz kobiety i czu\u0142a jak jej strach si\u0119 topi. Rozpuszcza. Ponownie poczu\u0142a lekko\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak. Prze\u017cyj emocj\u0119, nie blokuj, poczuj j\u0105, poobserwuj, zrozum i pu\u015b\u0107. Widzisz te dzikie drzewa wok\u00f3\u0142? Dzikie bo wolne, a wolne bo d\u0105\u017c\u0105 ca\u0142\u0105 sw\u0105 istot\u0105 do bycia sob\u0105, do wype\u0142nienia kszta\u0142tu, kt\u00f3ry dla siebie odnalaz\u0142y, do rado\u015bci z bycia\u2026 drzewem. A Ty, moja ma\u0142a, odnajd\u017a rado\u015b\u0107 z bycia sob\u0105, cudown\u0105 Aniel\u0105. W kszta\u0142cie, kt\u00f3ry poczujesz, \u017ce jest Tw\u00f3j. Du\u017co si\u0119 dzieje wok\u00f3\u0142, du\u017co rzeczy, kt\u00f3re mog\u0105 Ci\u0119 przyt\u0142acza\u0107. Ale b\u0105d\u017a jak drzewa, one walcz\u0105 ze wszystkich si\u0142, aby post\u0119powa\u0107 wed\u0142ug w\u0142asnych praw, rozwija\u0107 sw\u00f3j w\u0142asny kszta\u0142t, pokazywa\u0107 prawdziwych siebie. Korony wys\u0142uchuj\u0105 tajemnic m\u0105drego wiatru, li\u015bcie ta\u0144cz\u0105 do jego melodii, korzenie si\u0119gaj\u0105 niesko\u0144czono\u015bci, komunikuj\u0105 si\u0119 z innymi, ucz\u0105. A jednak drzewo zawsze pozostaje sob\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Aniela ch\u0142on\u0119\u0142a ka\u017cde s\u0142owo staruszki.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jak ja b\u0119d\u0119 wiedzie\u0107, \u017ce to m\u00f3j kszta\u0142t, \u017ce to w co wk\u0142adam moje si\u0142y to jest pokazanie prawdziwej siebie?<\/p>\n\n\n\n<p>Staruszka po\u0142o\u017cy\u0142a jej d\u0142o\u0144 na brzuchu \u2013 St\u0105d. \u2013 powiedzia\u0142a i ju\u017c jej nie by\u0142o. Aniela nie rozgl\u0105da\u0142a si\u0119, nie szuka\u0142a jej nigdzie, wdzi\u0119czna za udzielone wsparcie i m\u0105dro\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Kolejne spotkania z lud\u017ami up\u0142yn\u0119\u0142y jej spokojniej. Oni r\u00f3wnie\u017c wydawali si\u0119 przy niej odpr\u0119\u017ca\u0107. Tym, kt\u00f3rzy pytali opowiada\u0142a o lustrach oraz dzieli\u0142a si\u0119 wiedz\u0105, jakie to wa\u017cne ujrze\u0107 siebie i kreowa\u0107 siebie w kszta\u0142t, kt\u00f3ry zapragn\u0119\u0142a dla nas nasza dusza.<\/p>\n\n\n\n<p>Aniela mia\u0142a w sobie te\u017c wiele akceptacji na ich brak woli &nbsp;zmian oraz ogromn\u0105 rado\u015b\u0107, gdy te zmiany dostrzega\u0142a. A \u017ce widzia\u0142a wi\u0119cej, widzia\u0142a te\u017c jak niekt\u00f3re lustra zosta\u0142y odkurzone, inne sklejone, wyci\u0105gni\u0119te z g\u0142\u0119bin ziemi. Widzia\u0142a jak najpierw niepewnie, potem coraz \u015bmielej, ludzie wpatrywali si\u0119 w te lustra i coraz bardziej kochali to, co tam dostrzegali.<\/p>\n\n\n\n<p>Aniela czu\u0142a si\u0119 wolna, czu\u0142a si\u0119 dzika i czu\u0142a ogromn\u0105 wdzi\u0119czno\u015b\u0107 do drzew, swoich nauczycieli. A gdy doros\u0142a, opu\u015bci\u0142a dom swych rodzic\u00f3w bez \u017calu. Pragn\u0119\u0142a stan\u0105\u0107 na w\u0142asne nogi, a im z wdzi\u0119czno\u015bci wysy\u0142a\u0142a intencj\u0119, aby zdobyli si\u0119 na odwag\u0119 spojrzenia sobie samym w oczy.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pisz\u0105c t\u0105 bajk\u0119 pracowa\u0142am z jednym z wa\u017cniejszych moich proces\u00f3w. Proces\u00f3w, kt\u00f3re wci\u0105\u017c oczywi\u015bcie trwaj\u0105. To jest stawania w swojej mocy, rozumienia kim jestem i jak by\u0107 najlepsz\u0105 wersj\u0105 siebie. Historia ta przedstawia siln\u0105 kobiet\u0119. Kobiet\u0119, kt\u00f3ra stawia na siebie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":32,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4],"tags":[],"class_list":["post-31","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-basnie","bwp-masonry-item","bwp-col-3","bwp-post-has-title"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/31","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=31"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/31\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":89,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/31\/revisions\/89"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/32"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=31"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=31"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/gawedziarka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=31"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}